Tuchola. Trzeba wykupić bilet, ale można parkować! Jak jest trzy dni po zmianie

Anna Klaman
Anna Klaman
Parkometry są intuicyjne. By zaparkować, trzeba nauczyć się ich obsługi
Parkometry są intuicyjne. By zaparkować, trzeba nauczyć się ich obsługi Fot. Urząd Miejski w Tucholi
Od poniedziałku, 21 czerwca 2021 r. w Tucholi parkujemy za opłatą. Po trzech dniach widać, że cel, jakim było wymuszenie rotacji samochodów, został osiągnięty. Na dużych parkingach są wolne miejsca, można zaparkować. Jednak telefon w Urzędzie Miejskim nie milknie. O co pytają kierowcy?

Zobacz wideo: Trwa sezon na arbuzy. Jak wybrać najlepszego?

O płatne parkowanie w Tucholi pytamy Waldemara Walkowiaka, kierownika wydziału infrastruktury i planowania przestrzennego w Urzędzie Miejskim w Tucholi. - Telefony są od dwóch, trzech tygodni - mówi Walkowiak. - To mnóstwo wątpliwości, pytań, są też głosy niezadowolenia. Teraz pytania są bardziej techniczne - o aplikację, o parkometr.
Nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś nie uiścił opłaty za parkowanie. Komunikaty, które się wyświetlają na parkometrze, są czytelne.

Płatne parkowanie w Tucholi - bez drukowania biletów

Biletu nie trzeba drukować - kontrola odbywa się przez sprawdzanie tablic rejestracyjnych. Pierwsze polecenie dla kierowcy to prośba o wpisanie numeru tablicy rejestracyjnej, dokonujemy płatności monetą czy kartą, następnie jest informacja, że bilet elektroniczny został zarejestrowany. - Na koniec pojawia się pytanie, czy chcemy wydrukować wersję papierową biletu - wyjaśnia kierownik Walkowiak. - Nie musimy tego robić.
Niektórzy mieszkający w centrum myśleli, że będą mieć przed domem wymalowaną kopertę. - Mają po prostu możliwość zaparkowania na niektórych ulicach - informuje Walkowiak. - Abonament określa obszar, w którym można zaparkować pojazd.

Parkowanie w Tucholi - są wolne miejsca

Za parkowanie w Tucholi płacimy od poniedziałku i niemal jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki od tego dnia na prawie wszystkich parkingach są wolne miejsca. Duże parkingi są zajęte w 50, 60 proc. - W wąskich uliczkach wygląda to trochę inaczej, ale jeżeli chodzi o udrożnienie, to strefa płatnego parkowania wymusiła rotację pojazdów - podkreśla Walkowiak. - To jest nieporównywalne z tym, co było. Jest możliwość przyjechania, wyboru parkingu i zaparkowania na nim za opłatą.
Miejsca parkingowe znajdziemy na ul. Nowodworskiego, parkingu na Nowodworskiego niedaleko szpitala, ul. Garbary, Krefta.

Parkowanie przed Urzędem Miejskim w Tucholi

Co ciekawe, trudniej teraz znaleźć miejsce na parkingu przed Urzędem Miejskim, gdzie się nie płaci. W ratuszu liczą, że zmieni się to, gdy zakończy się inwestycja na drogach przed urzędem - ul. Zamkowej, pl. Zamkowym i ul. Szkolnej. Wtedy i tam pojawią się parkometry. Sam parking przed urzędem pozostanie jednak darmowy.

- Prawdopodobnie interesantów Urzędu Miejskiego nie będziemy obciążać kosztami parkowania - mówi Tadeusz Kowalski, burmistrz Tucholi. - Starostwo też nie ma dla swoich interesantów płatnego parkowania. Część miejsc jest zajętych przez naszych pracowników. Są to często osoby dojeżdżające spoza Tucholi. Nie chcemy ich obciążać kosztami płatnego parkowania

.
Burmistrz mówi, że inni pracodawcy, na przykład szkoły, jak dysponują gruntami, to też udostępniają je pracownikom. Liczę, że i Szkoła Podstawowa nr 1 uruchomi miejsca parkingowe dla nauczycieli.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie