MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Po naszym artykule. Pomoc spływa dla pana Michała z Bydgoszczy, który żyje za nieco ponad 13,2 zł dziennie

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Po tym, jak opisaliśmy trudną sytuację pana Michała z Bydgoszczy, ruszyła pomoc dla niego.
Po tym, jak opisaliśmy trudną sytuację pana Michała z Bydgoszczy, ruszyła pomoc dla niego. Tomasz Czachorowski
- No to się zdziwiłem: nie przypuszczałem, że tylu ludzi zechce mi coś dać - mówi pani Michał, bydgoszczanin, który żyje za trochę ponad 13 złotych dziennie.

Zobacz wideo: Tak możesz złożyć wniosek o świadczenie 500 plus.

od 16 lat

Historię samotnego pana Michała przedstawiliśmy w magazynowym wydaniu „Pomorskiej” w ostatni piątek. Emeryt opowiadał: - Z naszej siódemki rodzeństwa jedynie ja zostałem. Prawie wszyscy zmarli na raka. Tak samo z nim walczę.
Z biedą też walczy. - Dostaję 800 złotych emerytury na rękę. Dochodzi zasiłek z ośrodka opieki społecznej, 150 zł. Ponad połowę z tego, co mam, wydaję na opłaty. Po ich odliczeniu zostaje mi na dzień 13,2 zł.

Nie prosiliśmy w artykule o wsparcie dla mężczyzny, ale czytelnicy i internauci i tak je zaoferowali. Spotkaliśmy się z dużym odzewem. Zainteresowani kontaktowali się z nami przede wszystkim za pośrednictwem maili. Fragment pierwszego z nich: „Przeczytałam o ciężkiej sytuacji pana Michała. Chciałabym utworzyć zbiórkę żywności i ubrań. Może jakichś środków finansowych na leki. Nie jestem z Bydgoszczy, tylko z okolic (...). W ludziach siła i wierzę, że dobro wraca”.

Strażacy w akcji

Zareagowali także strażacy, których jednostka mieści się ponad 100 kilometrów od Bydgoszczy: „Chcielibyśmy poznać więcej szczegółów. W grę wchodzi zbiórka na zakup leków oraz żywności z dłuższym terminem ważności, aby odciążyć i tak skromny budżet pana”.

Kolejna wiadomość: „Czy jest szansa, za zgodą oczywiście pana Michała, spotkać się z nim? Jestem mieszkanką Bydgoszczy, z zawodu ratownikiem medycznym i pielęgniarką. Dużo pracuję, ale w wolnych chwilach mogłabym mu pomóc w ugotowaniu obiadu lub zakupach”.

Pod naszym tekstem na Facebooku zaroiło się od komentarzy. Jedni mu współczuli. Inni przyznawali, że znajdują się w podobnych sytuacjach. Internauta wyliczał: - Minimalną krajowa wynosi 2700 zł na rękę od tego roku. Najtańsza kawalerka w mieście bez opłat to 2000. Do tego opłaty, czynsz, prąd, telefon i zostaje pracującemu jeszcze mniej niż panu.

Paczki dostarczone

Niektórzy krytykowali, że ma tylko 20-letni staż.

- Mój mąż jest po dwóch operacjach kręgosłupa i ma endoprotezę biodra. Ja miałam 11 operacji, ale cały czas pracujemy. Po to, żeby mieć na starość jakiś komfort życia, a nie użalać się - pisała jedna pani.

Pan Michał wyjaśnia: - Nie użalam się. Przedstawiłem prawdę. Nie mogłem pracować dłużej, bo mi lekarz zakazał ze względu na moje choroby.

Teraz się cieszy, bo wczoraj pierwsi dobroczyńcy zawieźli mu paczki z żywnością. - Właśnie od niego wracam. I właśnie postanowiłam, że częściej będę panu pomagała - zapowiada jedna czytelniczka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska