Stan wyjątkowy ogłoszony. Próby przekroczenia granicy mogą być elementem manewrów Zapad 21?

(wixad)
Wprowadzenie stanu wyjątkowego uzasadniono „szczególną sytuacją przy granicy z Republiką Białorusi oraz koniecznością niezwłocznego umożliwienia skutecznej realizacji działań przez właściwe służby państwowe, z uwagi na ważny interes państwa”.
Wprowadzenie stanu wyjątkowego uzasadniono „szczególną sytuacją przy granicy z Republiką Białorusi oraz koniecznością niezwłocznego umożliwienia skutecznej realizacji działań przez właściwe służby państwowe, z uwagi na ważny interes państwa”. Wojciech Wojtkielewicz
W trzykilometrowym pasie przylegającym do granicy z Białorusią wprowadzony został stan wyjątkowy. Decyzja prezydenta czeka jeszcze na zatwierdzenie przez Sejm, który będzie głosował w tej sprawie w poniedziałek.

Wprowadzenie stanu wyjątkowego uzasadniono „szczególną sytuacją przy granicy z Republiką Białorusi oraz koniecznością niezwłocznego umożliwienia skutecznej realizacji działań przez właściwe służby państwowe, z uwagi na ważny interes państwa”.

Rygory stanu wyjątkowego odczują 183 miejscowości w części województw podlaskiego i lubelskiego. Rozporządzenie prezydenta obowiązywać będzie przez 30 dni. Obejmuje ono m.in. zakaz zgromadzeń publicznych i imprez masowych oraz – z nielicznymi wyjątkami – uniemożliwi wstępu do tej strefy osobom, które nie będą mogły potwierdzić zamieszkiwania albo pracy na tym terenie.

Bez broni i aparatu

Na wskazanym terenie każdy (w tym młodzież) musi liczyć się z koniecznością wylegitymowania. Zakazane jest fotografowanie i filmowanie. Ograniczone zostało prawo posiadania broni palnej, amunicji i materiałów wybuchowych. Rozporządzenie przewiduje także ograniczenie dostępu do informacji publicznej w zakresie „czynności prowadzonych w związku z ochroną granicy państwowej oraz zapobieganiem i przeciwdziałaniem nielegalnej migracji”.

W uzasadnieniu wprowadzenia stanu wyjątkowego, czytamy, że „wybrano rodzaje ograniczeń jak najmniej dolegliwe dla osiągnięcia zamierzonego celu, jakim jest umożliwienie skutecznej realizacji działań przez właściwe służby państwowe”.

To tylko ustawka

Poseł Robert Kwiatkowski z Lewicy uważa wprowadzenie stanu wyjątkowego za polityczny manewr rządu: - Bynajmniej, nie przeraża mnie ten stan wyjątkowy, ale napełnia niesmakiem, bo rząd traktuje sprawę imigrantów jako ewidentna ustawkę. Ograniczeniu przez to podlegają zwłaszcza organizacje pozarządowe, które zajmują się problematyką uchodźców oraz dziennikarze. Ten stan wyjątkowy nikomu nie jest potrzebny. Dla 30 uchodźców? Ta trzydziestka nikomu przecież nie zagraża. A co do zagrożenia militarnego, chciałbym przypomnieć, że są to kolejne manewry, które powtarzają się cyklicznie. Czy kiedykolwiek z tego powodu był wprowadzony stan wyjątkowy? Nigdy! A jeśli służby wiedzą więcej, istnieją procedury, aby także politycy opozycji dowiedzieli się o tym więcej. Albo poprzez Radę Bezpieczeństwa Narodowego albo przez komisję służb specjalnych, albo poprzez specjalne posiedzenie Sejmu. Z żadnej z tych możliwości rząd nie skorzystał. Dlaczego? Bo tych informacji na razie zwyczajnie nie ma. Nie jestem prorokiem i nie wiem co wydarzy się jutro albo za tydzień. Dziś widzę jednak, ze ten stan wyjątkowy jest tylko po to, aby nikt nie patrzył władzy na ręce. Nie lekceważę zagrożenia ze wschodu, ale ten stan wyjątkowy ma tylko podbić PiS-owi notowania, zresztą, jak widać, skutecznie, bo ludzie boją się problematyki nielegalnej migracji, gdyż wiedzą, że władza w razie czego nie jest sobie w stanie skutecznie z tym problemem poradzić.

Służby wiedzą więcej

Poseł Bartosz Kownacki (PiS), członek sejmowej komisji obrony, przestrzega przed lekceważeniem wydarzeń za wschodnią granicą: - Owszem, mieliśmy już wcześniej do czynienia z manewrami przy polskiej granicy. Skali obecnych nie jesteśmy jednak w stanie realnie ocenić, ponieważ zarówno Rosjanie, jak i Białorusini ukrywają prawdziwe liczby i często tak je rozbijają, żeby uniknąć obecności międzynarodowych obserwatorów. Na pewno jednak są to duże przedsięwzięcia wojskowe. Nie można zapominać, że stan wyjątkowy został wprowadzony również w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej graniczących z Białorusią. Sytuacja jest poważna, a trzeba pamiętać, że do opinii publicznej dociera zaledwie część informacji. Pamiętajmy, że oprócz informacji z Facebooka, są jeszcze informacje niejawne, uzyskane od osób mających większą wiedzę na temat reżimu prezydenta Łukaszenki.

Mamy sytuację, w której napięcie jest ogromne i nie można wykluczyć, że strona białoruska chciałaby sprawdzić, jak Polska zareaguje na prowokacje. W takiej sytuacji polskie służby muszą mieć pełną swobodę działania bez dodatkowych problemów ze strony działaczy i polityków, którzy czasem mają dobre intencje, ale mogą doprowadzić do sytuacji, która zostanie wykorzystana do prowokacji.

Granica jest czymś świętym i nie można jej przekraczać bez względu na to, czy ktoś dysponuje legitymacja poselską czy nie. Istnieje poważne podejrzenie, że obecny kryzys migracyjny może być elementem manewrów Zapad 21. Rozumie to Komisja Europejska, której reakcje są dziś znacznie bardziej powściągliwe niż kilka lat temu.

Były poseł PO przechodzi do Hołowni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie