Aktualizacja, czwartek , 19 kwietnia, godz. 14:
Przeprowadzono sekcję zwłok 31-latki i dziecka. Z ustaleń wynika, że przyczyną śmierci matki było samobójstwo, natomiast dziecka niewydolność oddechowa. Jak informuje prokuratura, przyczyna śmierci matki została jednoznacznie ustalona, w przypadku niemowlęcia potrzebne będą kolejne badania.
Aktualizacja, środa, 18 kwietnia, godz. 10:
Informowanie o zdarzeniu przejęła Porkuratura Okręgowa w Gdańsku.
- Sekcje zarówno matki, jak i dziecka zaplanowano na czwartek i wtedy być może będziemy mogli udzielić szerszych informacji na ten temat. Na chwilę obecną mogę powiedzieć, że wiele wskazuje na to, że matka targnęła się na swoje życie, natomiast przyczyny śmierci dziecka będą dopiero wyjaśniane - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik prokuratury okręgowej w Gdańsku.
Wcześniej pisaliśmy?
Martwa 31-latka i jej malutkie dziecko zostali znalezieni w mieszkaniu w Wejherowie. Na miejsce wezwano policję, działania są wykonywane pod nadzorem prokuratora.
- Wstępnie wykluczono udział innych osób w tym zdarzeniu. Będziemy ustalać okoliczności tego zdarzenia, śledztwem kieruje prokurator, na zlecenie którego wykonujemy wszystkie działania - informuje asp. sztab. Anetta Potrykus, rzeczniczka wejherowskiej policji. - Będziemy docierać do sąsiadów, rozmawiać z bliskimi kobiety, by jak najdokładniej ustalić przyczyny i okoliczności śmierci tych dwóch osób.
Nieoficjalnie śledczy przychylają się najbardziej do wersji, że dziecku mogło coś się stać np. w wyniku zachłyśnięcia i zmarło, a zrozpaczona matka mogła popełnić samobójstwo. To jednak bardzo wstępne wersje zdarzenia. Wiadomo, że w domu raczej nie doszło do zatrucia tlenkiem węgla, bo na miejsce nie wzywano straży pożarnej.
POLECAMY NA DZIENNIKBALTYCKI.PL: