reklama

Sylwia Baumgart ze Świecia robi obłędne torty. Smak to jedno, ale wzory, jakie wyczarowuje są niesamowite

Agata Kozicka
Agata Kozicka
Zaktualizowano 
Niektóre torty nie wyglądają jak torty! Tortowe czary
Sylwia Baumgart ze Świecia, kiedyś uczestniczka międzynarodowych konkursów dekorowania tortów, dziś jest już ich jurorką. Wykonuje przepiękne torty.

Z zawodu jest pani... zootechnikiem.
- Tak.

Trzeba by się dobrze nagimnastykować, żeby połączyć zootechnikę z Pani zachwycającymi tortami.
- Połączę to tak. Dekorowanie tortów to moja pasja. Bardzo też lubię zwierzęta. Kiedyś bardzo chciałam być weterynarzem. Zabrałam się za realizację tego marzenia. Dostałam się na studia na weterynarię, ale daleko. Do Lublina. A tam to nawet połączeń kolejowych nie ma najlepszych. Tu w Bydgoszczy obiecywali wtedy, że otworzą weterynarię. Że będzie można wybrać potem te specjalizację. No to uwierzyłam. Weterynarii nie otworzyli, a ja skończyłam zootechnikę. Tylko, że w trakcie studiów stwierdziłam że nie za bardzo chcę w tym zawodzie pracować.

I wtedy pojawiło się pierwsze zlecenie na tort.
-Po studiach pracowałam parę lat w studiu mebli kuchennych, jednocześnie lubiłam piec. U nas w rodzinie nie jadało się kupnych ciast. Piekła mama, piekłam i ja. I o wymarzony tort urodzinowy poprosiła mnie niespełna czteroletnia bratanica. To była księżniczka, której falbany sukienki były kolejnymi poziomami tortu.

I to było jakieś 7-8 lat temu. Musiało zrobić wrażenie.
- Nie było wtedy takich tortów. A raczej były rzadkością. Do nas dopiero takie dekorowanie powoli docierało. Zmotywowana zachwytami rodziny kolejny tort upiekłam w ramach prezentu dla brata. A potem informacja, o tym, że robię takie torty poszła pocztą pantoflową i zamówień było coraz więcej.

Pani wykonuje z mas cukierniczych każdą postać, na zamówienie, maluje, koloruje. Musi mieć Pani zdolności plastyczne.
- [Śmiech]. No nie wiem. Na plastyce brałam rysunki od kolegi, tak bardzo nie lubiłam tego robić. Zresztą nadal rysowanie czy malowanie nie jest moim ulubionym zajęciem. Jeśli mam wykonać postać w trójwymiarze to nie mam z tym problemu, ale narysować będzie trudniej.

Jest jeszcze sprawa smaku.
- Oj tak. Przede wszystkim sam smak tortu musiałam wypracować. Metodą prób i błędów w końcu nauczyłam się robić najlepsze smaki tortów. Dekorowanie to było zupełnie nowe wyzwanie. Nie było prawie szkoleń z tej dziedziny. Szukałam wiedzy na ten temat w internecie, tłumaczyłam sobie z angielskiego, szukałam filmików. Na tej podstawie potem próbując, trenując robiłam poszczególne wzory.

Ile teraz zabiera pani wykonanie tortu średniej trudności?
- Wszystko zależy od stopnia skomplikowania dekoracji. Cały proces trwa w sumie dwa-trzy dni. Biszkopt musi ostygnąć, przełożony kremem schłodzić się i dopiero wtedy można przechodzić do kolejnych etapów pracy. Malowanie, dekoracja, montowanie figurek, itp. Dlatego zdarza mi się pracować nad tortem do nocy, a nawet do rana.

I wykonuje Pani takie torty, jak wymyśli sobie klient?
- Można tak powiedzieć. Dostaję albo opis, albo zdjęcie tortu, jaki klient znalazł np. w internecie i taki robię. A czasami, szczególnie stali klienci, proszą, żebym sama coś wymyśliła i zaskoczyła ich. Mają zaufanie.

I takie zlecenia lubi Pani najbardziej?
- Z jednej strony tak, bo odtwarzanie tortów już raz przez kogoś zrobionych nie jest aż taką frajdą jak realizowanie swoich własnych pomysłów. Wtedy mogę się wykazać własną inwencją.

Ale?
- Ale sama sobie stawiam dość wysoko poprzeczkę. Wymyślam rzeczy, jakich jeszcze nikt nie zrobił, więc czasem coś kilka razy próbuję, aż się uda. Jakieś nowe wzory, elementy, materiały, itp. Bywa, że, jak mi się tort nie podoba, robię go od nowa. Ale mimo wszystko robienie tortów takich, na jakie pomysł urodzi mi się w głowie jest koniec końców najprzyjemniejszym i najbardziej satysfakcjonującym zadaniem, choć wymagającym.

A który tort w Pani karierze był największym wyzwaniem?
- Alicja w krainie czarów. Konkursowy.

A, tak. Czyli znowu tort, który sama Pani sobie wymyśliła.
- Dwa miesiące go robiłam. I od razu wyjaśnię, że torty konkursowe, na zawody dla dekoratorów, czy, jak to się nazywa po angielsku, sugar crafters, robi się na styropianie, a nie na prawdziwym torcie. Ich wykonanie jest tak pracochłonne i trwa bardzo długo, że tort w środku nie byłby do zjedzenia.

Ten tort to cała historia. Tam się tyle dzieje, że można by go "czytać" i "czytać". Ja Pani powiem, że moją uwagę przykuła buteleczka na dole. Taka niebieska, nie wiem, czy Pani wie, o która chodzi. Taka, że wygląda, jakby się w niej jakiś magiczny napój skraplał na szkle. Zachwyciła mnie. Zachwyciło mnie to, że nawet takie szczegóły w tym trocie są dopracowane.
- Oj ta buteleczka w świecie cukierniczym narobiła zamieszania. Chyba najwięcej o niej dyskutowano. Nawet zarzucono mi, że na moim torcie położyłam nieregulaminowy przedmiot, bo wszystko ma być zrobione z produktów jadalnych. Musiałam udowadniać, że to jest buteleczka z cukru, że sama ją zrobiłam. Nie od razu. Wymyśliłam ją sobie i zaczęłam eksperymentować. Dwadzieścia parę razy próbowałam aż mi się w końcu udała. I wie Pani, nikt takiej buteleczki jeszcze do teraz nie powtórzył.

I ten tort wygrał wtedy.
- Tak. Tam było jeszcze wiele elementów, które jury bardzo doceniło. Cały tort robił ogromne wrażenie i zdobył serca zarówno jurorów jak i publiczności.

Czy jeszcze jakiś tort był dla Pani tak bardzo pracochłonny i nowatorski?
Tak, kolejnym wyzwaniem był tort robiony na Międzynarodowy Konkurs Expo Sweet o tematyce Egipskiej.

Miał w sobie jakieś niekonwencjonalne detale?
Tak, zrealizowałam bardzo awangardowe wykonanie Sokoła Tutanchamona. Kristina Rado, światowej sławy Królowa lukru królewskiego była nim oczarowana. Głównie połączeniem royal icingu z izomaltem.

Poproszę o wyjaśnienie, co w tym dziwnego.
- Lukier królewski (royal icing) to materiał niesłychanie kruchy. Tak delikatny, że może się pokruszyć od dmuchnięcia. A izomalt to materiał wytwarzany w bardzo wysokich temperaturach, 300 stopni Celsjusza. Połączenie czegoś bardzo kruchego z materiałem poddanym bardzo brutalnej obróbce termicznej było teoretycznie niemożliwe. A mi się udało.

W konkursach już Pani nie bierze udziału?
- Biorę, ale nie jako uczestnik. Ostatnio poproszono mnie, żebym była jurorem.

Na brak zamówień Pani nie narzeka. Nie myślała Pani, żeby rozszerzyć działalność, założyć sieć cukierni.
- Oczywiście, że myślałam, ale to by oznaczało koniec wyjątkowości moich tortów. Ja mam bardzo wysokie wymagania, co do jakości produktu. U mnie masło musi być przynajmniej 82-procentowe, a nie jak to się czasami stosuje margaryna o właściwościach masła. Nie używam jajek z proszku, polepszaczy smaku, mieszanek cukierniczych czy sztucznych konserwantów. Żadnych dróg na skróty. Torty robię sama więc nad wszystkim mam pełną kontrolę. Każdy tort jest wyjątkowy i indywidualnie traktowany. Nie mam zamkniętego katalogu, każdy wzór można u mnie zmodyfikować a każde nawet najbardziej wymyślne zlecenie zrealizować. I mimo że często pracuje do rana zadowolenie klientów rekompensuje zmęczenie.

Expose premiera - orto najważniejsze obietnice Morawieckiego

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna

Jestem pełna podziwu dla kunsztu autorki tych arcydzieł.

G
Gość

Są naprawdę piękne, brawo! Ja nie mam takich zdolności i torty zamawiam z poczty kwiatowej, jeden raz sama zrobiłam i wyszedł zakalec kolejnej próby już nie było

G
Gość

Torty są przepiękne, bardzo efektowne. Nigdy nie zawiodłam się na Pani Sylwi! W smaku pychotka! Bardzo gratuluję sukcesów i rozwoju, w niedługim czasie zamawiam następny :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3