Toruń. Wyzysk w gastronomii. "10 zł na godzinę i reszta z napiwków"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Szczególnie młodzi pracownicy bywają w gastronomii wykorzystywani. PIP apeluje, aby nie podpisywali fałszywej, zaniżonej ewidencji pracy. W razie kontroli inspektorom takie fałszywe dokumenty wiążą ręce i rozwiązaniem jest już tylko sprawa sądowa. pixabay
"10 zł netto za godzinę, a reszta z napiwków" - tak zatrudniać chce kelnerów znany lokal w Toruniu. Od pracowników i kandydatów do pracy w gastronomii płyną też inne skargi. Inspekcja pracy opisywane sytuacje określa krótko: to łamanie prawa.

Zobacz wideo: Jedziesz na wakacje? Potrzebujesz szczepienia i certyfikatu.

Nasza piątkowa publikacja o cichym buncie pracowników gastronomii w Toruniu, którzy nawołują się do nieprzyjmowania ofert pracy za najniższą stawkę przyniósł wielki odzew. Okazuje się, że problem z warunkami pracy i płacy jest poważny.

Są lokale, nawet bardzo znane, które oferują pracę za stawkę godzinową niższą niż minimalna dozwolona (18,30 zł brutto na godzinę, także przy umowie-zleceniu), niechętnie podpisują jakiekolwiek umowy albo za standard uznają darmowy okres próbny. Ba, niektórzy restauratorzy z niczym się nie kryją: dają ogłoszenia, w których podają stawkę godzinowa niższą od dozwolonej, np. 15 zł brutto.

-Takie sytuacje są niezgodne z prawem. Proponowanie stawki godzinowej poniżej określonej ustawowo, także zleceniobiorcom, jest wykroczeniem, które podlega karze grzywny od 1000 zł do 30000 zł - mówi inspektor Waldemar Adametz, wicedyrektor Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy.

Polecamy

Dla kelnera: 10 zł, a reszta z napiwków

Ze zgłoszeń do naszej redakcji wynika, że znany lokal na starówce w Toruniu "kusi" kelnerów taką propozycją: "10 złotych za godzinę na rękę, a resztę dorobisz sobie z napiwków". Inne, nie mniej popularne w mieście, postępują podobnie, choć uzupełnieniem ma być np. premia, albo możliwość korzystania rabatów czy nawet bezpłatnych posiłków w lokalu.

To wszystko jednak praktyki niedozwolone. Minimalna stawka godzinowa (18,30 zł brutto - taka obowiązuje w 2021 roku) musi widnieć na umowie i taka ma być wypłacana jako podstawowe wynagrodzenia. Napiwki, premie, bonusy - owszem, zawsze są mile widziane, ale nie mogą dopełniać gwarantowanego prawem minimum.

- Przepisy ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę mają charakter gwarancyjny nie tylko w stosunku do pracowników (zatrudnianych na klasycznej umowie o pracę-przyp.red.), ale również do zleceniobiorców i gwarantują im otrzymanie stawki godzinowej równej co najmniej minimalnego wynagrodzenia za pracę. Do zadań Państwowej Inspekcji Pracy należy m.in. kontrola wypłacania wynagrodzenia w wysokości wynikającej z wysokości minimalnej stawki godzinowej, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. A przepisy sankcyjne pozwalają inspektorom stosować kary grzywny lub wniosek o ukaranie do sądu karnego - podkreśla insp. Waldemar Adametz.

Kilka dni na próbę. Bez zapłaty, niezależnie od wyniku

Testowanie kucharzy, kelnerów czy barmanów to typowa praktyka w gastronomii. Nie powinna jednak oznaczać darmowej pracy, szczególnie młodych ludzi. Tak się tymczasem w Toruniu czasami dzieje.

-Przez trzy dni pomagałam w pizzerni (tu: nazwa lokalu blisko starówki). Czwartego usłyszałam, że się nie nadaje i mi dziękują. I tyle. Żadnej zapłaty - skarży się 22-letnia Natalia.

Marcel, jej rówieśnik, opisuje nam, jak wyglądał jego okres próbny w innym toruńskim:

"Zespół fajny, szef w porządku. Przyjęto mnie miło, choć taryfy ulgowej na sali i w kuchni nie miałem. Zostałem zatrudniony na zleceniu, ale usłyszałem, że za pierwszy tydzień wypłaty nie dostane, bo to był okres próbny".

Polecamy

Czy przyjmowanie na kilka dni próbnych bez żadnej umowy, a często też bez żadnej zapłaty jest dozwolone? Absolutnie nie! -Takie zachowanie znamiona nielegalnego zatrudnienia. Art. 29 par. 2 Kodeksu pracy stanowi, że pracownik powinien mieć zawartą umowę o pracę w formie pisemnej lub co najmniej potwierdzenie jej warunków jeszcze przed dopuszczeniem do pracy - podkreśla inspektor Waldemar Adametz.

Szczęśliwie, są też lokale w Toruniu uczciwie i chwalone

Choć skarg na postepowanie pracodawców w toruńskiej "gastro" nie brakuje, to są jednak, szczęśliwie, także pochwały. Przykłady? Tomasz Sztandarski, młody torunianin, opisał nam swoje doświadczenia z pracy w restauracji "Loft 79".

-Zeszłego lata udało mi się załapać do restauracji Loft 79, gdzie pomimo braku wcześniejszego doświadczenia postanowili dać mi szansę jako poczatkującemu kucharzowi. Z uśmiechem wspominam ten czas, mimo że praca w gastronomii zdecydowanie nie należy do lekkich. Do domu wracałem wykończony, ale każdego dnia uczyłem się czegoś nowego. Reszta kucharzy była bardzo pomocna i wyrozumiała. Początkowo pracowałem przy grillu, z biegiem czasu postanowili przenieść mnie na pomoc kuchenną, żebym mógł wdrażać się powoli. Od samego początku zaproponowano mi 18,30 za godzinę pracy, a do tego dochodziły napiwki rozdzielane między całą obsługę lokalu. Otrzymałem swoją część nawet po przepracowaniu ledwie kilku dni, pod koniec czerwca - relacjonuje pan Tomasz.

Ciągłe zlecenia, choć powinna być umowa o pracę

Problemem starym, nie tylko w Toruniu, pozostaje w gastronomii "śmieciowe zatrudnienie". To praktyka ciągłego zatrudniania ludzi na umowach cywilnoprawnych (najczęściej zleceniach), choć powinno się z nim zawrzeć umowę o pracę (kosztowniejszą dla pracodawcy, ale korzystniejszą dla pracownika).

Polskie przepisy jasno wskazują, że jeśli pracownik zobowiązuje się do wykonywania określonej pracy pod kierownictwem pracodawcy, we wskazanym przez niego miejscu i czasie, to powinien być zatrudniony na umowie o pracę. Większość pracowników "gastro" wpisuje się w ten schemat. Jeśli szef etatu nie daje, to naraża się na grzywnę (do 30 tys. zł) przewidzianą art. 281 Kodeksu pracy, a także pozew do sądu w celu tak zwanego "ustalenia stosunku pracy". Niestety, kontrole śmieciowego zatrudnienia w "gastro" wciąż są w Polsce zbyt rzadkie...

Polecamy

PIP: "Nie podpisujmy fałszywej ewidencji czasu pracy!"

Pytamy Waldemara Adametza, wicedyrektora Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy o sytuację pracowników gastronomii.

Czy i jak PIP może kontrolować niewypłacanie w gastronomii minimalnej gwarantowanej stawki godzinowej?

Mamy do tego uprawnienia i to czynimy. Niestety, najczęściej ręce wiąże nam dokumentacja, którą pracodawca przedstawia nam w trakcie kontroli. Bo w niej, wbrew skargom pracownika/pracowników "wszystko się zgadza". Tymczasem bywa, że to nieprawdziwy obraz sytuacji. Szczególnie ludzie młodzi, niedoświadczeni, podpisują fałszywą (zaniżoną) ewidencję czasu pracy, z której potem - po przeliczeniu godzin - wynika, że jednak gwarantowane minimalne wynagrodzenie było wypłacane.

Wówczas nie ma już innej drogi, jak sądowa...

Tak. I podkreślmy, że w przypadku zleceniobiorców, czyli osób zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych, będzie to sąd cywilny. Postępowanie jest często długotrwałe. To zniechęca, więc poszkodowani pracownicy, aby odzyskać np. kilkaset złotych, nie decydują się na dochodzenie swoich racji w sądzie. Nieuczciwi pracodawcy na tym korzystają. Stąd nasz apel: nie podpisujmy fałszywej ewidencji czasu pracy ani innych nieprawdziwych dokumentów! To w przyszłości może się na pracowniku "zemścić". W razie kontroli, jak wspomniałem, inspektorom pracy wiąże to ręce i uniemożliwia skuteczne jej poprowadzenie. Wiarygodność takich dokumentów podważyć można dopiero w sądzie. Ten nasz apel dotyczy zresztą nie tylko pracowników gastronomii, ale wszystkich branż.

Jak w czerwcu 2021 roku może pracownikom pomóc PIP?

Działamy już normalnie, jesteśmy w stu procentach do dyspozycji. Skargę można złożyć poprzez e-formularz dostępny na naszej stronie internetowej, mailowo, albo przychodząc do siedziby inspekcji osobiście. Porad prawnych udzielamy już także zarówno przez telefon, jak i podczas standardowych dyżurów. Wszystkie numery, adresy i terminy zainteresowani znajdą na stronach: www.bydgoszcz.pip.gov.pl oraz www.pip.gov.pl.

Wideo

Materiał oryginalny: Toruń. Wyzysk w gastronomii. "10 zł na godzinę i reszta z napiwków" - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jorja Grills

Google easily work and google pays me every hour and every week just $15K to $20K for doing online work from home. I am a universty student and I work on my part time just 2 to 3 hours a day easily from home. Now every one TRui can earn extra cash for doing online home system and make a good life by just open this website and

follow instructions on this page_______ P­A­Y­B­U­Z­Z­1.C­O­M

Dodaj ogłoszenie