POLOmarket: - Nie będzie falstartów w promocji

Lucyna Talaśka-Klich
Nadesłane
- Też poczułam się złapana na przyszłe promocje w taki sam sposób, jak opisaliście - mówi pani Krystyna, która często robi zakupy w sklepie Polomarketu na bydgoskich Bartodziejach.

Przypomnijmy. W ubiegłym tygodniu napisaliśmy, że klient Polomarketu (na bydgoskich Jachcicach) był przekonany, iż wieczorem, 16 maja, kupił konfitury w promocji. Przy kasie okazało się, że cena będzie niższa, ale od następnego dnia.

Incydent? Czytelnicy: - Nie!

Sądził, że obowiązująca cena za słoik to 3,99 zł. Tak wynikało z informacji na regale. Bo na żółtej kartce była przekreślona wyższa cena (4,99 zł) i dopisek, że to minus 20 procent. Był pewien, że słoik kosztuje 3,99, ale pani kasjerka policzyła o złotówkę więcej za słoik. Okazało się, że na kartce na dole, obok kodu kreskowego, niewielkimi cyferkami zapisano: 17-05-17 - 23-05-17. Podobno miało to oznaczać, że ta promocja trwa od siedemnastego do dwudziestego trzeciego maja. Jego zdaniem to wprowadzanie klientów w błąd.

Izabela Trojanowska z biura prasowego Polomarketu wyjaśniła wówczas, że sytuacja w bydgoskim sklepie "jest wynikiem pomyłki naszego personelu i nie powinna była mieć miejsca.(...) Jest to wydarzenie incydentalne, za które przepraszamy naszego Klienta (...)".

- To nie był incydent, ponieważ podobna sytuacja dotyczyła promocji np. cukierków oraz fasolki szparagowej - mówi pani Krystyna. - Za każdym razem czułam się niezręcznie, gdy musiałam wyjaśniać sytuację.

Promocja w POLOmarkecie. Konfitury taniej, ale... od jutra

Luiza Chmielewska, naczelnik Wydziału Prawno-Organizacyjnego i Ochrony Konsumentów w Wojewódzkim Inspektoracie Inspekcji Handlowej w Bydgoszczy, zwróciła uwagę, że zgodnie z prawem "W miejscu sprzedaży detalicznej i świadczenia usług uwidacznia się cenę oraz cenę jednostkową towaru (usługi) w sposób jednoznaczny, niebudzący wątpliwości oraz umożliwiający porównanie cen".

Posypały się przykłady

Na forum Strefy Biznesu Czytelnik (~Mike~) stwierdził: "W Toruniu również spotkałem się z takimi praktykami, gdzie cena promocyjna aż bije po oczach, ale gdy chcesz kupić, dostajesz w wyższej cenie, bo promocja od jutra... Nie są to zatem incydentalne sytuacje...". Czasami cena towaru w promocji wisi zbyt długo.

Danka napisała: "W Polomarkecie w Niemczu jest podobnie, kupiłam wino, cena była 16,99, a kasjerka nabiła 19,99, po mojej interwencji okazało się że niższa cena była do dnia poprzedniego. Dlaczego jej nie zdjęto ????". Ale zdaniem niektórych komentujących pracownicy nie mają innego wyjścia, bo nie będą w nocy zmieniać cen, a poza tym zawsze można sprawdzić cenę np. przy kasie.

- Gdy wyjaśniałam przy kasie, że powinnam zapłacić mniej, to słyszałam głupie uwagi klientów czekających w kolejce - dodała Czytelniczka. - A przecież wyjaśnienie takich sytuacji jest w interesie wszystkich kupujących. Tym razem biuro prasowe sieci napisało m.in.: "Wedle naszej wiedzy ta sytuacja powinna mieć charakter incydentalny. Taka praktyka nie wynika bowiem z polityki sieci. Pracownicy wymienionych sklepów zostaną zatem pouczeni, aby tego typu sytuacje się nie powtarzały".

Komentarz autorki:
Dobrze, że szefostwo Polomarketu chce naprawić ten błąd. Oby nie odbyło się to kosztem pracowników! Rozumiem ich, że nie chcą zostawać po pracy, by zmieniać ceny promocyjnych towarów. Odpowiednia zachęta, odczuwalna w portfelach, może sprawić, że chętnych nie zabraknie. Dobry menedżer rozwiąże ten problem. To pozwoli też uniknąć rozczarowań klientów, którzy czuli się "złapani na przyszłe promocje". Jeśli podobne sytuacje spotkały Państwa w jakichkolwiek sklepach, jakiejkolwiek sieci, w małych sklepikach- piszcie: [email protected] lub dzwońcie, tel. 52 326 31 32.

W czerwcu zapłaciliśmy w sklepach mniej niż w maju

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik
To standard. To polityka polo. Pisze to jako pracownik, ale nie chodzi o oszukiwanie klienta, tylko o zmianę cen (nawet 500 pozycji), w ciągu pracy,a nie ma nocnych zmian.
A
Anna

W Koronowie to samo, dwa razy się nacięłam. Zapłaciłam tyle, ile powinnam, postraszyłam przy okazji insepekcją.Podobnie było w Żabce.

Dodaj ogłoszenie