Szpital likwidowany

Redakcja
Szpital powiatowy w Żninie zostanie postawiony w stan likwidacji. Taką decyzję, choć niejednomyślnie, podjęli wczoraj radni Rady Powiatu. - To najlepsze, co mogli zrobić radni - skomentował Leszek Wójtowicz, dyrektor szpitala. - Boję się, że głosującymi za likwidacją będzie musiał zająć się prokurator - ostrzegał Henryk Tokarz.

     Głosowanie w sprawie przyszłości szpitala zdominowało wczorajszą sesję. Tradycyjnie przez kilka godzin radny Henryk Tokarz przedstawiał swój punkt widzenia na tę sprawę, wytykał liczne błędy prawne i proceduralne. Najpierw "dostało" się księgowej szpitala, za niewłaściwe - zdaniem radnego - przygotowanie sprawozdania finansowego, później atakowany był Zarząd Powiatu ze starostą Zbigniewem Jaszczukiem na czele, ostrej krytyki wysłuchał też radca prawny.
     Zdaniem Tokarza, którego w tej kwestii poparł Stefan Firszt, Renata Spychalska -Adamczak i Hanna Czajkowska, w przygotowanej pod głosowanie uchwale w sprawie likwidacji szpitala zabrakło najważniejszej informacji - kto będzie prowadził działalność szpitalną? - Z projektu uchwały wynika, że likwidujemy placówkę publiczną, jej miejsce zajmie zaś Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej spółka z ograniczoną odpowiedzialnością - stworzona przez powiat. Spółka ma się zajmować promocją i ochroną zdrowia. Gdzie jest tu choćby słowo o lecznictwie zamkniętym? Kto poprowadzi szpital? Tym bardziej, że szpitalem spółka nie zajmie się bezpośrednio, tylko poprzez utworzony przez siebie NZOZ. Jaką osobowość prawną ma mieć ten NZOZ? Czy to nie będzie kolejna spółka tworzona przez spółkę, po to by wyprowadzić majątek i dać szansę zarobienia kilku osobom? Nie waham się nazwać takiej działalności mafijną! Poza tym może mi ktoś wytłumaczy - kto spłaci wszystkie szpitalne należności?
     _Dyrektor Wójtowicz wyjaśniał, zasady funkcjonowania szpitala w nowych warunkach prawnych. - Szpital jako część spółki nie będzie miał żadnej osobowości prawnej. Pracownicy będą zatrudnieni przez spółkę z.o.o.
     Ostateczną definicję sytuacji prawnej podał wreszcie po kilkuminutowej przerwie i konsultacji z radcą wicestarosta Michał Pęziak.
     Wyjaśnienia nie zyskały jednak akceptacji grupy radnych. Henryk Tokarz domagał się również wprowadzenia kilku poprawek do uchwały likwidującej szpital.W tym również przedstawionej przez Pęziaka definicji.
     
- Nie możemy pozwolić na wprowadzenie żadnych poprawek_ - oponował starosta Jaszczuk. - Jakakolwiek zmiana sprawia, że od początku będziemy musieli uzyskać opinie wszystkich wymaganych ciał - rad gmin, związków zawodowych, wojewody. Na to nie ma dziś czasu.
     Ostatecznie w głosowaniu imiennym podjęto decyzję o zlikwidowaniu szpitala. 9 radnych było za, 4 przeciw, 5 wstrzymało się od głosów.
     O skutkach tej uchwały poinformujemy w jutrzejszym wydaniu "Pomorskiej".

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie