Wszystko wskazuje na to, że w tegoroczne święta pobijemy rekord wydatków konsumpcyjnych. Wiele z zakupów będzie opłacone pożyczkami.

- Wydatkom sprzyja doskonała sytuacja na rynku pracy, dynamiczny wzrost płac oraz niska inflacja - twierdzi Roman Przasnyski, główny analityk Gerda Broker. - Święta mają swoje prawa i pozwalamy sobie na chwilę zapomnieć o rosnących rachunkach, a czasem i długach. Z badań Deloitte wynika, że w tym roku „Kowalski” na świąteczne zakupy chce wydać 1168 zł - o 6 proc. więcej niż wydał rok temu.

Jak podaje BIK, w grudniu Polacy biorą o 1/3 kredytów więcej, niż w III kwartale roku. - Świąteczne oferty nie zawsze są korzystne, a bożonarodzeniowe reklamy i promocje często bazują na emocjach - przestrzega Robert Majkowski, prezes FH DOM.

Przeczytaj też: Pożyczka na święta. Zastanów się dwa razy, by potem nie żałować

Na co uważać, radzą eksperci

Liczba wniosków o interwencję w sporze związanym z kredytem konsumenckim rośnie. W 2018 r. będzie to ok. 1730 spraw (rok wcześniej 1506). Rzecznik Finansowy łącznie w ciągu ponad 3 lat swojej działalności w tym obszarze, odebrał łącznie ponad 4,5 tys. wniosków o interwencję. - Przestrzegamy przed próbami omijania przepisów ustawy o kredycie konsumenckim, mającym na celu głównie zawyżanie kosztów pożyczki ponad ustawowe limity - mówi Marcin Jaworski, rzecznik Biura Rzecznika Finansowego (RF).

Dłuższy okres, większa spłata

Niektórzy starają się tak skonstruować umowę, by obciążyć klienta możliwie wysokimi pozaodsetkowymi kosztami pożyczki. - Starają się to osiągnąć m.in. przez sztuczne wydłużenie okresu pożyczki. Np. prawie cała kwota pożyczki jest spłacana w ciągu 14 tygodni w ratach po 91 zł i nic nie stoi na przeszkodzie, by w tym terminie zamknąć umowę. Jednak wydłuża się ją o 6 kwartałów, w czasie których klient spłaca tylko po 70 gr kwartalnie. Wszystko po to, żeby móc naliczyć wyższe maksymalne pozaodsetkowe koszty, które zależą od okresu kredytowania – wyjaśnia Izabela Dąbro-wska-Antoniak z Biura RF. Np. pożyczamy 700 zł. Łącznie maksymalne koszty pozaodsetkowe wyniosą w przypadku pożyczki na 14 tygodni 231 zł, ale jeśli weźmiemy taką na 14 tygodni plus 6 kwartałów to już 546 zł. A więc różnica po wydłużeniu okresu kredytowania wyniesie aż 315 zł.

Nie pozwól, aby cię wyrolowali

- Inną metodą jest tzw. rolowanie, czyli udzielanie kolejnej pożyczki na spłatę poprzedniej. Ponieważ regulacje wprowadziły mechanizmy ograniczające pozaodsetkowe koszty w przypadku udzielenia pożyczki przez tę samą firmę, tworzone są powiązane ze sobą podmioty, które kierują do siebie zadłużonego klienta. Ponieważ za każdym razem jest to nowa umowa, to każdorazowo pobierane są maksymalne pozaodsetkowe koszty – mówi Dąbrowska-Antoniak.

Np. pożyczamy 1000 zł na 30 dni (koszty wynoszą 274,66 zł). Jeśli pożyczka będzie rolowana, łączne koszty przez 6 miesięcy mogą wynieść 1 648 zł, a po pół roku będzie do spłaty jeszcze 1000 zł.

Wątpliwości RF budzi praktyka sztucznego zawyżania całkowitej kwoty pożyczki, co pozwala na wyliczenie wyższego całkowitego kosztu pożyczki. Problemem są też sięgające 40 proc. kwoty pożyczki koszty tzw. poręczenia świadczonego przez podmiot powiązany z pożyczkodawcą. Pojęcie „poręczenia” jest tu mylące, bo umowa nie zabezpiecza, a prowadzi do zmiany wierzyciela na poręczyciela.

Wideo - Jak przygotować się na święta i nie zwariować?

Źródło: X-news/TVN