Napisaliśmy, że pracownicy zatrudnieni w sklepach, które wykorzystały lukę w przepisach i otworzyły się w niedziele, są coraz bardziej niezadowoleni argumentując, że nie wszędzie muszą tego dnia sprzedawać. "Odebranie zatrudnionym jedynego dnia wolnego zagwarantowanego przez ustawę, to brak poszanowani ich godności i prawa do odpoczynku" - uważają związkowcy.
Związkowcy z Solidarności zaapelowali do posłów o uszczelnienie przepisów, bo - ich zdaniem - w obecnej formie stały się fikcją.
Koniec otwierania "na placowkę pocztową?"
Ostatnio prace nad nowelizacją ustawy uszczelniającej handel przyspieszyły. W lipcu trafiła do Sejmu, ma ukrócić proceder otwierania sklepów "na placówkę pocztową", a konkretnie punkt o wyłączeniu z ustawy możliwości ich pracy w niedziele. W projekcie pojawił się wymóg, aby placówki pocztowe, których zakaz nie dotyczy, utrzymywały się w przeważającej większości z dostarczania paczek. Pierwsze czytanie zaplanowano na najbliższe posiedzenie sejmowej komisji, które odbędzie się 14 września.
A oto niektóre, facebookowe, komentarze pod naszym artykułem:
- Pani Marietta: " Pracowałam w budżetówce - poniedziałek-piątek - i żeby coś załatwić musiałam brać urlop. Już bym wolała kilka dni popracować w niedziele i nie musieć wybierać urlopu w tygodniu. Wiele jest rzeczy do zmian, np. w urzędach. Uważam, że jeden dzień powinien kończyć się bardzo późno, np. o 18.00, żeby osoby pracujące pn.- pt. nie musiały brać wolnego, żeby coś załatwić... A prawda jest taka, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma".
- Pan Konrad: "Warto tu przytoczyć popularne w tych czasach: "niech jadą" albo "zmień pracę".
- Pan Adam: "A bo to wszyscy powinni pracować w soboty i niedziele, według schematu godzin jak w sklepach".
- Pani Maria: "Ludzie w bardzo wielu innych zawodach pracują w weekendy, nocki, bez narzekania. Zmieńcie pracę jak się nie podoba i spoko".
- Pani Anita: "Przecież nie pracują w każdą niedzielę, a inne zawody to co ? Każdy by chciał wolne".
- Pani Iza: "Oj kochani, większość mówi "nie pasuje to zmień zawód"...Ale, jak wszyscy kasjerzy zmienią zawody to gdzie kupicie chlebek rano?? Jeden koncern idzie w ślady za drugim... Zmieniają przepisy i dodają obowiązków, a pensje w miejscu, wymagają i zabierają nam premie, dostajemy marne grosze, a praca nie jest lekka. Do tego dochodzą niemili klienci, a czasem okrutni. Dalej wierzcie w fake-artykuły, jak jest tam kolorowo... Kasjer przecież tylko siedzi na kasie i pika artykuły...Chcemy odpocząć od tego cyrku, chętnych coraz mniej do pracy w handlu, zrozumcie nas.. Też jesteśmy ludźmi z cierpliwością... Szkoda mi ludzi pracujących w handlu..... Pozdrawiam i życzę więcej zrozumienia i życzliwości"
- Pan Piotr: "praca w ogóle jest uciążliwa, a handel przereklamowany, więc najpierw niech zostanie ograniczony wyłącznie do czwartków, a następnie proceder ten zostanie całkowicie zakazany. Tym samym pracownicy handlu uzyskają więcej wolnego, a niewykluczone, że ich drogą podążą również inne branże".
- Pani Izabella: "Ja również pracuję w weekendy i nie narzekam. Wolny weekend wypada mi raz na trzy miesiące".
- Pani Grażyna: "A ludzie chcą robić zakupy...
