Toruń. O dwóch takich, co założyli pismo

Karina Bonowicz
Przyszli twórcy "Undergruntu": Grzegorz (z lewej) i Wojciech Giedrys.
Przyszli twórcy "Undergruntu": Grzegorz (z lewej) i Wojciech Giedrys. archiwum
Publikowali u nich nominowani do Nike i Paszportów Polityki, a także zwycięzcy Nagrody Kościelskich. U nich, czyli braci Giedrysów - dzisiaj dziennikarzy - którzy przyjechali z Olsztyna, żeby zamieszać w toruńskim środowisku literackim.

- "Undergrunt" wyrósł na fali boomu wydawniczego w latach 90. W pewnym momencie wszyscy, którzy chcieli się liczyć na rynku - zwłaszcza młodzi pisarze, przed debiutem - zakładali własne pisma literackie - tak Grzegorz Giedrys, dzisiaj dziennikarz "Gazety Wyborczej", tłumaczy pojawienie się na toruńskim rynku kwartalnika artystyczno-literackiego, poświęconego głównie literaturze najnowszej i związanego z tzw. Prozą Północy.

Wiadomości z Torunia

Najmłodszy redaktor naczelny w Polsce

Pismo istniało jedynie siedem lat (1998-2005), ale to wystarczyło, żeby wprowadzić sporo zamieszania w środowisku literackim Torunia. Co ciekawe, początki tego toruńskiego pisma miały miejsce w... Olsztynie

- W Olsztynie przy Miejskim Ośrodku Kultury działała Pracownia Literacka - wspomina Grzegorz. - To było z pozoru zwykłe kółko literackie. Przychodziliśmy tam po szkole w poniedziałki, czasami coś czytaliśmy. W pewnym momencie pojawił się pomysł na pismo, na typowy kserówkowy zin.

- Na pomysł założenia pisma wpadła opiekunka klubu Iwona Łazicka-Pawlak - mówi Wojciech Giedrys (dziś dziennikarz "Gazety Pomorskiej"), redaktor naczelny (na zmianę z Mariuszem Gajkowskim) "Undergruntu". Szybko go podchwyciliśmy. Gorzej było jednak z konkretami. Wydanie pierwszego numeru ciągnęło się bodaj więcej niż pół roku. W końcu udało się go wydać w grudniu 1998 r.

Czy pamięta początki swojego redaktorowania?

- Miałem 17 lat. Mój brat Grzegorz, starszy ode mnie o dwa lata, który był współredaktorem pierwszych dwóch numerów, zawsze podkreślał z uśmiechem na ustach, że byłem wtedy najmłodszym redaktorem naczelnym w Polsce. Marcin Cielecki, Gniewko Romanowski i Mariusz Gajkowski byli rówieśnikami Grzegorza, mieli po 19 lat. O rok starsi byli Ewa Aleksandrowska i Filip Onichimowski.

Od kserówek do... Nowego Jorku

Początkowo "Undergrunt" powstawał metodą chałupniczą. Środek pisma był kserowany, jedynie okładka drukowana. Nakład wyniósł niecałe 200 egzemplarzy. Teksty pochodziły wyłącznie od osób związanych z klubem. Pierwszy numer w formie książkowej, czyli nr 3-4, wyszedł dopiero po 3 latach już w Toruniu, gdzie studiowała większość redakcji. Skąd studenci mieli fundusze na skład i druk u profesjonalistów?

- Dotował nas Urząd Miasta i Fundacja Batorego. Część wydatków pokrywaliśmy z własnych środków - przyznaje Grzegorz.

- Okładki robili lokalni artyści, a jedna nawet powstała w Nowym Jorku - dodaje Wojciech.

"Nie" dla złej literatury

"Undergrunt" zaczął robić furorę w środowisku literackim Torunia.

- W pewnym momencie przekroczyliśmy tysiąc egzemplarzy nakładu - wspomina Grzegorz. - Jego większa część lądowała w Empiku. Gdy zadebiutowaliśmy w ich dystrybucji, sprzedaliśmy komplet w niespełna tydzień w całym kraju. Empik dzwonił do nas, abyśmy szybko zrobili dodruk, na co jednak nie mieliśmy już pieniędzy. Przy piśmie otworzyliśmy "Bibliotekę Undergruntu", czyli naszą serię literacką - wydaliśmy w niej trzy książki poetyckie.

Niemała w tym zasługa autorów. W "Undergruntcie" publikowali m.in Jacek Podsiadło, Jacek Dehnel, Daniel Odija, Jerzy Jarzębski, Przemysław Czapliński, Kinga Dunin, Robert Ostaszewski. Sporą część autorów młoda redakcja pozyskiwała z szeregów wykładowców UMK. Reszta rekrutowała się sama spośród młodych twórców i... redakcji.

- Z dotarciem do autorów nie było większego problemu - zdradza Grzegorz. - Byliśmy jednym z pierwszych pism, które mocno akcentowało swoją obecność w internecie. Z pisarzami i krytykami kontaktowaliśmy się przez maila. Większość odpowiadała.

W "Undergruntcie" publikowano wszystko: poezję, prozę, eseje, teksty krytyczne. Była jakaś literatura, której nie drukowano? - Tak, "zła" literatura, czyli taka, która nam się nie podobała. Wszystko jest kwestią gustu - przyznaje Wojciech.

"Undergrunt" rządzi(ł)!

Ukazało się sześć tematycznych numerów pisma: antologia poezji toruńskiej, autobiografizm i ekshibicjonizm, Proza Północy (jedyna kategoria krytycznoliteracka, którą wytworzył Toruń - patrz: Wikipedia), nowa poezja amerykańska, antologia poezji krakowskiej, literatura w Bydgoszczy.

Czy bracia mieli świadomość, jakie zamieszanie zrobiło ich pismo?

- Mieliśmy na pewno wpływ na to, jak wyglądało życie literackie w mieście - na nasze imprezy w Piwnicy Pod Aniołem przychodziło czasami nawet ponad 300 osób - przyznaje Grzegorz. - W pewnym momencie nasze działania uzupełniały się z programem Majowego Buumu Poetyckiego, który stworzyli w Od Nowie Waldemar Ślefarski i Miłka Malzahn.

- Sytuacja była idealna - tak o początkach "Undergruntu". - mówi Wojciech. - Istniało tylko jedno pismo literackie - miesięcznik "Przegląd Artystyczno-Literacki", którego żywot już dogasał. W międzyczasie udało nam się założyć stowarzyszenie. Możliwości finansowe też były o niebo lepsze niż w Olsztynie. W naszym rodzinnym mieście urząd miejski czy urząd marszałkowski nie był skory do pomocy dla czasopism. W Toruniu było inaczej. Pierwszą dotację praktycznie dostaliśmy w ciemno. Wystarczyła jedna rekomendacja pióra Krzysztofa Ćwiklińskiego, toruńskiego poety. A potem zdobyliśmy zaufanie i dotacje napływały regularnie.

Pismo przestało istnieć 7 lat temu. Czy wiadomo, co robią teraz członkowie redakcji?

- Marcin Cielecki i Ewa Aleksandrowska są nauczycielami, Wojciech i ja - dziennikarzami, Mariusz Gajkowski - tłumaczem, a Filip Onichimowski - barmanem - wylicza Grzegorz.

Jak dziś wyglądałoby pismo?

- Przyszłość to internet, więc pewnie można by było je znaleźć właśnie tam - przyznaje Wojciech.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie