Salas jest znany w Polsce, ponieważ wcześniej występował w Jadarze Radom, a potem w AZSPolitechnice Warszawskiej. Teraz będzie grał w drużynie z Bydgoszczy.
Do Polski sprowadzał go Mirosław Zawieracz, były zawodnik Chemika Bydgoszcz, który wtedy był trenerem Jadaru. - W Radomiu mieliśmy wielkie problemy ze składem i zdecydowaliśmy się na Kubańczyków (obok Salasa grał także przyjmujący Sirianis Mendez Hernandez - red.) - mówi. - Oni wcześniej występowali we włoskiej Serie A1 i A2, więc byli pewną niewiadomą. Jednak z biegiem sezonu się rozkręcili i grali całkiem dobrze. Salas to ciekawy rozgrywający. Bardzo lubi "rzucać"szybkie piłki. Jest, jak większość Kubańczyków, bardzo skoczny. Dobrze grał w bloku i nieźle zagrywał. Delecta powinna być z niego zadowolona - uważa Zawieracz.
Dzisiaj rozstrzygnie się czy dalej w Delekcie będą występować Marcin Wika i Tomasz Wieczorek. Obaj dostali propozycje przedłużenia kontraktów. Obaj zgodnie odpowiadają, że ciągle prowadzą negocjacje z szefami bydgoskiego klubu. - Pozostało kilka szczegółów do ustalenia - mówi Wieczorek. - Na pewno jesteśmy bliżej niż dalej porozumienia. Powiedzieliśmy sobie, że w czwartek rano będzie ostateczna decyzja - dodaje środkowy Delecty.
Nieco inna jest sytuacja Wiki. - Szansę na dalszą grę w Delekcie oceniam pół na pół - mówi przyjmujący. - Jesteśmy na telefonach i ciągle negocjujemy. Daliśmy sobie czas do czwartku rano - dodaje.
Jak powiedział Piotr Sieńko, prezes klubu, do końca tygodnia ma być zbudowany szkielet drużyny. Potem zostaną tylko uzupełnienia w składzie.
Jak udało się nam ustalić późnym wieczorem, podczas dzisiejszej konferencji prasowej zostaną przedstawieni dwaj kolejni nowi gracze Delecty. Jednym z nich będzie Bartosz Janeczek, który ma być nowym atakującym i następcą Dawida Konarskiego. Okazuje się też, że Salas nie będzie jedynym Kubańczykiem w naszej drużynie. Jako przyjmujący ma grać jego rodak Yasser Portuondo. To 30-latek (196 cm, 90 kg). Przez dwa sezony występował w Romie, z roczną przerwą na grę w CSKA Sofia.