Jednak szans na nie, niestety, nie ma. Bo jej tata w chwili śmierci miał 81 lat. Dostałaby pieniądze, gdyby miał maksymalnie 80 - tak kontrowersyjny zapis znalazł się w umowie ubezpieczenia grupowego, którą podpisała pani Elżbieta.
Był podany drobnym druczkiem, więc dał się odkryć dopiero po śmierci jej ojca.
Pułapki w ubezpieczeniach - tym razem Polisa-Życie
- Tata zmarł trzy lata temu - wspomina. - Zwróciłam się wtedy do firmy Polisa-Życie, w której miałam wykupione ubezpieczenie, o odszkodowanie, które należy się po zmarłych rodzicach. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy usłyszałam, że go nie dostanę. Należy się bowiem tylko w przypadku, gdy zgon nastąpi do 80 roku życia. Ojciec miał 81 lat. Nie chciałam uwierzyć w ten absurd! Żałuję, że w ogóle płaciłam składki. Pieniądze poszły w błoto!
- Zgodnie z ogólnymi warunkami ubezpieczenia odszkodowanie nie mogło być w tym przypadku przyznane - wyjaśnia Tomasz Borowski, rzecznik prasowy Vienna Insurance Group Polska (właściciel Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Polisa-Życie). - Taka decyzja została podjęta na podstawie obowiązującej obie strony umowy, którą klientka podpisała 30 stycznia 2008 roku. Zaakceptowała warunki, na postawie których odpowiedzialność towarzystwa wobec współubezpieczonego wygasa w dniu ukończenia przez niego 80 roku życia.
Borowski sugeruje, że, gdyby pani Elżbieta wybrała poszerzony, droższy pakiet, mogłaby wynegocjować dodatkową ochronę. Zdecydowała się jednak na tańszą wersję podstawową.
W razie wątpliwości warto skorzystać z pomocy Rzecznika Ubezpieczonych: www.rzu.gov.pl, dyżury ekspertów: tel. 22 333 73 28, od poniedziałku do piątku w godz. 10.00-15.00. Skargę składamy na piśmie na dres: Biuro Rzecznika Ubezpieczonych, Al. Jerozolimskie 87, 02-001 Warszawa.
- Polisy na życie można by nazwać ubezpieczeniami na wypadek śmierci dlatego, że to śmierć współmałżonka, rodzica czy dziecka, uprawniają do wypłaty odszkodowania - informuje Joanna Owczarek, ekspert Biura Rzecznika Ubezpieczonych. - Jednak warunki umowy określają granice ochrony.
Niestety, podpisując umowę z towarzystwem, często nie czytamy ogólnych warunków ubezpieczenia, a to jej istotna część. Dokument jest obszerny, napisany drobnym druczkiem i trudnym językiem. Jednak to właśnie w nim zawarte są najważniejsze informacje, m.in. kiedy i z jakich powodów firma ubezpieczeniowa może odmówić wypłaty odszkodowania.
Zawał i po pieniądzach
To ograniczenie wieku w chwili śmierci było warunkiem przyznania odszkodowania w umowie podpisanej przez mieszkankę Inowrocławia. Dlatego Komisja Nadzoru Finansowego oraz nawet Rzecznik Ubezpieczonych, do których zwróciła się o pomoc, nie uznali jej argumentów.
Pułapek w ubezpieczeniach jest więcej, czasami aż tyle, że warto w ogóle zastanowić się czy taka polisa ma sens. Oto najczęstszy powód odmowy wypłaty odszkodowania: śmierć spowodowała chorobą, na którą klient chorował przed zawarciem umowy, choć mógł wcale o niej nie wiedzieć. Firma nie wypłaci odszkodowanie także wtedy, jeżeli zgon lub inwalidztwo ubezpieczonego nastąpiły w wyniku zawału serca, wylewu krwi czy innych nagłych chorób.