Piotr Protasiewicz wróci do Polonii Bydgoszcz w innej roli? „Nigdy nie mów nigdy"

m
Piotr Protasiewicz jest doskonale znany bydgoskim kibicom z ośmiu sezonów w barwach Polonii. Obecnie startuje w swoim macierzystym klubie z Zielonej Góry, ale nie wyklucza, że w przyszłości jego drogi znów poprowadzą na Sportową 2.

Zobacz wideo: Najważniejsze transfery w PGE Ekstralidze. TOP 5

Protasiewicz odwiedził bydgoski klub kilka dni temu (przy okazji nagrywania programu tv), a na Sportowej 2 spotkał się m.in. z prezesem Jerzym Kanclerzem i dyrektorem sportowym Polonii Tomaszem Gollobem.

Przy okazji "PePe" został przepytany przez klubową telewizję o plany na przyszłość. Czy jest w niej miejsce dla Bydgoszczy i Polonii? - W Bydgoszczy jestem minimum trzy, cztery razy w miesiącu, na kilka dni - wyznał żużlowiec. - Ja tutaj naprawdę przeżyłem wspaniały kawałek życia, tu się urodziły nasze dzieci, chodziły tu do przedszkola. Do 2018 roku miałem też dom pod Bydgoszczą. Sprzedałem go, ale w trakcie budowy jest piękny apartament w centrum miasta, który będzie nasz. Mam tu również świetnych przyjaciół i sponsorów - m.in. firmę Pentel, z którą jestem od 24 lat. Z miastem łączą mnie też sprawy pozasportowe. Także jeśli chodzi o Polskę, to jest mój drugi dom i tak zostanie do końca życia - zapewnił.

Pytany o ewentualny powrót do Polonii, już w innej roli, Protasiewicz powiedział: - Nigdy nie mów nigdy. Trudno jest jednak na razie o takich rzeczach mówić. Jestem zawodnikiem, przygotowuję się do nowego sezonu, trudnego sezonu, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, gdzie jesteśmy stawiani, jako drużyna Falubazu w tych rozgrywkach. Teoretycznie, na papierze, nie mamy najsilniejszego składu, ale to jest tylko sport. Także zdajemy sobie sprawę, że od każdego z nas, a szczególnie seniorów, zależy wiele, jeśli chodzi o siłę Falubazu. Przygotowujemy się do walki i to jest dla mnie teraz najważniejsze. Co będzie później? Trudno powiedzieć. To jest kwestia przyszłości. Niedalekiej, bo nie będę jeździł dziesięć lat, tylko maksymalnie rok, dwa, może trzy jak Bozia da zdrówko. A później? Czemu nie. Ja jestem facetem, który jeśli by coś robił, to chciałby to robić na sto procent. To więc kwestia tego, jaka jest wizja, jaki jest plan i jaka byłaby moja rola w jakimś projekcie. Wszystko jest więc możliwe, aczkolwiek na dziś, skupiam się na tym, co robię.

Piotr Protasiewicz to wychowanek klubu z Zielonej Góry. Startował też we Wrocławiu (1995-1996) i Toruniu (2003-204).

Do Polonii trafił w 1997 roku, jako indywidualny mistrz świata juniorów. Jego przejście do Bydgoszczy było wtedy najbardziej spektakularnym transferem. W Polonii startował przez osiem sezonów (1997-2002 oraz 2005-2006) i był jednym z liderów drużyny. Z Polonią zdobył m.in. cztery tytuły drużynowego mistrza Polski, w bydgoskich barwach wywalczył również tytuł indywidualnego mistrza kraju.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie