Prof. Andrzej Horban dla "Gazety Pomorskiej": - Ta szczepionka też będzie nas chroniła

Grażyna Rakowicz
prof. hab. n. med. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, główny doradca premiera ds. COVID-19.
prof. hab. n. med. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, główny doradca premiera ds. COVID-19. nadesłane
Udostępnij:
- Szczepionka jest w trakcie rejestracji - zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Unii Europejskiej. U nas powinna pojawić się na początku września, ale wtedy trzeba będzie jeszcze poczekać na rozpoczęcie masowej produkcji. Jednak ta nowa szczepionka nie zawiera materiału genetycznego bezpośrednio Omikrona BA.5, który teraz dominuje tylko jego kuzyna, Omikrona BA.1. To jest normalne - mówi "Gazecie Pomorskiej" prof. hab. n. med. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych, główny doradca premiera ds. COVID-19.

W jakim miejscu pandemii teraz jesteśmy?
W całkiem dobrym miejscu. Po pierwsze – wirus, a konkretnie Omikron BA.5, który obecnie dominuje – tak ewoluuje, że choroba przez niego wywoływana jest łagodniejsza niż w poprzednich wersjach. Po drugie – mamy już prawie pełną odporność populacyjną, bo ponad 90 proc. osób w naszym kraju ma przeciwciała – część po szczepieniach przeciw COVID-19 a część – niestety, po przechorowaniu. Ten Omikron BA.5, który teraz panuje nie jest więc dla naszego organizmu jakimś nowym wirusem, na który trzeba by było reagować w niekontrolowany sposób. Jest on, co prawda mocno zaraźliwy - tych zakażeń jest teraz więcej, ale na szczęście, jest dużo mniej hospitalizacji i zgonów.

Wzbogacona o Omikron szczepionka biwalentna, jest już w Wielkiej Brytanii. Kiedy będzie w Polsce?
Jest ona teraz w trakcie rejestracji - zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Unii Europejskiej. U nas powinna pojawić się na początku września, ale wtedy trzeba będzie jeszcze poczekać na rozpoczęcie masowej produkcji. Jednak ta nowa szczepionka nie zawiera materiału genetycznego bezpośrednio Omikrona BA.5, który teraz dominuje tylko jego kuzyna, Omikrona BA.1. To jest normalne, bo dołożenie - w laboratorium, do poprzedniego składu szczepionki nowego fragmentu materiału genetycznego, który odpowiada za odporność przeciwko temu nowemu wariantowi nie trwa przecież trzy godziny, lecz kilka tygodni, a licząc łącznie z badaniami klinicznymi – miesięcy. W tym czasie pojawił się już Omikron BA.5. Ta szczepionka też będzie chroniła przed zachorowaniem spowodowanym wariantem Omikron BA.5, precyzyjniej mówiąc - przed ciężkim przebiegiem choroby i będzie znacznie zmniejszała ryzyko zgonu. W Europie jest 400 mln ludzi, z czego około 200 mln, czyli połowa będzie chciało się nią zaszczepić - to jest taka skala potrzeb. W Polsce dostępność tej szczepionki, tak jak poprzednio – będzie w ramach obowiązującego systemu rejestracji, w polskiej służbie zdrowia. A na razie mamy tę szczepionkę, którą mamy – już sprawdzoną, i podajemy ją tym, dla których COVID-19 jest szczególnie niebezpieczny.

Od 22 lipca, mogą szczepić się osoby w wieku od 60 do 79 lat oraz te, które mają co najmniej 12 lat i zaburzenia odporności. Jak istotne dla nich są te szczepienia?
Bardzo, bo są to osoby zagrożone ciężkim przebiegiem COVID-19. Nie tylko seniorzy, ale też ci, którzy mają uszkodzony układ immunologiczny - jest ich mniej więcej 250 tys. Te wszystkie osoby powinny być szczepione w pierwszej kolejności. Jest to dawka przypominająca, bo nasz układ immunologiczny jest zbudowany w ten sposób, że nie prowokowany – nie produkuje przeciwciał. A spotkaliśmy się teraz z patogenem, z którym wcześniej się nie zetknęliśmy. Przeciwciała oczywiście po jakimś czasie zanikają, pozostają tzw. komórki. pamięci, które w momencie kiedy stykamy się ponownie z tym patogenem dużo szybciej uruchamiają odpowiedź immunologiczną aniżeli w przypadku, kiedy stykamy się z nim po raz pierwszy.

