Radna Kłosowska o sukcesie in vitro: - Dzieci zostawię w spokoju

Anna Klaman
Anna Klaman
Lucyna Nenow/Archiwum DB
Radna Janina Kłosowska domaga się, by miasto finansowało naprotechnologię i ponownie wyraziła swój stosunek do in vitro. Oczywiście - negatywny. Przypomnijmy, dzięki miejskiemu in vitro w Chojnicach urodziło się już troje dzieci.

- W mediach zauważyliśmy informację pana burmistrza pełną radości, że udało się pozytywnie zrealizować program in vitro - zaczęła swoją wypowiedź na wczorajszej sesji radna Janina Kłosowska. - Dotąd nie otrzymałam wyczerpującej odpowiedzi na moje pytanie o los tych komórek ludzkich, które jeszcze czekają na trafienie do łona matki. Wierzę, że tę odpowiedź otrzymam.

Przypomnijmy, dotąd z miejskiego programu in vitro urodziło się troje dzieci. Wkrótce urodzi się kolejne, a są też inne ciąże. W Chojnicach miasto finansuje tylko in vitro dla małżeństw. Niewykluczone, że będzie też dyskusja o tym, czy z takiej pomocy nie powinny skorzystać związki partnerskie.

Naprotechnologii miasto nie finansuje, choć były rozmowy na ten temat. Radna Kłosowska ponowiła prośbę o finansowanie naprotechnologii, jednocześnie ponownie wyrażając swój stosunek wobec in vitro.

Na sesji o działalności hospicjum Fundacji "Palium"

- Metoda in vitro jest metodą czysto techniczną, gdzie otrzymuje się efekt i reszta (czytaj zarodki-red.) jest eliminowana najczęściej. Poza tym wiele takich zjawisk nieludzkich towarzyszy temu zabiegowi. Są dzieci, pan burmistrz się cieszy. Państwo się cieszą, więc dzieci pozostawię w spokoju. Ale musimy spojrzeć na sprawę szerzej. Bardzo często dzieci, które są tak bardzo oczekiwane z in vitro - nie mówię o przypadku chojnickim - jeżeli okazuje się, że są chore, są pozbawiane życia jeszcze przed urodzeniem.

Radna dodała też, że jeszcze mniejsze jest zainteresowanie dziećmi po urodzeniu. "Kiedy się rodzą, to bardzo często przestają być interesujące dla rodziców. Czytałam, że ludzkie dzieci rozstanie rodziców przeżywają bardziej niż ich śmierć...

Co do naprotechnologii, radna oceniła, że to to metoda leczenia niepłodności oparta na badaniach. A leczenie jest trwałe. - Trzykrotnie zapraszaliśmy do Chojnic wysokiej klasy specjalistów.

Radna dodała, że wkrótce w jej parafii będzie wykład o tym jak "przeżyć ... po in vitro, po aborcji"

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ela

Uważam, że stwierdzenia pani J. Kłosowskiej na temat dzieci z in vitro są nieprzemyślane i bzdurne. Nie przystoi radnej wygłaszać takie bzdury.

Dodaj ogłoszenie