Plakat z maczetą na drzwiach szubińskiego punktu szczepień

Roman Laudański
Roman Laudański
Ten plakat został nocą naklejony na drzwi punktu szczepień w Szubinie.
Ten plakat został nocą naklejony na drzwi punktu szczepień w Szubinie. adesłane
Wszystko wskazuje na to, że do Polski dotrze czwarta fala koronawirusa. A do osiągnięcia odporności stadnej jeszcze nam daleko. Na dodatek antyszczepionkowcy straszą ludzi.

- U nas ze szczepieniami jest dokładnie tak samo jak w województwie kujawsko – pomorskim i w całym kraju – mówi Mariusz Piotrkowski, burmistrz Szubina. - Około 43,5 proc. mieszkańców zaszczepiło się dwoma dawkami, a jedną dawką – około 50 proc. I nie ma co ukrywać, że tempo szczepień drastycznie spadło. Jeszcze miesiąc temu przed punktami ustawiały się kolejki chętnych. Dziś zainteresowanie zmalało. Ci, którzy chcieli się zaszczepić, już to zrobili, a reszta ma wątpliwości, nie chcą się rejestrować, szczepić.

W gminie Szubin mieszka ok. 23,9 tys. mieszkańców, w tym 9,5 tys. w Szubinie. Burmistrz Piotrkowski zapewnia, że przy każdej okazji proponują mieszkańcom szczepienia. W sobotę podczas imprezy “Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą”, zorganizowanej na plaży w Wąsoszu – oprócz pokazów tematycznych ustawiono również punkt szczepień. Kto chciał – mógł się zaszczepić. W ramach akcji “Autobus szczepieniowy” zainicjowanej przez wojewodę, będą w Królikowie, Zalesiu i Rynarzewie. Byli w sołectwie Tur. Nie trzeba było się z wyprzedzeniem umawiać, tylko przyjść i zaszczepić się.

Wątpliwa sława

O Szubinie zrobiło się głośno w całym kraju, ale to wątpliwa sława. “W nocy z 21 na 22 czerwca br. nieustalony na tę chwilę sprawca zawiesił na drzwiach placówki świadczącej usługi medyczne plakat, a zawarte na nim treści wywołały u pokrzywdzonego poczucie zagrożenia. Dodatkowo prowadzone są czynności wyjaśniające w trybie kodeksu wykroczeń o kradzież plakatu informującego o usługach medycznych świadczonych przez placówkę. Do tego zdarzenia doszło w tym samym miejscu i czasie, jak w sprawie opisanej powyżej. Wizerunek osoby podejrzewanej o oba czyny był publikowany w środkach masowego przekazu, jednak nie przyniosło to spodziewanych efektów i do szubińskich policjantów nie zgłosiła się żadna osoba, która pomogłaby w identyfikacji mężczyzny”. Tyle policja.

Twarzą w twarz z lekarzem

- Zaczęliśmy szczepić z końcem stycznia, kiedy w całym kraju ruszały takie punkty jak nasz – wspomina doktor Michał Szymczak, specjalista chorób wewnętrznych z Szubina. - Dziś na terenie trzech powiatów mamy kilka punktów szczepień, a w szczytowym momencie zatrudnialiśmy w nich około 25 osób. Początkowo ludzie byli szczerze zadowoleni, wręcz wzruszeni, że mogą się sprawnie zaszczepić, że po rok pandemii mogą stanąć twarzą w twarz z lekarzem. Dotąd nie zmarnowaliśmy ani jednej dawki szczepionki! Pracowaliśmy w soboty i niedziele. Zabiegliśmy o większe dostawy, co początkowo było bardzo trudne. Etap wyrazów wdzięczności, jak domowe rogaliki czy kwiaty za sprawne zarejestrowanie jest już za nami. Teraz osoby nazywające się antyszczepionkowcami niszczą nasze plakaty i używają wobec nas gróźb karalnych. A przypomnę, że do każdego pacjenta podchodzimy z szacunkiem, szczepimy różne osoby, ostatnio bezdomnych ze Stołówki Świętej Faustyny. Szczepimy prokuratorów, policjantów, nauczycieli, pielęgniarki, bezdomnych i za to dostajemy - jak nazwać to inaczej – po prostu w pysk! Nasza działalność musiała kogoś mocno zaboleć!

Gdyby ktoś miał wątpliwości, co do celowości szczepień, to warto przypomnieć, że w Szubinie i Nakle działał tzw. szpital covidowy. Dlatego w szubińskim Urzędzie Stanu Cywilnego rejestrowane były wszystkie szpitalne zgony, których liczba była przerażająca.
Podczas lockdownu w gminie Szubin, jak i we wszystkich innych, najbardziej ucierpiały branże świadczące usługi dla mieszkańców – restauracje, hotele, firmy autobusowe, busowe . - Pozostałym – zaryzykuję twierdzenie – chyba udało się przetrwać ten trudny okres – mówi burmistrz. - Nie było spektakularnych upadków, ale zamknięcie odczuł każdy. Przedsiębiorcy podkreślali, że obroty i dochody wzrastały pomiędzy falami zamknięcia, a później – kiedy nadeszła trzecia fala, odczuli spadki. No i szkoły. Byłoby dobrze, gdyby dzieci wróciły do normalnego nauczania.

