Przyczyną śmierci Andrzeja Rzeźniczaka niewydolność układu...

    Przyczyną śmierci Andrzeja Rzeźniczaka niewydolność układu oddechowo-krążeniowego

    Anna Klaman

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Andrzej Rzeźniczak

    Andrzej Rzeźniczak ©fot. strona internetowa Senatu

    Przyczyną śmierci 63-letniego Andrzeja Rzeźniczaka była niewydolność układu oddechowo-krążeniowego. Przypomnijmy, został zatrzymany, gdy wracał z wizyty u lekarza. W chojnickim areszcie spędził cztery miesiące.
    Andrzej Rzeźniczak

    Andrzej Rzeźniczak ©fot. strona internetowa Senatu

    Andrzej Rzeźniczak to symbol rodzącego się w bólach po 1989 r. kapitalizmu. Aferzysta przez lata ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wpadł 8 marca w Gdańsku, gdy wybrał się do lekarza. Z naszych informacji wynika, że czuł się na tyle pewnie, że zarejestrował się na konsultację pod własnym nazwiskiem. Zatrzymali go gdańscy policjanci, którzy dostali cynk z Tucholi.
    Andrzej Rzeźniczak najpierw trafił do gdańskiego aresztu, a stamtąd został przewieziony do Chojnic. Wcześniej ścigany był europejskim nakazem aresztowania wydanym przez Prokuraturę Rejonową w Tucholi, która prowadziła postępowanie związane z wyłudzeniem towarów na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Rzeźniczak nie był właścicielem firmy, ale współpracował z jej właścicielem. Został przesłuchany przez tucholskiego prokuratora i zgodził się na dobrowolne poddanie się karze.


    Czytaj: Nie wytrzymało serce senatora. Andrzej Rzeźniczak nie żyje
    30 czerwca Sąd Rejonowy w Tucholi skazał go na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat.

    Ale do odsiadki Rzeźniczak miał jeszcze ponad 11 lat z dwóch poprzednich wyroków dotyczących jego działalności parabankowej z początku lat 90-tych. Przypomnijmy, tucholanin w 1989 r. założył Prywatną Agencję Lokacyjną, w której obiecywał wysokie odsetki za lokaty, a wyłudził wkłady w wysokości 7 mln starych złotych. Za pierwszy rok lokaty obiecywał 75 proc., za dwa lata 215 proc., a za trzy 300 proc. Rzeźniczak został wówczas senatorem z listy Kongresu Liberalno-Demokratycznego, zdobył też tytuł Biznesmena Roku 1991. Już w 1993 roku, gdy wygasł mandat senatora, przedstawiono mu zarzuty nielegalnej działalności bankowej i wyłudzenia kredytów na 11 mld starych złotych i 2 mln dolarów. Gdy po kilku latach zapadł wyrok, Rzeźniczak zapadł się pod ziemię.
    Udostępnij




    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej