Tramwaj do Fordonu ma już rok. Trafiona inwestycja? [sonda]

Anna Stasiewicz
Anna Stasiewicz
Dokładnie 16 stycznia 2016 roku na trasę wyruszyły tramwaje do Fordonu. Czy Państwa zdaniem to trafiona inwestycja?

Budowa linii tramwajowej do Fordonu trwała dwa lata. Pierwsze prace rozpoczęły się w listopadzie 2013 roku. Jednak pierwsze plany zbudowania nowej linii tramwajowej do Fordonu sięgały początku istnienia tego 70-tysięcznego osiedla w Bydgoszczy.

Brak środków finansowych sprawił jednak, że rozpoczęcie inwestycji przesuwano na kolejne lata. W 2009 roku przystąpiono do prac projektowych linii tramwajowej do Fordonu, które ukończono w 2012 roku.

Filip Kowalkowski

Jak przyznają projektanci, największym wyzwaniem była budowa ponad półkilometrowej estakady nad ulica Fordońską, stacją Bydgoszcz Wschód, ulicą Inwalidów i Lewińskiego.

Stacja kolejowa została przeniesiona blisko 400 metrów w kierunku zachodnim, co wymagało zbudowania nowego układu torowego i peronów. W ramach inwestycji wybudowano pętlę Łoskoń z elementami zajezdni oraz trzy pętle awaryjne.

Znacznie rozbudowano też układ drogowy m.in. dobudowano drugą jezdnię na ul. Akademickiej, powstały cztery ronda, a wiadukt na Skarżyńskiego wyposażono w windy i dodatkowe schody.

Pierwszy regularny kurs tramwajowy z pętli Łoskoń w kierunku Rycerskiej zaplanowano zgodnie z rozkładem o godzinie 4.38. Oficjalne otwarcie nowej najdłuższej linii tramwajowej w Polsce wybudowanej w ciągu ostatnich kilkunastu lat odbyło się 16 stycznia 2016 roku.

Pierwszy, historyczny przejazd tramwajem z Fordonu [zdjęcia]

Jednak od początku nie udało się uniknąć usterek. Pierwszy skład, który o świcie wiózł m.in. prezydenta miasta, w drogę powrotną - z Rycerskiej - już nie wyruszył z powodu usterki. Na linię powrócił po kilkudziesięciu minutach. Dwie godziny później poważniejszej awarii uległ inny tramwaj - Swing.

Czytaj koniecznie: Tłumy bydgoszczan na otwarciu linii do Fordonu. Pierwsze awarie!

W dodatku latem ubiegłego roku okazało się, że upał uszkodził torowisko. Doszło do wybrzuszenia torów i ruch tramwajów trzeba było wstrzymać. Zdaniem Patryka Gulcza, prezesa Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Transportu Publicznego w Bydgoszczy, winny był pośpiech, z jakim kończono prace, by nie przepadło unijne dofinansowanie, m.in. jak twierdzi Gulcz, chodzi o spawanie torów w czasie niskich temperatur.

Przeczytaj również: Uwaga! W kwietniu 2017 tramwaje do Fordonu nie pojadą

Wartość inwestycji wraz z taborem - 437 mln zł, w tym unijne dofinansowanie to ponad 209 mln zł. Tramwaj do Fordonu był jednym z pakietu projektów, który został zrealizowany w ramach przedsięwzięcia BiT City przy zaangażowaniu środków z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Wniosek do tego programu i dofinansowanie w roku 2008 złożył i pozyskał Urząd Marszałkowski.

Patryk Gulcz uważa jednak, że mimo wszystko tramwaj do Fordonu to udana inwestycja i dobrze wydane pieniądze.

Rafał Grzegorzewski, zastępca dyrektora ds. transportu w Zarządzie Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej uważa, że linia tramwajowa do Fordonu spełnia swoją rolę. - Chcieliśmy zachęcić mieszkańców, by częściej korzystali z bardziej ekologicznego taboru tramwajowego zamiast autobusowego i to się udało. Z naszych badań wynika, że więcej pasażerów jeździ właśnie tramwajami, a jest ich mniej na liniach autobusowych kursujących do i z Fordonu, m.in. na linii 69 - wyjaśnia Rafał Grzegorzewski.
Jak dodaje dyrektor, chodziło również o to, by skrócić czas przejazdu do Fordonu poprzez likwidację węzła przesiadkowego przy ul. Wyścigowej. - Nie bez znaczenia jest też fakt, że dzięki zakupowi 12 nowoczesnych tramwajów niskopodłogowych odmłodziliśmy nasz tabor - zwraca uwagę Rafał Grzegorzewski.

Filip Kowalkowski

Rafał Piasecki, radny Prawa i Sprawiedliwości oraz przewodniczący komisji gospodarki komunalnej dostrzega po roku funkcjonowania linii tramwajowej do Fordonu zarówno plusy, jak i minusy. - Plusem jest to, że pasażerów wożą tramwaje naszej bydgoskiej Pesy - wyjaśnia.

I z plusów to właściwie wszystko. Radny Piasecki nie ukrywa bowiem, że jest zwolennikiem transportu autobusowego. - Koszty zakupu tramwajów są o wiele wyższe niż autobusów - dodaje. Jego zdaniem, tramwaj omija też wiele obszarów największego bydgoskiego osiedla. - Nic więc dziwnego, że mieszkańcy wybierają auta, bo nie chce im się iść 20 minut do najbliższego przystanku - dodaje.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Szybownik

Największym plusem są nowe tramwaje Pesy. W końcu w mieście pojawiły się nowoczesne pojazdy i w końcu jest szansa nie wspinać się do starego Konstala, choć i tak takich tramwajów jak Swingi powinno być w mieście o wiele więcej.

M
Matka

Przez ten rok tylko raz jechałam tym tramwajem,bo.....Nie mam nic w Fordonie do czynienia.wiec mi jest obojętne czy oń było potrzebny czy nie.

p
pasażer

Chcieli przekonać mieszkańców do wybrania transportu tramwajowego zamiast autobusowego? No pewnie, udało im się to, ponieważ zlikwidowali linie autobusowe obsługujące Fordon, więc nie mamy innego wyjścia, jak korzystać z tramwaju. Nikt nie pomyślał, że w razie awarii tramwajów (zdarzających się bardzo często) mieszkańcy nie mają alternatywy. Po prostu jesteśmy "uwięzieni" na swoim przystanku. W ciągu tego roku spóźnienia do pracy i szkoły zdarzały się nagminnie. Ale marudzić można w nieskończoność. Najważniejsze, że "tam na górze" są zadowoleni.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3