Toruń. Będzie proces rowerzysty, który potrącił staruszkę

(awe)
Będzie proces rowerzysty, który potrącił staruszkę
Będzie proces rowerzysty, który potrącił staruszkę sxc.hu
Mariusz K., który w październiku potrącił na chodniku 82-letnią kobietę, chciał dobrowolnie poddać się karze. Ale do ugody nie doszło.

Dwa lata w więzieniu w zawieszeniu na pięć lat, dozór kuratora, czteroletni zakaz jazdy rowerem i nawiązka na rzecz instytucji społecznej - taką karę miał otrzymać Mariusz K., 36-letni rowerzysta.

Mężczyzna w październiku potrącił 82-letnią kobietę, kiedy ta szła chodnikiem ulicy św. Józefa. Rowerzysta nadjeżdżał z przeciwnej strony, próbował ominąć staruszkę, ale to mu się nie udało. Był trzeźwy. Kiedy kobieta przewróciła się, Mariusz K. wezwał pogotowie. Karetka zabrała staruszkę do szpitala, ale na skutek stłuczenia mózgu i złamania kości czaszki kobieta zmarła dzień później.

Wczoraj w toruńskim sądzie odbyło się posiedzenie, na którym miało dojść do ugody. Jednak synowie pokrzywdzonej 82-latki wnieśli sprzeciw. Chcieli, żeby Mariusz K. nie płacił odszkodowania instytucji, a rodzinie pokrzywdzonej, żądali 4-5 tys. zł na pomnik dla matki. Sąd wyznaczył więc marcowy termin rozprawy.
Udostępnij

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
benek

Do oceny winy rowerzysty należałoby uwzględnić wszystkie okoliczności .
1) to czy rowerzysta jechał szybko czy tak jak nakazuje PoRD powoli zachowując ostrożność.
2) czy staruszka weszła mu pod koło.
3) czy próbował ją ominąć i czy manewru omijania nie rozpoczął zbyt późno czym mógł zdezorientować pieszą
4)należy wziąć pod uwagę fakt, że na rowerze nie montuje się zestawów głośnomówiących
5) czy byli świadkowie
6) czy obok była ścieżka rowerowa
7) czy rowerzysta był wcześniej karany za podobne wykroczenie
8) czy jednia prowadzi duży ruch pojazdów
9) czy jezdnia jest utrzymana , czy też przy krawędzi jezdni są dziury , lub woda z dziur powoduje śliskość jezdni.
10) czy padało bo to był październik ( w nowym PoRD zatwierdzonym już przez Senat jest możliwość jazdy rowerem po chodniku podczas deszczu)

Nieszczęśliwe przypadki zawsze się mogą zdarzyć.
Kierowca ma uważać na zebrze ale zawsze pieszy może mu wejść w ostatniej chwili.
Ocena czy to było wtargniecie i czy kierowca mógł zahamować zawsze jest trudna.
Ważne jest jak się zachowywał sprawca wypadku, a głownie czy miał większą prędkość niż zwykle, co mogło zaskoczyć pieszego i uniemożliwić właściwą reakcję kierującemu.
Wyrok jest poprawny, zastanawia tylko tak długi czas zawieszenia szczególnie przy tak długim zakazie jazdy rowerem.
Na czym ma zatem ta próba polegać ? Przecież wypadek nie był na skutek brawury czy wybryku chuligańskiego.
Śmierć nie była na skutek potrącenia lecz nieszczęśliwego upadku który był następstwem potrącenia.
Takie drobne potrącenia zdarzają się rowerzystom i kierowcom. To skutek złej infrastruktury drogowej. Brak sygnalizacji , zła widoczność , brak ddr.
Należało uwzględnić fakt, że to była starsza pani , która nie zachowała równowagi.Tacy ludzie są bardzo strachliwi i często w ostatniej chwili wchodzą pod koła bo się im wydaje, że rowerzysta ich nie ominie.Starsze osoby nie potrafią upaść , mają osteoporozę i łatwo pękają kruche kości.
Rowerzysta trzymając kierownice w jednym ręku gdy gwałtownie hamował nie miał możliwości skutecznego hamowania.
Raz, że używał tylko jednego hamulca a dwa to przy ostrym hamowaniu rowerzysta leci do przodu i rower się składa na pół.Ciekawe jaki bym dostał wyrok gdybym szybko szedł lub biegł i potracił staruszkę. Dostałbym zakaz używania chodników ? Jak nie ma świadków niebezpiecznej jazdy to należy przyjąć domniemanie niewinności. W takim wypadku należy zastosować najniższy wymiar kary za postępowanie (wykroczenie) które doprowadziło do nieszczęśliwego wypadku.
Nie znam orzecznictwa ale z tego co pamiętam to kierowca który potracił na przejściu dostaje zwykle 1,5 roku w zawieszeniu na 2 lata. Tu należało odstąpić od wyroku w oparciu o wiedzę, że jazda po chodniku jest normalną praktyką. Nie ustalono, że ten rowerzysta poruszał się gorzej niż inni tzn jechał bardzo szybko.Należało nałożyć wyrok nakazujący odpracowanie na rzecz instytucji społecznych. Wiele starszych osób potrzebuje pomocy w szpitalach, w domach opieki. Ja bym mu nakazał odpracować 100-150 godzin przy budowie ddr

b
biker całoroczny

Zgadzam się z rowerzystą,sam często jeżdżę po chodniku z synkiem w foteliku jak i sam,ale zawsze jadąc po chodniku mam na uwadze to ,że pieszy jest tam panem.Za to na drodze rowerowej śmigam po 30 km/h i więcej,to moje królestwo:).

r
rowerzysta

ja też czasami jeżdżę po chodniku, ale jadę wolno!!! jak są piesi-zwalniam do minimum! jak widzę matk z dzieckiem-zsiadam i prowadzę rower aż ich minę!!! trzeba trochę MYŚLEĆ a nie bezmyślnie pedałować jak na maratonie!!!!

g
gosc

Jestes*

g
gosc

wez sie idioto w leb trzasnij ...chlopak niewinnie potracil kobiete i jeszcze zadzwonil po karetke to ze zmarla ciezki uraz nie jest to mile ale przyznal sie do winy nie uciekl nie mial paniki zachowal sie normalnie wiedzial co zrobil jestem nie dorozwiniety nie wiesz co piszesz!!!

a
alloces

Czy to na prawdę normalne? Tak niska kara za zamordowanie starszej kobiety? Za zabicie psa można iść do więzienia a za morderstwo staruszki wyrok w zawieszeniu?! Ten bandyta powinien odpracować przynajmniej 25 lat w kamieniołomach!

d
duda

to do końca życia nie wsiądzie na rower.

Dodaj ogłoszenie