Toruń. Maseczki odpuszczone? W komunikacji i sklepach wiele osób ich nie używa

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
W sklepach maseczki obowiązują.
W sklepach maseczki obowiązują. Polska Press
Na czwartą falę koronawirusa, nawet w najłagodniejszym wydaniu, trzeba się przygotować. Tymczasem obowiązek noszenia maseczek w sklepach czy środkach transportu publicznego wiele osób już ignoruje. Policja i Straż Miejska interweniują rzadko, bo nie są o to proszone.

Zobacz wideo: Trzy miesiące zwolnienia chorobowego, koniec raju dla symulantów

Urzędy, banki, sklepy, sądy, środki publicznego transportu, wspólne części szkół i biur - to między innymi miejsca, w których wciąż obowiązuje zasłanianie ust i nosa. Latem w tej materii nastąpiło jednak widoczne gołym okiem rozprężenie. Widać je szczególnie w sklepach i autobusach.

Przygotować się na czwartą falę

Tymczasem jak uprzedzają eksperci, czwarta fala koronawirusowa nas nie ominie. Nawet, jeśli przebiegnie łagodnie, trzeba się do niej przygotować. Prof. Andrzej Fal, prezes Towarzystwa Zdrowia Publicznego mówi jasno: mamy na to tydzień-dwa. Przytacza też najbardziej optymistyczną i pesymistyczną analizę przebiegu czwartej fali. Według pierwszej z nich, w szczycie zakażeń będziemy notować około 1 tys. przypadków dziennie przez półtora miesiąca. Z drugiej wynika jednak, że dobowa liczba infekcji SARS-CoV-2 może sięgnąć 30 tys.

W Toruniu przygotowania rozpoczął już m.in. Wojewódzki Szpital Zespolony na Bielanach. Jak niedawno przekazywał dr Janusz Mielcarek, rzecznik lecznicy, przygotowanych jest 20 łózek w szpitalu zakaźnym przy ul. Krasińskiego. Jeszcze kilka dni temu zajętych było 7 z nich. Na początku sierpnia szpital notował jednego, dwóch pacjentów covidowych. Teraz jednak ich liczba wzrasta.

To, co każdy może zrobić we własnym zakresie - dla bezpieczeństwa własnego i innych - to zaszczepić się i przestrzegać zasady DDM (dystans, dezynfekcja, maseczka). Z tym ostatnim jednak jest widoczny gołym okiem problem.

Bez maseczek w sklepach i autobusach

- Czasem boimy się zwrócić uwagę klientom na brak maseczek, bo kiedy to jest cała grupa młodych ludzi, która wpada po hot-dogi i alkohol, to dyskusji z nimi nie ma. Zresztą, agresywnie potrafią reagować też starsi - mówią ekspedientki z "Żabki" w centrum Torunia.

W innym sklepie, też na starówce, sprzedawczynie są asertywne. -Standardowo prosimy o założenie maseczki. Gdy klient odmawia, mówimy, że nie obsłużymy. Sklep jest mały, trudno zachować dystans w godzinach szczytu. Ochrony nie mamy - zaznaczają pracownice.

W komunikacji miejskiej i podmiejskiej jak jest z maseczkami, każdy pasażer widzi. -Tłok rano taki, że biletu nie daję rady skasować. Większość ludzi, przynajmniej młodych, jedzie bez maseczek - relacjonuje nastoletnia Julia, codziennie dojeżdżająca do liceum w Toruniu z podmiejskiej gminy.

W ogólniaku Julii właśnie zapowiedziano, żeby uczniowie spodziewali się kontroli zasłaniania ust i nosa na holach. Powód? Już dwie osoby znalazły się na kwarantannie. Uczennica wie jednak, że część jej kolegów przeciwko obowiązkowym maseczkom w częściach wspólnych placówki się buntuje.

Policja i Straż Miejska: interwencji w sprawie maseczek prawie brak

Jak raportuje Straż Miejska w Toruniu, przez cały sierpień tylko 2 z jej licznych interwencji dotyczyły zagrożenia epidemicznego. Jarosław Paralusz, rzecznik municypalnych, zapewnia jednak, że strażnicy na bieżąco kontrolują sytuacje w miejskich autobusach i tramwajach. - 99,9 procent tych kontroli kończy się bez uwag. Torunianie podróżują MZK z zasłoniętymi ustami i nosami - mówi rzecznik.

Wioletta Dąbrowska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Toruniu nie kryje, że policjanci przestali być już wzywani na interwencje w związku z brakiem maseczki. Wcześniej takie prośby o reakcję się zdarzały, np. ze strony sklepowego personelu czy z instytucji. -Od kilku miesięcy takich zgłoszeń już praktycznie nie mamy. Żadnych nowych wytycznych w związku z czwartą falą również nie mamy. Prawdopodobnie, jeśli liczba zachorować wzrośnie, sytuacja się zmieni - mówi rzeczniczka.

WARTO WIEDZIEĆ: Gdzie i kogo maseczki obowiązują?

*Od 15 maja br. nie trzeba już nosić maseczek na zewnątrz. Chyba, że jest to przestrzeń publiczna, w której zachowanie bezpiecznego dystansu jest niemożliwe. Ust i nosa nie trzeba zasłaniać na świeżym powietrzu, w lesie, parku, w zieleńcach, ogrodach botanicznych, ogrodach zabytkowych, na drogach i placach, na terenie cmentarzy, promenad, bulwarów, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych, w rodzinnych ogródkach działkowych i na plaży oraz w czasie podróży prywatnym samochodem czy motocyklem.

*Maseczki należy nosić m.in. w autobusie, tramwaju i pociągu; w sklepie, galerii handlowej, banku, na targu i na poczcie; w zakładzie pracy podczas bezpośredniej obsługi klienta lub interesanta, w kinie i teatrze, u lekarza, w przychodni, w szpitalu, salonie masażu i tatuażu, w kościele i w urzędach.

*Z obowiązku zakrywania ust i nosa są zwolnione osoby posiadające zaświadczenie lekarskie lub dokument potwierdzający m.in. całościowe zaburzenia rozwoju lub niepełnosprawność intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym lub głębokim.

Wideo

Materiał oryginalny: Toruń. Maseczki odpuszczone? W komunikacji i sklepach wiele osób ich nie używa - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dr
Polskapresse czyli Nowości biorą udział w nachalnej agitacji tzw "szczepionek" - nic dziwnego, że równolegle tresują nas z "maseczkami".

"Pandemio" trwaj.

Osoby podające się za "dziennikarzy" - po to szliście dotej służby redaktorskiej? jako Akwizytorzy koncernów farmaceut?
Dodaj ogłoszenie