
Pod koniec maja br. grupa harcerzy - z kajaków - sprzątała brzegi Drwęcy. Wówczas akcję przeprowadzono z pomocą Krzysztofa Wiśniewskiego, którzy użyczył sprzęt i pomagał znaleźć najbardziej zanieczyszczone brzegi. Podczas kilkugodzinnej akcji harcerze zebrali wówczas cały kontener śmieci, w tym - muszlę klozetową.
- Postanowiliśmy kontynuować akcję - mówi Maciej Betlejewski, brodnicki harcerz. - We wtorek wyruszamy na obóz do Cichego. Przez dziesięć dni wypoczywać tam będzie 55 harcerzy. Porozumieliśmy się z PGK, że wysprzątamy około kilometrowy odcinek Lasku Miejskiego, a w zamian firma zorganizuje nam transport na wyjazd.
Jak pomyśleli tak zrobili. W minioną sobotę, przez godzinę 12-osobowa grupa zbierała śmieci wzdłuż jednej z alejek.
- Zbieralibyśmy dłużej, ale komary nie dawały nam żyć. Jesteśmy cali pogryzieni - śmiali się uczestnicy zbiórki.
W tak krótkim czasie zapełnili trzy wielkie, plastikowe worki. - Co kawałek leżały puste butelki po alkoholu, podpaski, zużyte pampersy i pety - relacjonują harcerze.
- Dziwne, bo na całej trasie, co kawałek są ustawione kosze na śmieci. Jest gdzie wyrzucać odpadki, ale ludziom najwyraźniej się nie chce, wolą rzucą je gdzie popadnie.