Toruń > Agencja płatnicza ma nowego dyrektora

KAP
Wczoraj rozstrzygnięto konkurs na dyrektora kujawsko-pomorskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Toruniu. Został nim Andrzej Gross (PSL).

Gross kierował już regionalnym oddziałem ARiMR. W 2006 r. został jednak zdymisjonowany w trybie natychmiastowym, m.in. po tym, jak "Pomorska" ujawniła, że w agencji nie były ewidencjonowane nadgodziny, a jej pracownicy nie dostawali należnych pieniędzy. Nasze zarzuty potwierdziła wtedy kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Gross został ukarany mandatem w wysokości tysiąca złotych.

Teraz wraca do ARiMR zapewniając, że zmiany kadrowe nie będą dla niego najważniejsze. - Najpierw muszę ustabilizować sytuację w agencji, zachęcić urzędników do pracy, stworzyć im dobre warunki - mówi, nie podając żadnych konkretów.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
OKO

Lis na straży kurnika. Ani smiesznie ani strasznie, po prostu ręce opadają. Ciekawe , czy synowa dalej bedzie awansować, a może synka też zatrudni Pan Andrzej w ARiMR? Interes rodzinny to interes rodzinny. Stanisław Barłóg i Sylwia Barłóg, Andrzej Grosss i Ewa Gross, o pociotkach nie wspomnę. Parafrazując w słowa piosence... "bo wszyscy peeselowcy to jedna rodzina... tylko czy ARiMR bajzel ten wytrzyma?

L
Ludowiec

Brawo Polskie Stronnictwo Ludowe!, stare przysłowie powiada "psy szczekają , karawana idzie dalej". Nie można się dać zastraszyć tendencyjnym kundlom dziennikarskim. Panu Andrzejowi gratulujemy i czekamy. Polskie Stronnictwo Ludowe ma najlepsze kadry i zawiść innych powoduje nieuzasadnione ataki. Niczego prokuratura nie udowodniła, a PIP mandaty dał kilkudziesięciu osobom, nie tylko Dyrektorowi naszemu. Skąd tyle jadu do człowieka, którego wyrzucono w ramch politycznej nagonki PIS i Samoobrony. Stanowiska się należą , w ramach demokracji, mamy swojego wicepremiera Prezesa Pawlaka mamy swojego ministra i to my ludowcy odpowiadamy za rolnictwo. Należy wyrzucić z ARiMR niedopuczonych karierowiczów z Samoobrony jak kadrowa, mobingujący pracowników arogancki gówniarz, którego Samoobrona zrobiła kierownikiem w Wąbrzeźnie. Takich "kwiatków " jest wiecej. No i Panie Andrzeju my tu wszyscy czekamy, że pogoni Pan Małgosię Sz. , która była już i w PZPR i PSL, PIS i Samoobronie. Ktoś z nią w końcu chyba zrobi porządek. O nawiedzonej Wiktorii sam Pan wie, ona najwięcej będzie bruździć, ale są ludzie którzy w Sądzie poswiadczą o mobbingu i terrorze psychicznym tej Pani, skład STKW zmieniał się kilaka razy , ludzie są poświadczą. Brawo Panie Andrzeju my Ludowcy jesteśmy z Panem!

K
Kassandra

Niewiarygodne, a stało się. Nominacja dla Pana Grossa, to dowód na istnienie w ARiMR układu powiązań. Jak można powołać na dyrektora Oddziału Regionalnego ARiMR w Toruniu kogoś kto dopuścił , do brania pieniędzy w ramch "SPO Młody Rolnik" przez własnych urzędników. Wyniki kontroli StKW są jednoznaczne co do zasad. Normy prawa nie naruszono zasady karty etyki ARiMR tak. Filińska przegrała wszystkie procesy, czyli jest winna, , sprawy Lampkowskiego, Cieszyńskiego i innych to jeden wielki smród. Część aferzytów ze Zdziarskim na czele uciekła z ARiMR, część zaczepiłą się, niby przypadkiem u byłego vice - Dyrektora. Przecież to wszystko działo się w okresie gdy Pan Gross był dyrektorem. Nic nie wiedział? To znaczy sięnie nadaje na dyrektora.
Kwestia nadgodzin to przecież 240 000 wypłaconych pieniedzy , które Pan Gross chciał "zaoszczędzić" kosztem swoich podwładnych , którzy nocami charowali jak woły aby Pan Gross miał Odziała na 1 miejscu w rankingu. To szczyt góry lodowej bo wimy, że PIP dostał to co miał dostać. Skala procederu nocnej pracy w Biurach Powiatowych to ogrom nieprawidłowości. Byłe kierownictwo usunęło aferzytów od pracy, część jak szczury sami uciekło. Przynając się pośrednio do winy. Wyniki pracy Odziału Regionalnego w okresie piastowania funkcji kierowniczych przez osoby rekomendowane przez "Samoobronę i PIS, w niczym się nie pogorszyły. Ukróciły tylko dostęp "układu PSL" do stołków i pieniędzy ARiMR. Dziś PSL wysyłając byłego aferzystę samo pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Obrzydliwe oblicze pazernego do granic i pozbawionego zasad stronnictwa żerującego na państwowych posadach instytucji okołorolniczych. Złotnikiewicz, Gross, istne "orły nieloty". Gratulujemy poseł kłopotek znów będzie kadrowym ARiMR. Kadrowa Pana Grossa już wróciła....... ruletka stanowisk kręci się......

S
Sparrow

Ludziska nic się nie należy bać, przypomnijcie sobie, kto widział Grossa jak był dyrektorem? On się nie pokazywał,siedział w gabinecie i tylko telefonami ustawiał kierowników. Robił politykę u tych z BOW-u , przy dużych wnioskach i w BKM- ie u Walterki. Nadgodzin niewpisywanych do zeszytu nie bedziemy robić, nie damy się oszukać już , że Pan Gross zrefunduje nam to premiamii , wiemy , że to oszust, "nocki", niech sam siedzi, jak coś będą nas straszyć i szantażować zadzwoni się do PIP. Polityka, którą Gross uprawiał jest w OR, u nas w BP-ach będzie po staremu. Jak mawiał Kazimierz Pawlak, "lepszy swój wróg, niż obcy". Tego oszusta i gnidę , znamy. Głowa do góry

J
Jan

Zatem wraca:
- Biura Powiatowe ARiMR , zapleczem administracyjnym PSL
- nierejestrowane nadgodziny i "nocki"
- tabelki
- wyścig szczurów na całej linii, aby być "na pudle"
- nocne telefony sprawdzające
- powrót Cieszyńskiego, Filińskiej , Lampkowskiego i wszystkich aferzystów
Hulaj dusza, piekła nie ma.
Lepiej nie będzie, ale za to jak zabawnie:)
PS. Zagadka nr 1 , co stanie się z Małgorzatą S. czyżby znowu się przemalowała i płyneła z pradem?

Dodaj ogłoszenie