Co z pozostałymi osobami, które teraz nie mają uprawnień do tej czwartej dawki?
Jeżeli nastąpi więcej zakażeń, co jest typowe dla naszej strefy geograficznej szczególnie jesienią i wiosną, to szczepionka będzie zaoferowana wszystkim osobom. Być może stanie się tak już we wrześniu, ale to – podkreślam, będzie zależeć od ilości zakażeń.

Nie wszyscy chcą się szczepić przeciw COVID-19, czy nie powinny być one jednak obowiązkowe?
Na to pytanie odpowiem w ten sposób: każdy rozsądny człowiek zaszczepi się przeciw COVID-19, a jeżeli ktoś ma ochotę popełnić samobójstwo, ryzykować utratę życia czy zdrowia - to trudno. Pozostaje perswazja, apele do zdrowego rozsądku czy wiedzy. Jeżeli ktoś ma ciężki przebieg choroby z powikłaniami – rozwija się zapalenie płuc, co skutkuje utratą połowy ich pojemności i zostaje inwalidą do końca życia, albo umiera - to trudno w tej sytuacji odrzucać 200 lat postępu medycyny, tworzenia leków i szczepionek. Jeżeli ktoś jest nie przekonany o tym, że szczepionki działają to ja zawsze polecam wyprawę na cmentarz – zwłaszcza ten starszy, gdzie jest mnóstwo grobów dzieci. Na tych współczesnych, już tak nie jest, bo teraz dzieci są szczepione na te potencjalnie śmiertelne choroby. Oczywiście szczepionki nie są panaceum na wszystko i nie dają 100-procentowej ochrony, ale są po prostu skuteczne. Mocno zmieniły i medycynę, i świat. Co ważne, w ich składzie, także tych przeciw COVID-19 nie ma żadnych niebezpiecznych substancji, są prawie bez konserwantów, a uczulenie na zawarte w nich substancje to naprawdę pojedyncze przypadki. Dodam, że COVID-19, który atakuje górne drogi oddechowe zostanie z nami już na długo, warto i to wziąć pod uwagę. Będzie często współgrał z wirusami grypy, szczególnie jesienią i wiosną, kiedy zaczynamy zamykać się w pomieszczeniach i ich nie wietrzymy.

W takim razie, szczepienia przeciw COVID-19 będą już sezonowe?
Tego jeszcze do końca nie wiemy, ale wyraźnie sytuacja na to wskazuje. To jest nowa jednostka chorobowa, ale przez analogię do choćby wirusów grypy – można powiedzieć, że także te szczepienia będą docelowo sezonowe. Proszę pamiętać, że i grypa na którą już szczepimy się każdego sezonu – daje, co pewien czas porządne epidemie albo wręcz pandemie, które są wynikiem mutacji jej wirusów.

Panie profesorze, jakie wnioski patrząc na wyszczepienie się Polaków?
W Polsce mamy taki sam odsetek wyszczepionych jak Stany Zjednoczone, czyli około 60 proc. Pozytywne jest to, że ludzie starsi – od 70 roku życia, przyjęli szczepionkę przeciw COVID-19 na poziomie powyżej 90 proc. Tylko młodzi się nie szczepią, bo uważają, że są …nieśmiertelni (uśmiech). Rozumiem, że jeśli ktoś ma jeszcze stosunkowo niewiele lat i ma dobrze działający układ immunologiczny, to dla niego ta choroba jest dużo mniej groźna niż dla 80 latka, ale, niestety – w czasie, kiedy wirus mocno atakował i wśród młodych mieliśmy bardzo ciężkie przypadki oraz zgony. Cały czas najmniej na COVID-19 chorują dzieci, a to dlatego, że 20 proc. infekcji górnych dróg oddechowych u nich powodują koronawirusy, kuzyni naszego Sars-Cov2 stąd mają lepszą odporność. Już wcześniej zetknęły się z tym wirusem i przy sprawnie działającym układzie immunologicznym, świetnie sobie z nim radzą. A ludzie starsi, już do szkoły nie chodzą i mają rzadszy kontakt z wirusem, stąd ich odporność jest inna.

A co z przeciwciałami osób, które zaszczepiły się przeciw COVID-19 choćby pół roku temu a nie są teraz wśród uprawnionych do czwartej dawki?
Te przeciwciała są istotne, bo – jak powiedziałem wcześniej, uruchamiają naszą odpowiedź immunologiczną ale jest to bardzo pośredni wskaźnik zdolności organizmu do wytworzenia naszej odporności. Nie przekłada się on tak prosto na zachorowanie i na przebieg choroby. To jest kwestia indywidualna każdego z nas. Ważny jest tu przede wszystkim sprawnie działający układ immunologiczny, a on jest bardzo skomplikowany. Oczywiście jest zawsze lepiej, jeżeli człowiek zetknął się w ogóle z wirusem lub ma odpowiedź immunologiczną nim wywołaną, poprzez szczepienie.

Nie ma obowiązku testowania się, czy słusznie?
Nie ma obowiązku, ale jest zalecenie, bo jeżeli ktoś ma objawy, które sugerują infekcję górnych dróg oddechowych to testy, zakupione przez Ministerstwo Zdrowia są do dyspozycji zarówno lekarzy w podstawowej opiece medycznej, jak i lekarzy w szpitalach. A testuje się ludzi podejrzanych lub chorych.

Gdyby był ten obowiązek, to co wtedy?
To wtedy byłoby tych osób z koronawirusem zapewne więcej choć proszę pamiętać, że nie wszyscy nosiciele tego wirusa mają objawy i chorują. Nas, z punktu widzenia medycznego interesują w tej sytuacji głównie ci chorzy, którzy wymagają opieki medycznej.

Na podstawie tego co dzieje się teraz, czy możemy przewidzieć jak jesienią zachowa się COVID-19?
Być może jesienią, będzie tych zachorowań nieco więcej, ale będą one łagodne i nie powinny zdominować naszego systemu opieki medycznej. Na razie nie ma żadnego powodu do wprowadzania ograniczeń. Zawsze – gdy występuje w społeczeństwie większa liczba zakażeń drogą kropelkową, to po prostu należy takich osób unikać. I obowiązuje podstawowa zasada: „Nie pluj drugiemu w twarz” czyli noś maseczki, ale nie jedną przez dwa tygodnie, tylko często ją zmieniaj. Oczywiście musi to być maseczka porządna, a nie kawałek szmatki czy szalik. Kiedy, wraz z personelem medycznym chodziliśmy codziennie do zakażonych pacjentów w dobrej maseczce to mało kto z nas zachorował, czyli są one skuteczne.

Małpia ospa, jak tu sytuacja się rozwija?
Szczęśliwie nikt jeszcze na nią w naszym kraju ani w Europie nie zmarł. Leki na COVID-19 na małpią ospę oczywiście nie działają - stąd w trakcie jest zakup leków, który ma hamować replikacje tego wirusa. Także zakup szczepionek na ospę prawdziwą, mają one chronić personel medyczny. Za chwilę będą dostępne. A co do rozwoju małpiej ospy - jest to relatywnie łagodna choroba, w Polsce mamy niewiele, bo ponad 100 potwierdzonych przypadków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Duże śniadanie nie pomaga schudnąć

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
tak, tak kasujcie prawdę, wy debile z ssmanskiej gazety, co szerzy gównopradę, horban to [wulgaryzm] i powinien poniesc kare za szerzenie herezji przez ostatnie dwa lat. [wulgaryzm] złamany jeden
W
Wojtek Rytel
Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze już z wirusem. Rząd i Pan profesor już wszystko mają pod kontrolą.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie