Zostało nim niemieckie Gernsheim. Do tej pory mogliśmy usłyszeć o tym 10-tysięcznym mieście, położonym nad Renem, przy okazji relacji z kolejnych wymian młodzieży. Od kilku lat uczniowie Gimnazjum nr 1 w Świeciu poznają życie swoich rówieśników w Niemczech. Rewanżują się tym samym, goszcząc ich w swoich domach podczas rewizyt. Dobre relacje pedagogów i młodzieży skłoniły władze obu miast do podpisania porozumienia, w myśl którego samorządy zaangażują się w wspieranie kontaktów: kulturalnych, sportowych i gospodarczych.
Zapału nie brakuje
- Bliskość oraz podobieństwa każą wierzyć, że ta współpraca i to na różnych płaszczyznach okaże się autentyczna - podkreśla Leszek Żurek, sekretarz UM w Świeciu. - Solidne podstawy stworzyły szkoły. Możemy na tym zbudować coś trwałego.
Czyli co? - Burmistrz przygotuje program długofalowej współpracy, która ma dotyczyć różnych aspektów - tłumaczy. - Partnerstwo to pewien proces, który wymaga nie tylko dobrych chęci, ale i czasu.
Nie wyszło
Wydaje się, że po raz pierwszy porozumienie między miastami może być więcej niż tylko listą pobożnych życzeń. Włoska Offida do tego stopnia wypięła się na Świecie, że nawet nie odpowiadała na świąteczne życzenia wysyłane przez UM. Lepiej zachowało się Kuusankoski, które grzecznie podziękowało za dalsze kontakty. Stało się tak dlatego, że połączyło się z dwiema innymi miejscowościami i nie po drodze było im z takim "maluchem" jak Świecie. Jedną z zasad partnerstwa jest bowiem to, że zawiązuje się je pomiędzy miejscowościami o podobnym potencjale.
Czytaj e-wydanie »