"Teren prywatny. Wstęp wzbroniony"... Nowy właściciel obiecywał, że wskrzesi ruinę zamku w Nowym Jasińcu. Ale niewiele zrobił

(ale)
Gaj Wyczółkowskiego w Nowym Jasińcu od niedawna przejęło Nadleśnictwo Różanna. Turyście będzie bliżej do dębów...
Gaj Wyczółkowskiego w Nowym Jasińcu od niedawna przejęło Nadleśnictwo Różanna. Turyście będzie bliżej do dębów... Adam Lewandowski
Gmina Koronowo szczyci się Nowym Jasińcem. Bo i zamek tam można zwiedzić, i Gaj Leona Wyczółkowskiego. Niestety, teoretycznie.

Bo zamek trafił w ręce prywatne, nowy właściciel obiecywał, że wskrzesi ruinę, ale niewiele dotąd zrobił. Efekt taki, że zbliżających się do zamku wita tablica: "Teren prywatny. Wstęp wzbroniony. Obiekt pod ochroną Państwowej Służby Ochrony Zabytków". Można więc zamek zobaczyć tylko z daleka.

I aż prosi się, by w Nowym Jasińcu, nieopodal zamku, odwiedzić przy okazji Gaj Wyczółkowskiego. Najbardziej znane są jego rysunki cisów z Wierzchlasu, choć chyba częściej odwiedzał dęby w Nowym Jasińcu. Bo bliżej do nich było z Gościeradza, gdzie Leon Wyczółkowski zamieszkał w swym dworku w roku 1922. Nowy Jasiniec pamięta o artyście, który utrwalił dęby... Przy szosie w centrum wsi drogowskaz wskazuje drogę do gaju. O fatalnym stanie dębów pisałem trzy lata temu.

Przeczytaj również: Zamek w Nowym Jasińcu niszczał i nadal niszczeje... Czy wkrótce ożyje?
Po naszej publikacji dendrolodzy zajęli się nimi. Ale problem: jak dojść do gaju i kiedy pomniki przyrody (12 dębów i 2 lipy) turysta będzie mógł zobaczyć z bliska, pozostał.

Rozmawialiśmy o tym ze Stanisławem Gliszczyńskim, burmistrzem Koronowa. Powiedział: - Teren, na którym jest gaj kilka miesięcy temu przejęły Lasy Państwowe. Jest w gestii Nadleśnictwa Różanna. Będzie już lepiej!

Do tematu wrócimy.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek
W dniu 14.04.2015 o 19:09, wodnik napisał:

kak się jest dzienikarzem to, każdy dziennikarz, to wie art. 193 KK(Teren prywatny) mówi wyłącznie o domach, mieszkaniach i terenach ogrodzonych. W przestrzeni otwartej można tylko wezwać policję i tylko policja na podstawie, art., 156/157 kodeksu wykroczeń mogą poprosić przebywające na tym terenie osoby o opuszczenie terenu prywatnego nieogrodzonego sam właściciel bez policji nie posiada takich uprawnień, sama policja bez zgłoszenia i osobistej interwencji właściciela nie ma prawa do poproszenia opuszczenia terenu oznakowanego jako prywatny, który jest nieogrodzony.Krótko mówiąc na terenie nieogrodzonym z napisem" teren prywatny" można nawet biwakować, jeżeli nie zakłócimy spokoju i nie zaśmiecamy danego terenu to żaden artykuł kodeksu karnego lub wkroczeń  w prawie polskim nas nie dotyczy, bez osobistego sprzeciwu właściciela w asyście policji możemy spacerować i cieszyć się pięknymi widokami. Nie dotyczy to terenów Państwowych gdzie zakazy i nakazy, każda jednostka państwowa ma prawo do interwencji.

Prawie każdy, a prawie w tym przypadku to ogromna różnica

w
wodnik

kak się jest dzienikarzem to,

 

każdy dziennikarz, to wie art. 193 KK(Teren prywatny) mówi wyłącznie o domach, mieszkaniach i terenach ogrodzonych. W przestrzeni otwartej można tylko wezwać policję i tylko policja na podstawie, art., 156/157 kodeksu wykroczeń mogą poprosić przebywające na tym terenie osoby o opuszczenie terenu prywatnego nieogrodzonego sam właściciel bez policji nie posiada takich uprawnień, sama policja bez zgłoszenia i osobistej interwencji właściciela nie ma prawa do poproszenia opuszczenia terenu oznakowanego jako prywatny, który jest nieogrodzony.

Krótko mówiąc na terenie nieogrodzonym z napisem" teren prywatny" można nawet biwakować, jeżeli nie zakłócimy spokoju i nie zaśmiecamy danego terenu to żaden artykuł kodeksu karnego lub wkroczeń  w prawie polskim nas nie dotyczy, bez osobistego sprzeciwu właściciela w asyście policji możemy spacerować i cieszyć się pięknymi widokami. Nie dotyczy to terenów Państwowych gdzie zakazy i nakazy, każda jednostka państwowa ma prawo do interwencji.

Dodaj ogłoszenie