Ten plakat został nocą naklejony na drzwi punktu szczepień w Szubinie.
Ten plakat został nocą naklejony na drzwi punktu szczepień w Szubinie. adesłane

Maczeta na szyi

Punkt szczepień doktora Michała Szymczaka znajduje się w lokalu po sklepie przy ulicy 3 Maja. Okna wystawowe oklejone były folią z informacją o działalności punktu szczepień. Do czasu. Gdzieś w maju folia została zdrada przez nieznanego sprawcę. - Po tym zdarzeniu zainwestowaliśmy w monitoring, alarm - mówi doktor Szymczak. - Nie spodziewałem się, że coś takiego będzie potrzebne, ponieważ to nie jest sklep jubilerski! Mieliśmy prawie pewność, że nic więcej już się nie wydarzy. W połowie czerwca kamera zarejestrowała mężczyznę w czapce, z zasłoniętą twarzą, który ponownie zdarł okleinę z szyby, a na drzwiach przykleił plakat, który odebraliśmy jako groźby kierowane pod naszym adresem. Na plakacie kobieta przytyka do szyi lekarza maczetę. Medyk trzyma w ręce strzykawkę, na fartuchu ma naszywkę z flagą Unii Europejskiej, a napis głosi: “ręce precz od dzieci".
Doktor Szymczak: - Czy szczepiliśmy dzieci? Owszem te, które zgłaszały się do nas z rodzicami. Nikogo wołami nie ciągnęliśmy na szczepienia. To wszystko jest niesmaczne i bardzo daleko odbiega od norm wzajemnego komunikowania się. Takie zachowanie kojarzy mi się jednoznacznie ze Stanami Zjednoczonymi i działalnością Ku Klux Klanu. Taka forma wyrażania swoich przekonań jest zupełnie oderwana od rzeczywistości. Zawsze, jeżeli ktoś będzie chciał, mogę umówić się na rozmowę o czyichś wątpliwościach, ale nie coś takiego! Pytanie, co dalej?! Przecież pracują tu lekarze, pielęgniarki, ratownicy, personel administracyjny i każdy czuje niesmak.

Plakat został profesjonalnie wydrukowany. Policja nadal nie ujęła sprawcy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, sprawą z Szubina zajmą się również śledczy z innego województwa. Może wreszcie dojdzie do przełomu?

- Taki incydent nie powinien się wydarzyć – komentuje burmistrz Szubina. - Dzięki lekarzom – w tym doktorowi Szymczakowi – dajemy mieszkańcom szansę zaszczepienia się na miejscu, żeby nie musieli nigdzie jeździć, żeby czuli się bezpieczniej. Kto chce, może skorzystać. Wszystkim medykom należą się podziękowania za ich pracę. Mam nadzieję, że mieszkańcy to docenią. Jeśli ktoś jest przeciwnikiem szczepień, to nie musi utrudniać szczepienia tym, którzy tego chcą. Ten czym zasługuje na potępienie. To był – mówiąc delikatnie – wybryk chuligański. Sprawca powinien ponieść konsekwencje swojego czynu.

Odpowiedzialność za słowo

- Hejt nie jest niczym przyjemnym, każdy czuje z tego powodu niesmak. Zgłaszając sprawę policji pokazujemy, że działamy w słusznej sprawie i nie pozwolimy, żeby ktoś nas atakował – mówi doktor Szymczak, który ufundował również nagrodę w wysokości tysiąca złotych za wskazanie sprawcy.
Doktor opowiada także o niespójnym działaniu rządu.

- Jeśli polski rząd, nie patrzę na barwy polityczne, mówi: szczepcie się, a z drugiej strony romansuje z antyszczepionkowcami, w obrzydliwy sposób tolerując to, co się dzieje, to czemu mamy się dziwić?-

Kiedy ktoś uderza w nauczycieli, medyków, w szczepienia, to nie ma błyskawicznego potępienia, tylko grozi się palcem tym ludziom. Taka sytuacja jak w Grodzisku (atak antyszczepionkowców na punkt szczepień – przyp.red.) powinna spotkać się z ostrą odpowiedzią państwa. Przecież chcemy uchronić społeczeństwo przed kolejną falą pandemii, chyba że myślimy tylko o rozpadzie koalicji rządzącej, przedterminowych wyborach i dlatego nie wolno zadzierać z potencjalnym elektoratem. Czy taki “głos rozsądku” dominuje w linii partyjnej?

W mediach społecznościowych działalność doktora Szymczaka spotyka się ze wsparciem osób, którym zależy na szczepieniach, ale – jak to w internecie – pojawiają się także głosy negatywne. - Wylewa się na nas fala hejtu. Niektórzy piszą: “dobrze im tak, powinni wisieć za ten eksperyment!” Przecież to totalny brak odpowiedzialności za słowa! Jeśli ktoś nie chce się szczepić, to tego nie zrobi, ale pisanie, że dobrze się stało, że nam zniszczono mienie? Takich komentarzy jest bardzo dużo i nikt z nimi niczego nie robi.

Burmistrz Mariusz Piotrkowski podkreśla, że nie ma w Szubinie żadnych sformalizowanych struktur antyszczepionkowych. Zastrzega też, że nie śledzi mediów społecznościowych i nie czyta opinii, które tam mogą się pojawiać. Burmistrz rozmawiał też z proboszczami z miejscowych parafii w sprawie prośby do mieszkańców, by się szczepili. - Apel został odczytany i pojawił się wraz z informacją o punktach szczepień w przykościelnych gablotach – dodaje.

Działanie uprzedzające

- To, co dzieje się w związku z przymusem szczepienia dla różnych grup społecznych w zachodniej Europie, np. we Francji zaczyna budzić niezdrowe reakcje także w Polsce – komentuje dr Sławomir Drelich, politolog i etyk z UMK w Toruniu. - Nowe obostrzenia dotkną przede wszystkim osoby niezaszczepione. Środowiska antyszczepionkowe zaktywizowały się, by uprzedzić działania polskiego rządu. Co prawda takich zapowiedzi jeszcze nie ma, ale już Rada Medyczna przy Prezesie Rady Ministrów zapowiada, że rekomenduje obowiązkowość szczepień dla wszystkich medyków. Rząd i partia rządząca stały się zakładnikami środowisk antyszczepionkowców. Jeśli spojrzymy na mapę szczepień, to zobaczymy, że wschodnia Polska – Podkarpacie, Małopolska i Podlasie są regionami o najniższym współczynniku zaszczepienia, a partia rządząca ma świadomość, że ci ludzie są często ich wyborcami. Dlatego rządzący zapewne będą bardzo ostrożnie podchodzili do tej grupy. Nie sądzę też, by odważyli się na działania daleko posunięte, niż we Francji. Jeśli w Polsce zostałyby wprowadzone jakieś formy obostrzeń wobec osób niezaszczepionych, to protesty antyszczepionkowców mogą się zaostrzać – dodaje dr Drelich. - Wystarczy spojrzeć na statystyki, 50 proc. Polaków zaszczepiona jest przynajmniej jedną dawką, a reszta nie jest, choć mogłaby się zaszczepić. Podejrzewam, że to ludzie, którzy zaszczepić się po prostu nie chcą. To oddaje skalę stosunku do szczepień sprzed roku, kiedy szczepionek jeszcze nie było na rynku. Widać, że w ciągu tego roku zaufanie do szczepień wcale nie wzrosło. Wydaje mi się, że rząd nie pójdzie na zwarcie z antyszczepionkowcami. Ministerstwo Zdrowia raczej będzie rekomendowało lokalne lub powiatowe lockdowny tam, gdzie sytuacja będzie wyglądała kiepsko, a nie zdobędzie się na jakiekolwiek ruchy w stronę osób niezaszczepionych.

Co ty wiesz o higienie?

Z czego wynika tak duża popularność haseł antyszczepionkowych? - Z siły internetu i słabości edukacji zdrowotnej w Polsce – tłumaczy dr Drelich. - W internecie, w mediach społecznościowych rozchodzą się wszelkie nieprawdziwe informacje. Im bardziej kontrowersyjne, tym częściej są udostępniane. One bardzo często mają charakter wiedzy tajemnej, która wreszcie komuś została udostępniona. Często bazują również na szczątkowej, prawdziwej wiedzy. Na tym polega ich siła. Podobnie jak siła spiskowych teorii dziejów. Zawsze punktem wyjścia jest kontrowersyjna, ale w jakiejś części prawdziwa informacja, wokół której budowana jest cała teoria. To pierwsza przyczyna sukcesu tych środowisk. Druga, a mówię to jako nauczyciel, wicedyrektor szkoły, pracownik naukowy, bardzo słaba w naszym społeczeństwie edukacja prozdrowotna, wiedzy o higienie. Jeśli w szkole uczy się mitozy, mejozy, a nie uczy o tym, czym jest szczepienie i na czym polega, to niestety mamy takie, a nie inne efekty. To powinno być wezwanie do porządnej edukacji biologicznej, edukacji w zakresie higieny, w szczególności na poziomie szkoły podstawowej.

Czy czeka nas czwarta fala? - Wszystko na to wskazuje – mówi dr Michał Szymczak. - I bardzo smutne jest to, że mamy doskonałe narzędzie – szczepionki, by poradzić sobie z epidemią, ale widać, że część z nas wie lepiej co ich “ochroni”.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Temida
Foliarze plują jadem. Mowa nienawiści u nich to norma. Wywodzą się głównie z patologii więc łatwo nimi manipulować.....
A
Antykowidowiec
pl.wikipedia.org/wiki/False_flag

False flag lub false flag operation (dosł. fałszywa flaga), działania pod obcą banderą – tajna operacja prowadzona w celu wprowadzenia w błąd, stworzenia wrażenia, że dana grupa, naród, państwo itp. jest rzekomo odpowiedzialna za pewne działania. Operacja false flag ma sprawiać wrażenie, że została przeprowadzona przez tych, których ma zdyskredytować.

Nazwa wywodzi się z militarnej koncepcji false colors, czyli operacji wykonanej w obcych barwach narodowych. Operacje false flag nie są ograniczone do działań wojennych, ale mogą występować również w czasie pokoju. Często celem jest obarczenie winą kogoś innego, np. wrogiego państwa, organizacji albo grupy etnicznej.
A
Antykowidowiec
Kowidowcy podrzucając do swojego gniazda plakat atakujący ich samych, aby oskarżyć nas, postąpili dokładnie tak, jak hitlerowcy 31 sierpnia 1939 roku w radiostacji w Gliwicach. Patrz:

pl.wikipedia.org/wiki/Prowokacja_gliwicka

A pan Laudański usuwając komentarz, który wskazuje prawdę, tym samym propaguje faszyzm, co w naszym kraju jest podobno (jeszcze) zabronione.
:/
Już, k...wa, wszystko powycinane.
G
Grzechu
Założę się, że pikczer ma dłuższą historię, jest pokłosiem pokątnych testów przez zachodnie koncerty farmaceutyczne na biedakach z Afryki.
G
Gość
Zaraz nam. Szamanow z Afryki każą słuchać, jeden jak. Przyjechal to pełny stadion był
G
Gość
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

1 sierpnia, 19:14, Kto ma odpowiadać karnie?:

Nie ma 100 proc. skuteczności szczepionki przeciwko transmisji wirusa, a więc obiecywanie, że możemy chodzić bez maseczek, że personel medyczny zaszczepiony dwoma dawkami może nie używać środków ochrony indywidualnej, jest błędem - podkreśla dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wskazuje są już przypadki osób po dwóch dawkach, które maja dodatni wynik testu w kierunku koronawirusa. Jednocześnie podkreśla, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19.

Dr Paweł Grzesiowski podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia podkreślał, że szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa. [..]

(za: politykazdrowotna.com )

1 sierpnia, 19:32, Gość:

trochę bez kontekstu wrzucone, owszem, szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa, ale zdecydowanie zmniejszają tą transmisję, dodatkowo chronią zaszczepionych przed ciężkim przebiegiem, który mógłby wymagać leczenia szpitalnego. Tym samym takie osoby nie blokują miejsca innym w szpitalach, co pośrednio może ratować życie innych.

Nie chcesz się zaszczepić? Nie blokuj miejsc w szpitalach, blokując miejsca, możesz zabrać je tym, którzy nie ze swojej winy mogą wymagać hospitalizacji. Transmisja wirusa przez zaszczepionych nie zmienia faktu, że poprzez szczepienia zabezpieczają nie tylko siebie ale i innych, nawet jeśli pośrednio.

1 sierpnia, 19:42, Kto ma odpowiadać karnie?:

Tam niżej masz wyraźną opinię, że nie "zmniejszają" a właśnie w wyraźny sposób wręcz ZWIĘKSZAJĄ.

A poza tym, skoro zgadzamy się, że "wyszczepieni" także "zakażają" -- to w ogóle całe to "bicie piany" staje się zupełnie bezprzedmiotowe.

Czujesz się "zabezpieczony" po "wyszczepieniu"? To się "wyszczep" -- nikt ci przecież nie broni -- i będziesz już (w swoim pojęciu) "bezpieczny".

Zaś od innych -- i od ich "bezpieczeństwa" -- się od.. stosunkuj. Oni potrafią sami zadbać o swoje bezpieczeństwo i nie potrzebują nieproszonych rad od rozmaitych "Wujków Dobra Rada".

Ty jesteś "zabezpieczony" -- to się ciesz, a cudzymi sprawami się nie interesuj.

1 sierpnia, 20:35, Gość:

nadal nie rozumiesz głównego argumentu szczepień, one nie tyle zabezpieczają przed samym zarażeniem, co przed przeciążeniem służby zdrowia, a co za tym idzie ma BEZPOŚREDNI wpływ na zdrowie innych. Ale to typowe zachowanie antyszczepionkowego motłochu, do którego przez aluminiowe czapeczki nic nie trafia

1 sierpnia, 20:40, Kto ma odpowiadać karnie?:

Chyba sobie kpisz.

Tzw. "służba zdrowia" w ogóle nie chce zajmować się niczym innym, niż mitycznym "kowidem", z uwagi na wysokie dodatki "kowidowe" -- szczególnie, jak kogoś uda się wepchnąć pod respirator (gdzie odwali kitę w krótkim czasie).

Oni sobie niczego tak nie życzą, jak "być przeciążonymi" kowidozą możliwie jak najdłużej. To są dla nich "żniwa"!

Nadal to nie jest odpowiedź na argument, tylko atak na kolejną grupę wynikający właśnie z braku argumentów...

Czapeczka aluminiowa już pewnie aż świeci

K
Kto ma odpowiadać karnie?
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

1 sierpnia, 19:14, Kto ma odpowiadać karnie?:

Nie ma 100 proc. skuteczności szczepionki przeciwko transmisji wirusa, a więc obiecywanie, że możemy chodzić bez maseczek, że personel medyczny zaszczepiony dwoma dawkami może nie używać środków ochrony indywidualnej, jest błędem - podkreśla dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wskazuje są już przypadki osób po dwóch dawkach, które maja dodatni wynik testu w kierunku koronawirusa. Jednocześnie podkreśla, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19.

Dr Paweł Grzesiowski podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia podkreślał, że szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa. [..]

(za: politykazdrowotna.com )

1 sierpnia, 19:32, Gość:

trochę bez kontekstu wrzucone, owszem, szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa, ale zdecydowanie zmniejszają tą transmisję, dodatkowo chronią zaszczepionych przed ciężkim przebiegiem, który mógłby wymagać leczenia szpitalnego. Tym samym takie osoby nie blokują miejsca innym w szpitalach, co pośrednio może ratować życie innych.

Nie chcesz się zaszczepić? Nie blokuj miejsc w szpitalach, blokując miejsca, możesz zabrać je tym, którzy nie ze swojej winy mogą wymagać hospitalizacji. Transmisja wirusa przez zaszczepionych nie zmienia faktu, że poprzez szczepienia zabezpieczają nie tylko siebie ale i innych, nawet jeśli pośrednio.

1 sierpnia, 19:42, Kto ma odpowiadać karnie?:

Tam niżej masz wyraźną opinię, że nie "zmniejszają" a właśnie w wyraźny sposób wręcz ZWIĘKSZAJĄ.

A poza tym, skoro zgadzamy się, że "wyszczepieni" także "zakażają" -- to w ogóle całe to "bicie piany" staje się zupełnie bezprzedmiotowe.

Czujesz się "zabezpieczony" po "wyszczepieniu"? To się "wyszczep" -- nikt ci przecież nie broni -- i będziesz już (w swoim pojęciu) "bezpieczny".

Zaś od innych -- i od ich "bezpieczeństwa" -- się od.. stosunkuj. Oni potrafią sami zadbać o swoje bezpieczeństwo i nie potrzebują nieproszonych rad od rozmaitych "Wujków Dobra Rada".

Ty jesteś "zabezpieczony" -- to się ciesz, a cudzymi sprawami się nie interesuj.

1 sierpnia, 20:35, Gość:

nadal nie rozumiesz głównego argumentu szczepień, one nie tyle zabezpieczają przed samym zarażeniem, co przed przeciążeniem służby zdrowia, a co za tym idzie ma BEZPOŚREDNI wpływ na zdrowie innych. Ale to typowe zachowanie antyszczepionkowego motłochu, do którego przez aluminiowe czapeczki nic nie trafia

Chyba sobie kpisz.

Tzw. "służba zdrowia" w ogóle nie chce zajmować się niczym innym, niż mitycznym "kowidem", z uwagi na wysokie dodatki "kowidowe" -- szczególnie, jak kogoś uda się wepchnąć pod respirator (gdzie odwali kitę w krótkim czasie).

Oni sobie niczego tak nie życzą, jak "być przeciążonymi" kowidozą możliwie jak najdłużej. To są dla nich "żniwa"!

G
Gość
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

1 sierpnia, 19:14, Kto ma odpowiadać karnie?:

Nie ma 100 proc. skuteczności szczepionki przeciwko transmisji wirusa, a więc obiecywanie, że możemy chodzić bez maseczek, że personel medyczny zaszczepiony dwoma dawkami może nie używać środków ochrony indywidualnej, jest błędem - podkreśla dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wskazuje są już przypadki osób po dwóch dawkach, które maja dodatni wynik testu w kierunku koronawirusa. Jednocześnie podkreśla, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19.

Dr Paweł Grzesiowski podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia podkreślał, że szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa. [..]

(za: politykazdrowotna.com )

1 sierpnia, 19:32, Gość:

trochę bez kontekstu wrzucone, owszem, szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa, ale zdecydowanie zmniejszają tą transmisję, dodatkowo chronią zaszczepionych przed ciężkim przebiegiem, który mógłby wymagać leczenia szpitalnego. Tym samym takie osoby nie blokują miejsca innym w szpitalach, co pośrednio może ratować życie innych.

Nie chcesz się zaszczepić? Nie blokuj miejsc w szpitalach, blokując miejsca, możesz zabrać je tym, którzy nie ze swojej winy mogą wymagać hospitalizacji. Transmisja wirusa przez zaszczepionych nie zmienia faktu, że poprzez szczepienia zabezpieczają nie tylko siebie ale i innych, nawet jeśli pośrednio.

1 sierpnia, 19:42, Kto ma odpowiadać karnie?:

Tam niżej masz wyraźną opinię, że nie "zmniejszają" a właśnie w wyraźny sposób wręcz ZWIĘKSZAJĄ.

A poza tym, skoro zgadzamy się, że "wyszczepieni" także "zakażają" -- to w ogóle całe to "bicie piany" staje się zupełnie bezprzedmiotowe.

Czujesz się "zabezpieczony" po "wyszczepieniu"? To się "wyszczep" -- nikt ci przecież nie broni -- i będziesz już (w swoim pojęciu) "bezpieczny".

Zaś od innych -- i od ich "bezpieczeństwa" -- się od.. stosunkuj. Oni potrafią sami zadbać o swoje bezpieczeństwo i nie potrzebują nieproszonych rad od rozmaitych "Wujków Dobra Rada".

Ty jesteś "zabezpieczony" -- to się ciesz, a cudzymi sprawami się nie interesuj.

nadal nie rozumiesz głównego argumentu szczepień, one nie tyle zabezpieczają przed samym zarażeniem, co przed przeciążeniem służby zdrowia, a co za tym idzie ma BEZPOŚREDNI wpływ na zdrowie innych. Ale to typowe zachowanie antyszczepionkowego motłochu, do którego przez aluminiowe czapeczki nic nie trafia

K
Kto ma odpowiadać karnie?
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

1 sierpnia, 19:14, Kto ma odpowiadać karnie?:

Nie ma 100 proc. skuteczności szczepionki przeciwko transmisji wirusa, a więc obiecywanie, że możemy chodzić bez maseczek, że personel medyczny zaszczepiony dwoma dawkami może nie używać środków ochrony indywidualnej, jest błędem - podkreśla dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wskazuje są już przypadki osób po dwóch dawkach, które maja dodatni wynik testu w kierunku koronawirusa. Jednocześnie podkreśla, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19.

Dr Paweł Grzesiowski podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia podkreślał, że szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa. [..]

(za: politykazdrowotna.com )

1 sierpnia, 19:32, Gość:

trochę bez kontekstu wrzucone, owszem, szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa, ale zdecydowanie zmniejszają tą transmisję, dodatkowo chronią zaszczepionych przed ciężkim przebiegiem, który mógłby wymagać leczenia szpitalnego. Tym samym takie osoby nie blokują miejsca innym w szpitalach, co pośrednio może ratować życie innych.

Nie chcesz się zaszczepić? Nie blokuj miejsc w szpitalach, blokując miejsca, możesz zabrać je tym, którzy nie ze swojej winy mogą wymagać hospitalizacji. Transmisja wirusa przez zaszczepionych nie zmienia faktu, że poprzez szczepienia zabezpieczają nie tylko siebie ale i innych, nawet jeśli pośrednio.

Tam niżej masz wyraźną opinię, że nie "zmniejszają" a właśnie w wyraźny sposób wręcz ZWIĘKSZAJĄ.

A poza tym, skoro zgadzamy się, że "wyszczepieni" także "zakażają" -- to w ogóle całe to "bicie piany" staje się zupełnie bezprzedmiotowe.

Czujesz się "zabezpieczony" po "wyszczepieniu"? To się "wyszczep" -- nikt ci przecież nie broni -- i będziesz już (w swoim pojęciu) "bezpieczny".

Zaś od innych -- i od ich "bezpieczeństwa" -- się od.. stosunkuj. Oni potrafią sami zadbać o swoje bezpieczeństwo i nie potrzebują nieproszonych rad od rozmaitych "Wujków Dobra Rada".

Ty jesteś "zabezpieczony" -- to się ciesz, a cudzymi sprawami się nie interesuj.

G
Gość
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

1 sierpnia, 19:14, Kto ma odpowiadać karnie?:

Nie ma 100 proc. skuteczności szczepionki przeciwko transmisji wirusa, a więc obiecywanie, że możemy chodzić bez maseczek, że personel medyczny zaszczepiony dwoma dawkami może nie używać środków ochrony indywidualnej, jest błędem - podkreśla dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wskazuje są już przypadki osób po dwóch dawkach, które maja dodatni wynik testu w kierunku koronawirusa. Jednocześnie podkreśla, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19.

Dr Paweł Grzesiowski podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia podkreślał, że szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa. [..]

(za: politykazdrowotna.com )

trochę bez kontekstu wrzucone, owszem, szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa, ale zdecydowanie zmniejszają tą transmisję, dodatkowo chronią zaszczepionych przed ciężkim przebiegiem, który mógłby wymagać leczenia szpitalnego. Tym samym takie osoby nie blokują miejsca innym w szpitalach, co pośrednio może ratować życie innych.

Nie chcesz się zaszczepić? Nie blokuj miejsc w szpitalach, blokując miejsca, możesz zabrać je tym, którzy nie ze swojej winy mogą wymagać hospitalizacji. Transmisja wirusa przez zaszczepionych nie zmienia faktu, że poprzez szczepienia zabezpieczają nie tylko siebie ale i innych, nawet jeśli pośrednio.

K
Kto ma odpowiadać karnie?
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

Szpital: Szczepionki nie zapobiegają transmisji wirusa.

KOMUNIKAT DLA PACJENTÓW PRZYJMOWANYCH DO PLANOWEJ HOSPITALIZACJI

(dotyczy Szpitala Morskiego im. PCK oraz Szpitala Św. Wincentego a Paulo w Gdyni)

Drogi Pacjencie, mając na uwadze bezpieczeństwo Twoje i innych osób przebywających w szpitalu przed planowanym przyjęciem musisz mieć wykonany test w kierunku SARS COV 2.

Zasada ta dotyczy również osób zaszczepionych, ponieważ szczepionki nie zapobiegają transmisji wirusa.

(źródło: https://www.szpitalepomorskie.eu/ )

K
Kto ma odpowiadać karnie?
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

Nie ma 100 proc. skuteczności szczepionki przeciwko transmisji wirusa, a więc obiecywanie, że możemy chodzić bez maseczek, że personel medyczny zaszczepiony dwoma dawkami może nie używać środków ochrony indywidualnej, jest błędem - podkreśla dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej. Jak wskazuje są już przypadki osób po dwóch dawkach, które maja dodatni wynik testu w kierunku koronawirusa. Jednocześnie podkreśla, że szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19.

Dr Paweł Grzesiowski podczas posiedzenia senackiej komisji zdrowia podkreślał, że szczepienia nie chronią przed transmisją wirusa. [..]

(za: politykazdrowotna.com )

G
Gość
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

1 sierpnia, 18:52, Kto ma odpowiadać karnie?:

Dr Zbigniew Hałat: Medycy: To zaszczepieni przeciw COVID roznoszą zakażenie.

– Nawet szkoła podstawowa uczy dzieci, iż przechorowanie daje odporność, a ten kanon nauki jest obecnie łamany przez stwierdzenie, że to nie przechorowanie, ale szczepienie daje odporność. To kompletny absurd – powiedział w rozmowie z portalem RadioMaryja.pl dr Zbigniew Hałat, specjalista epidemiolog.

Dr Hałat zwrócił uwagę, że w przypadku szczepionki przeciw COVID-19 złamano wszelkie obowiązujące dotychczas normy i zasady. Chodzi przede wszystkim o powikłania związane z podaniem preparatu. – Jeżeli w standardowych pracach nad jakimikolwiek lekami ujawnione zostały zgony wynikające z zastosowania preparatów, wstrzymywano nad nimi pracę. W przypadku „szczepionek” przeciwko COVID-19 tak się nie stało, a ludzi nadal zmusza się do przyjęcia zastrzyków – podkreślił.

To jednak nie wszystko. Dr Hałat zauważył, że w przypadku tzw. pandemii COVID-19 „dokonano wyeliminowania leków do wczesnej terapii, które pozwoliłyby leczyć ludzi we wczesnych etapie zakażenia, a tym samym stworzono konstrukt handlowy zmuszający rządy, które są pod presją twórców nowego ładu ekonomicznego i światowego”. – Nie ma tutaj żadnych cech medycyny, tylko są cechy handlu oraz polityki – podkreślił.

W rozmowie poruszono również kwestię niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). W ocenie dr. Hałata to kolejna kwestia, która woła „o pomstę do nieba”. – Gdybyśmy mieli w kraju egzekwowane prawo i sprawiedliwość, to egzekwowano by zgłaszanie odczynów poszczepiennych zgodnie z przepisami opartymi o ustawę o chorobach zakaźnych i zakażeniach – w przepisie wykonawczym dotyczącym zgłaszania odczynów poszczepiennych. Ten problem jest do dzisiaj nierozwiązany. (…). Polska ma 47 razy mniej zgłoszeń do systemu europejskiego niż Holandia. To świadczy o tym, że lekarze którzy są odpowiedzialni za zgłaszanie, tego nie robią, a ich pacjenci umierają po podaniu zabójczych preparatów o czym nikt nie wie, więc kolejnym kandydatom do wyszczepiania nie zapala się czerwone światło. Ukrywanie prawdy jest zbrodnicze pod każdym względem – mówił lekarz.

– Generalnie rzecz biorąc, szczepionka ani nie jest skuteczna, ani nie zapobiega przed ciężkim stanem, ale powoduje nowe fale zakażeń, co jest udowodnione w bardzo wielu krajach, bo to osoby zaszczepione sieją zakażenia. Sens medyczny, epidemiologiczny szczepień jest żaden, sens moralny i prawny jest naganny oraz wymaga dochodzenia prokuratorskiego, a sens etyczny jest zawarty w Kodeksie norymberskim, w którym zakazano eksperymentów na ludziach, a podawanie tych preparatów – co wynika z dokumentów rejestracyjnych – jest eksperymentem – dodał rozmówca serwisu RadioMaryja.pl.

– Nawet WHO mówiła wcześniej, że muszą wystąpić objawy chorobowe, które będą warunkiem do zastosowania testu PCR, a nasi rządzący czytają w dokumentach tylko to, co im pasuje. Przypuszczam, iż koncerny czytają za nich te dokumenty i wskazują, że wprawdzie WHO napisała o konieczności wystąpienia objawów, ale oni nie będą tego traktować poważnie, bo negatywnie wpłynie to na kampanię wyszczepiania. Kiedy porównamy poszczególne kraje w czasie, to ewidentnie zauważymy, że po fali wyszczepiania przychodzi fala zakażeń. Słychać coraz częstsze głosy specjalistów, że zaszczepieni roznoszą zakażenie – oznajmił dr Zbigniew Hałat.

specjalista radia maryja... coś jak specjaliści z komisji smoleńskiej macierewicza... ideologicznie skrzywiony jak wszyscy, którzy w tym radiu występują

K
Kto ma odpowiadać karnie?
31 lipca, 13:27, Gość:

prosta sprawa, nie chcesz się zaszczepić? uważasz, że nie ma pandemii? wypełnij sobie druczek, że nie chcesz aby Cię leczono jak już zachorujesz, przecież to "tyko" inna grypa...

A jeżeli zarazisz kogoś, kto nie mógł się zaszczepić a chciał (np. z przyczyn zdrowotnych) to powinieneś odpowiadać karnie za narażenie życia lub zdrowia, a przypadku śmierci za morderstwo.

Proste rozwiązania

Dr Zbigniew Hałat: Medycy: To zaszczepieni przeciw COVID roznoszą zakażenie.

– Nawet szkoła podstawowa uczy dzieci, iż przechorowanie daje odporność, a ten kanon nauki jest obecnie łamany przez stwierdzenie, że to nie przechorowanie, ale szczepienie daje odporność. To kompletny absurd – powiedział w rozmowie z portalem RadioMaryja.pl dr Zbigniew Hałat, specjalista epidemiolog.

Dr Hałat zwrócił uwagę, że w przypadku szczepionki przeciw COVID-19 złamano wszelkie obowiązujące dotychczas normy i zasady. Chodzi przede wszystkim o powikłania związane z podaniem preparatu. – Jeżeli w standardowych pracach nad jakimikolwiek lekami ujawnione zostały zgony wynikające z zastosowania preparatów, wstrzymywano nad nimi pracę. W przypadku „szczepionek” przeciwko COVID-19 tak się nie stało, a ludzi nadal zmusza się do przyjęcia zastrzyków – podkreślił.

To jednak nie wszystko. Dr Hałat zauważył, że w przypadku tzw. pandemii COVID-19 „dokonano wyeliminowania leków do wczesnej terapii, które pozwoliłyby leczyć ludzi we wczesnych etapie zakażenia, a tym samym stworzono konstrukt handlowy zmuszający rządy, które są pod presją twórców nowego ładu ekonomicznego i światowego”. – Nie ma tutaj żadnych cech medycyny, tylko są cechy handlu oraz polityki – podkreślił.

W rozmowie poruszono również kwestię niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). W ocenie dr. Hałata to kolejna kwestia, która woła „o pomstę do nieba”. – Gdybyśmy mieli w kraju egzekwowane prawo i sprawiedliwość, to egzekwowano by zgłaszanie odczynów poszczepiennych zgodnie z przepisami opartymi o ustawę o chorobach zakaźnych i zakażeniach – w przepisie wykonawczym dotyczącym zgłaszania odczynów poszczepiennych. Ten problem jest do dzisiaj nierozwiązany. (…). Polska ma 47 razy mniej zgłoszeń do systemu europejskiego niż Holandia. To świadczy o tym, że lekarze którzy są odpowiedzialni za zgłaszanie, tego nie robią, a ich pacjenci umierają po podaniu zabójczych preparatów o czym nikt nie wie, więc kolejnym kandydatom do wyszczepiania nie zapala się czerwone światło. Ukrywanie prawdy jest zbrodnicze pod każdym względem – mówił lekarz.

– Generalnie rzecz biorąc, szczepionka ani nie jest skuteczna, ani nie zapobiega przed ciężkim stanem, ale powoduje nowe fale zakażeń, co jest udowodnione w bardzo wielu krajach, bo to osoby zaszczepione sieją zakażenia. Sens medyczny, epidemiologiczny szczepień jest żaden, sens moralny i prawny jest naganny oraz wymaga dochodzenia prokuratorskiego, a sens etyczny jest zawarty w Kodeksie norymberskim, w którym zakazano eksperymentów na ludziach, a podawanie tych preparatów – co wynika z dokumentów rejestracyjnych – jest eksperymentem – dodał rozmówca serwisu RadioMaryja.pl.

– Nawet WHO mówiła wcześniej, że muszą wystąpić objawy chorobowe, które będą warunkiem do zastosowania testu PCR, a nasi rządzący czytają w dokumentach tylko to, co im pasuje. Przypuszczam, iż koncerny czytają za nich te dokumenty i wskazują, że wprawdzie WHO napisała o konieczności wystąpienia objawów, ale oni nie będą tego traktować poważnie, bo negatywnie wpłynie to na kampanię wyszczepiania. Kiedy porównamy poszczególne kraje w czasie, to ewidentnie zauważymy, że po fali wyszczepiania przychodzi fala zakażeń. Słychać coraz częstsze głosy specjalistów, że zaszczepieni roznoszą zakażenie – oznajmił dr Zbigniew Hałat.

Dodaj ogłoszenie