Radni z Grudziądza komentują sytuację w szpitalu dotyczącą opóźnień w wypłatach pensji i dodatków "covidowych"

Aleksandra Pasis
Aleksandra Pasis
Szpital w Grudziądzu ma zabezpieczenie łóżek "covidowych" na poziomie 135 w tym 13 respiratorowych
Szpital w Grudziądzu ma zabezpieczenie łóżek "covidowych" na poziomie 135 w tym 13 respiratorowych Aleksandra Pasis
Udostępnij:
Niemal wszyscy radni, z którymi rozmawiała "Pomorska" zapowiadają, że będą domagali się wyjaśnień od dyrekcji szpitala odnośnie powtarzających się sytuacji związanych ze znacznymi opóźnieniami wypłat dodatków "covidowych", a także pensji części medyków za grudzień. To pokłosie artykułów "Pomorskiej" w tych sprawach.

Wideo. Rodzinny kapitał opiekuńczy

Stawiają się na dyżury. Przebierają w kombinezony, gogle, przyłbice, rękawiczki. W takich strojach wkraczają do oddziałów „covidowych” by nieść pomoc i opiekę pacjentom zarażonym koronawirusem. W większości chorzy są w ciężkich stanach, pod respiratorami. Medycy z grudziądzkiego szpitala walczą na pierwszej linii frontu od początku pandemii - a zatem marca 2020 - z COVID-19. „Odprowadzają” tych, którzy przegrywają z tą ciężką chorobą na „drugą stronę”.

Walczą też... miesiąc w miesiąc o należne im dodatkowe wynagrodzenie właśnie za tę heroiczną fizycznie, ale także niesamowicie obciążającą psychicznie, pracę w strefie „brudnej”. „Pomorska” wielokrotnie pisała o tym, że są problemy z wypłatą dodatków „covidowych”. I kolejny raz medycy zwrócili się o interwencję w tej sprawie do naszej redakcji. Dodatki nie zostały im wypłacone za... listopad. NFZ twierdzi, że szpital przysłał błędną dokumentację, a dyrekcja że nie wierzy już w błędy, które wskazuje im NFZ.

Tomasz Smolarek, radny Koalicji Obywatelskiej: - Sytuacja bez wątpienia jest niekomfortowa dla pracowników, którzy wszystkie swoje siły, wiedzę i umiejętności poświęcają ratowaniu życia i zdrowia chorych na COVID-19, a wynagrodzenie otrzymują z opóźnieniem. Osoby odpowiedzialne za przygotowanie dokumentacji do NFZ-u powinny dołożyć wszelkich starań, aby wszystkie świadczenia wpływały na konto pracowników w terminie. Dochodzi bowiem do sytuacji kuriozalnej, która w pandemii nie powinna mieć miejsca, tym bardziej że do opinii publicznej nie docierają oficjalne sygnały z innych placówek medycznych o tego typu sytuacji.

Łukasz Kowarowski, radny Sojuszu Obywatelski Grudziądz: - Trudno mi przyjąć tłumaczenia dyrekcji szpitala obarczające winą NFZ za brak terminowych wypłat dodatków "coviodowych". Niemal co miesiąc sytuacja się powtarza. Przez dwa lata szpital posiada oddziały "covidowe" i chyba służby księgowe mogły już nauczyć się naliczania tych dodatkowych wynagrodzeń bądź interpretacji przepisów niezbędnych do prawidłowego naliczenia. Wedle zapewnień rzecznika NFZ-u, od listopada ub. roku na polecenie Ministra Zdrowia uproszczono reguły przyznawania tych dodatków, więc tym bardziej dziwię się że administracja szpitala nadal ma z tym problemy.

Niektórzy medycy na kontraktach czekają jeszcze na wypłaty za grudzień

Dodajmy, że część medyków zatrudnionych na tzw. kontraktach nie otrzymała też wypłat za grudzień, choć termin wypłat to 10. dzień miesiąca. Władze lecznicy tłumaczą, że to przez NFZ, który nie płaci już "z góry" za miesiąc i nie ma pieniędzy. Aby zażegnać tę sytuację dyrekcja twierdzi, że musi przesunąć termin wypłat na 25. dzień miesiąca, a proces zmian umów jest w toku. Taka sytuacja już miała miejsce jesienią ub. roku. Wówczas dyrektor szpitala na sesji we wrześniu ub. roku prosił radnych o zgodę na zaciągnięcie pożyczki 100 mln zł na spłatę zobowiązań wymagalnych, która miała zażegnać problemy z płynnością finansową rzutującą na terminowe wypłaty dla personelu "kontraktowego". I już wówczas dyrektor Hoppe sygnalizował konieczność przesunięcia terminu wypłat z 10 na 25 dzień miesiąca. Minął kwartał... a problem dalej jest.

