Specjalna kontrola w Bydgoszczy. Mandaty za palenie śmieci, ale też za brak rozsądku

Anna Stasiewicz
Anna Stasiewicz
Jak mówią bydgoscy strażnicy, najwięcej interwencji związanych ze złym paleniem w piecach, pochodzi ze Śródmieścia. Poprawia się za to sytuacja na osiedlach domków jednorodzinnych.
Jak mówią bydgoscy strażnicy, najwięcej interwencji związanych ze złym paleniem w piecach, pochodzi ze Śródmieścia. Poprawia się za to sytuacja na osiedlach domków jednorodzinnych. Dariusz Bloch
Od początku sezonu grzewczego strażnicy miejscy przeprowadzili w Bydgoszczy 1165 kontroli domowych palenisk. W sumie od listopada municypalni nałożyli 309 mandatów.

Specjalna komórka straży miejskiej, której podstawowym zadaniem są kontrole domowych palenisk, działa od listopada ubiegłego roku.

Municypalni właśnie podsumowali dotychczasowe działania grupy. Okazuje się, że przeprowadzili już ponad tysiąc kontroli domowych pieców. Ich wizyty skończyły się ponad 300. mandatami.

Tylko w styczniu strażnicy miejscy z grupy specjalistycznej sprawdzili 396 kontroli palenisk domowych. Ujawniono 100 przypadków spalania odpadów. Interwencje te zostały zakończone udzieleniem 2 pouczeń i nałożeniem 98 mandatów na łączną kwotę 13 900 złotych.

Stwierdzono również 192 przypadki naruszenia przepisów tzw. uchwały antysmogowej. Mieszkańcy najczęściej nie posiadali dokumentacji technicznej pieca lub świadectwa jakości paliw stałych, rzadziej zdarzało się, iż wilgotność drewna wykorzystywanego do spalania przekraczała dopuszczalne 20 procent.

Styczniowe interwencje zakończone zostały 170 pouczeniami oraz 22 mandatami na łączną kwotę 2 800 złotych.
Niestety, jak pokazują przykłady z ostatnich tygodni, często mieszkańcy wykazują się skrajną nieodpowiedzialnością.
Kilka dni temu strażnicy miejscy udał się do jednego z budynków przy ul. Gdańskiej. Jedna z mieszkanek zgłosiła funkcjonariuszom, że w jej mieszkaniu znajduje się duża ilość dymu.

https://pomorska.pl/bydgoszczanin-spalal-w-piecu-pociete-elementy-drewnianego-mostu-dostal-500zlotowy-mandat/ar/c1-14714576

- Badanie przeprowadzone przez strażnika czujnikiem czadu wykazało aż 70 procent tlenku węgla w mieszkaniu zgłaszającej - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik bydgoskich municypalnych. - Okazało się, że dym przedostał się tam z piwnicy, w której znajdowała się kotłownia.

Na miejsce wezwano strażaków, którzy ewakuowali mieszkańców z budynku i usunęli skutki zadymienia.
- Ustaliliśmy, że budynek nie posiada aktualnego przeglądu kominiarskiego - tłumaczy rzecznik. - Rozmawialiśmy też z mężczyzną, który wcześniej rozpalił piec w kotłowni. W trakcie interwencji przyznał, że w piecu znajdował się brykiet drzewny oraz odpady pochodzące ze starych mebli, m.in. oparcie fotela.

Mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych.
Ponieważ strażacy stwierdzili, że komin tej nieruchomości jest niedrożny i nieszczelny, wydano zakaz używania pieca do czasu usunięcia awarii. Teraz sprawą zajmie się policja.

Niestety, przykładów podobnego lekceważenia bezpieczeństwa jest więcej. W połowie stycznia strażnicy kontrowali jedno z palenisk na bydgoskich Bartodziejach.

- Rozpoczynając kontrolę strażnicy zwyczajowo dokonali pomiaru czadu. Czujnik wykazał zagrażający życiu i zdrowiu ponad 40 procent poziom tlenku węgla w kontrolowanym pomieszczeniu, w którym znajdował się piec węglowy - wspomina Arkadiusz Bereszyński.

W tym przypadku również niezbędne okazało się wezwanie straży pożarnej. Jak się okazało, właściciel lokalu ostatni przegląd kominiarski dokonał w lutym 2018 roku!

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kruszyńska
9 lutego, 16:14, Pepe11:

Zapraszamy Sraż na Kolbego i okoliczne uliczki. Biedy tu nie wjdać a wieczorami jak w wędzarni

Nie tylko na Kolbego tak jest. WsZystkie osiedla domków gdzie nie przejdziesZ to czarny dym z komina. Nawet nie trzeba palić śmieciami żeby tak było. Wystarczy mieć kopciucha i walić węglem na rozpalony ruszt. I potem przychodzi straż miejska bo czarny dym. O przepraszam ja palę węglem no i w porządku a smród jak był tak jest.

G
Gość

Właśnie pali się znów składowisko śmieci ale pewnie te śmieci są bez smoku z palenia myślicie że człowiek jest bez mózgu nie myśli jest głupi i nadaje się tylko do płacenia

P
Pepe11

Zapraszamy Sraż na Kolbego i okoliczne uliczki. Biedy tu nie wjdać a wieczorami jak w wędzarni

A
Anna Maj

Śmieci się dzieli na dwie grupy, te co pali się w dzień i te którymi palimy w nocy.

A ta wogole to zapraszam wieczorami na Szwederowo w rejonie przedszkola 66.

Wieczorem na spacer nie wyjdzie się tak ciekną łzy od żrącego dymu.

g
gość

O zmroku jak jest zimniej ,to dopiero zaczyna się piekło wystarczy przyjść na ul Jasną ,nie idzie oddychać ,w dzień dymiących kominów nie ma ,i tak jest wszędzie na starych dzielnicach,

Dodaj ogłoszenie