Tomasz Smolarek, radny KO: - Jeśli zmieniły się zasady płatności NFZ-u, to administracja niezwłocznie powinna aneksować umowy kontraktowe z wpisaniem nowego terminu wypłat. Nie dziwię się, że medycy łapią się tego, że informują kogo się da, aby otrzymać pomoc. Reasumując: zarówno dodatki "covidowe" jak i wypłaty powinny wpływać na czas na konta medyków, bo te pieniądze im się po prostu należą.

Łukasz Kowarowski, radny SOG: - Na wrześniowej sesji gdy daliśmy zielone światło na zaciągnięcie pożyczki na kwotę 100 mln zł na spłatę zobowiązań wymagalnych, dyrektor zapewniał że dzięki temu zażegnane zostaną problemy z wypłatą pensji dla medyków. Dziwi mnie zatem, że jednak nie zostały rozwiązane. Zdjęcie zobowiązań wymagalnych miało skutkować w ocenie dyrekcji ustabilizowaniem finansów, poprawić płynność. To co miasto ma jeszcze zrobić, aby wypłaty były płacone na czas?

Arkadiusz Goszka, radny niezrzeszony przedstawiciel Stowarzyszenia "Czas Grudziądza": - Z jednej strony mamy tłumaczenia NFZ-u, z drugiej szpitala. Bez wątpienia zawinił tzw. czynnik ludzki i winny powinien zostać wskazany. Jedno jest pewne i niepodważalne: dodatki i pensje powinny być wypłacane w terminie personelowi, który przecież naraża swoje życie w walce z pandemią. Dyrekcja powinna dołożyć wszelkich starań, aby wyeliminować takie sytuacje. Medycy są najważniejsi.

Krzysztof Kosiński, radny PiS: - Żądamy uregulowania sytuacji szpitala przez prezydenta! Prezydent totalnie oderwał się od szpitala, uznaje że to co w nim się dzieje "go nie dotyczy". Bezzwłocznie należy podjąć działania naprawcze mające na celu gwarancję płynności finansowej szpitala. Już jesienią gdy dyrektor i prezydent zwrócili się do radnych o wyrażenie zgody na zaciągnięcie pożyczki w wysokości 100 mln zł, był to dowód na to, że sytuacja lecznicy była naznaczona głęboką niewypłacalnością.

Dodajmy, że zgody na zaciągnięcie pożyczki w wysokości 100 mln zł przez szpital na wrześniowej sesji nie wyraziło 4. radnych PiS-u i Arkadiusz Goszka. Podnosili wówczas argument m.in., że nie wierzą by to "uzdrowiło" sytuację lecznicy.

Krzysztof Misiewicz, radny KO i jednocześnie pracownik szpitala: - Nie powinno być tak, że pieniądze które należą się medykom wypłacane są ze znacznym poślizgiem. Ktoś odpowiada za wypełnianie dokumentów i wnioski powinna wyciągnąć dyrekcja. Jednocześnie pracowników szpitala zachęcam do kontaktu ze mną jeśli mają jakieś problemy. Im będę miał więcej informacji, tym szansa na podjęcie interwencji i skuteczniejsze załatwianie spraw.

Odznaki Honorowe Zasłużony dla Ochrony Zdrowia za pracę przy "covidzie" wręczono personelowi szpitala w Grudziądzu. W uroczystości wziął udział m.in. Wojewoda i władze miasta. Były też pamiątkowe statuetki i dyplomy dla oddziałów i działów szpitalnych od dyrekcji.

Medycy z Grudziądza, bohaterowie "covidowej" pandemii otrzym...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Prawda jest taka, że na pewno cała dyrekcja przy korycie jest opłacana na bieżąco. Natomiast pracownicy, walczący na pierwszej linii frontu, ryzykując swoim zdrowiem i zdrowiem najbliższych, zarabiający grosze w porównaniu "z góra" są i zawsze byli na końcu. Wstyd!
Przejdź na stronę główną Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie