Tutaj pali się od emocji. Tak widziany jest Żnin na samorządowej mapie Kujaw i Pomorza

Iwona Góralczyk
Iwona Góralczyk
Burmistrz i przewodniczący Rady Miasta Żnin szachują siebie wzajemnie wykorzystując procedury i sympatie zarówno w samej radzie, jak i na innych szczeblach władzy w powiecie oraz województwie.
Burmistrz i przewodniczący Rady Miasta Żnin szachują siebie wzajemnie wykorzystując procedury i sympatie zarówno w samej radzie, jak i na innych szczeblach władzy w powiecie oraz województwie. kolaż Szymon Cieślak
Udostępnij:
Tutaj pali się od emocji i tarć o władzę w mieście i gminie. Tak widziany jest Żnin na samorządowej mapie Kujaw i Pomorza.

Trwająca kadencja przyniosła niemało zamieszania. W samych tylko przetasowaniach w 21-osobowej radzie miejskiej gubią się czasem nawet miejscowi.

Jeszcze niedawno wszystko układało się po myśli burmistrza Żnina, Roberta Luchowskiego. "Jego" ludzie mieli przewagę w miejskiej radzie 11:10, o podejmowanie uchwał i realizację swojej wizji prowadzenia gminy był więc spokojny.

Hop i zmiana

Tąpnięcie nastąpiło, gdy z burmistrzowskiej koalicji wyłamały się dwie osoby. Przechodząc na stronę lokalnej opozycji, radni rozsypali układ, a w ślad za tym "polegli" dotychczasowi przewodniczący i szefowie komisji - będący sprzymierzeńcami Luchowskiego.

Przyszło nowe. Radzie Miejskiej zaczął przewodzić Dariusz Kaźmierczak (radny z grupy "Niezależnych", lokalny przedsiębiorca). To spośród jego obozu, tzw. dwunastki, wybrano, oprócz niego, pozostałych szefów gminnego gremium.

Od czasu, kiedy radz szefuje Kaźmierczak, Żnin zasłynął choćby próbą obniżenia pensji burmistrzowi z 10 620 zł do kwoty 5 160 złotych brutto.

Na kłopoty - wojewoda

Luchowski udał się wtedy "po ratunek" do wojewody. Ten - po wnikliwej analizie - stwierdził, że brak jest merytorycznego uzasadnienia oraz wskazania przyczyn tak drastycznego cięcia wynagrodzenia, więc w rezultacie orzekł o nieważności uchwały radnych.

Niewykluczone, że decyzja Mikołaja Bogdanowicza, ale i nastroje społeczne, w tym liczna krytyka poczynań żnińskiej rady spowodowały, że "dwunastka" Kaźmierczaka zaczęła się kruszyć. Burmistrzowi tym łatwiej więc udało się przekonać do siebie i "odbić" dwoje (tym razem innych) rajców z otoczenia Kaźmierczaka.

Największym zaskoczeniem było przejście - do klubu sprzymierzeńców włodarza - radnego Piotra Ostrowskiego, który, najpierw jako reprezentant PiS, później rajca niezależny klubowo i politycznie, żywo krytykował poczynania Roberta Luchowskiego. Tak czy inaczej włodarz stolicy Pałuk na powrót zyskał spokój; z jedenastoma swoimi radnymi w radzie.

Szach, czyli posiedzenia zdalne

I gdy wydawało się, że już wszystko idzie z górki, a miały ruszyć ponowne zmiany na stołkach, na drodze stanął im Kaźmierczak z sesjami zdalnymi.

"Z powodu trwającej pandemii, obaw przed zakażeniem i rozprzestrzenianiem koronawirusa, zarządzam sesje w pełni zdalne" - ogłosił przewodniczący.

Dobrze wiedział, co robi. Stracił co prawda przewagę w radzie (zostało mu 10 radnych), ale nie stracił - i do tej pory tak jest - fotela szefa Rady Miejskiej.

Sesje niezmiennie są zdalne. Mało tego - te zwoływane nie odbywają się, jeśli tylko któraś ze stron politycznej sceny uzna, że planowane do realizacji uchwały mogą zachwiać układem sił.

Po licznych próbach jest już pewne, że przewodniczącego tego gremium (Kaźmierczaka) odwołać zdalnie się nie da. Nikomu w Polsce taki ruch się nie udał. Nikt nie znalazł recepty, jak skutecznie przeprowadzić, w takich okolicznościach, procedury głosowania tajnego.

Można natomiast zdalnie odwołać szefów komisji działających w radzie i na ich miejsce powołać nowych. Tylko... jak tego dokonać w Żninie, jeśli podjęcie uchwał blokują absencje przewodniczących gminnego gremium, którzy takie obrady mogliby poprowadzić?

Tak zdarzyło się kilkukrotnie. Jeden z wiceprzewodniczących - Andrzej Kurek - tłumaczył wówczas:

"Za dużo mam w szkole (dyrektor I LO w Żninie) spraw, problemów, ustalania zastępstw i 'mętlik' covidowy. Tymczasem sesje są z zaskoczenia, bardzo często. Nie jestem w stanie we wszystkich uczestniczyć. Pewnych spraw nie da się przełożyć".

Z drugiej strony dwa razy sesje zbojkotowali rajcy z obozu burmistrza, gdy tylko dowiedzieli się, że do gry włączył się starosta żniński i zatrzymał "ich" człowieka (zabierając przewagę głosową 11:10), z powodu zarządzonej tego samego dnia i o tej samej godzinie, co sesja, kontroli w szkole.

Trzeba tu przy okazji wspomnieć, że Zbigniewowi Jaszczukowi, staroście żnińskiemu, nie bardzo jest - delikatnie ujmując - po drodze z burmistrzem i jego poplecznikami.

Jednak gdy zapytać Jaszczuka, dlaczego akurat pojawia się z kontrolą w szkole ponadpodstawowej, nad którą sprawuje pieczę, w dniu sesji ważnej dla gminy, odpowiada tylko: "Ja wykonuję swoją robotę. A na ich sesje się nie oglądam
Co dalej? - pytają mieszkańcy. Inni od razu komentują: "Mamy dość żenady, odwoływania i bojkotowania sesji, wstrzymywania uchwał, blokowania budżetu gminy i częstych zmian na stołkach w radzie. Wszyscy radni do wymiany, jeśli nie umieją współpracować".
W ostatnich dniach jednak coś drgnęło. To było spotkanie "na szczycie", w cztery oczy, Kaźmierczaka i Luchowskiego. Po raz pierwszy, od dawna, odbyła się także spokojna, merytoryczna sesja. Czy będzie przełomowa? Czas pokaże. Bo w kolejce czekają przecież uchwały przygotowane przez "jedenastkę Luchowskiego", a więc te o zmianie szefów komisji.
[i]- Coś za coś - odpowiada na to Kaźmierczak dodając, że burmistrzowi ustawowy wzrost pensji trzeba i tak uchwalić (propozycja to jej podniesienie z 10 620 zł do 18 900 zł brutto), jednak nie ma zgody na całościowe przetasowania w radzie.

- Nie ma przyzwolenia na to, żeby radny Bernard Starczewski (PiS) pełnił funkcję przewodniczącego komisji rewizyjnej oraz nie ma naszej zgody, aby szefem komisji oświaty był Sławomir Kujawa (klub radnych "Dla Gminy Żnin" popierający burmistrza). Ci panowie powinni rozumieć, że przewodniczenie przez nich komisjom nie jest przez naszą grupę akceptowane - podkreśla Dariusz Kaźmierczak.

Dla uściślenia: Bernard Starczewski miał sprawę dotyczącą szarpaniny z 11-latkiem. Został wtedy ukarany grzywną. Natomiast Sławomir Kujawa - nauczyciel wychowania fizycznego w szkole podstawowej w Żninie, jako agent (ma firmę), zarobił na ubezpieczeniu piłkarzy Pałuczanki Żnin (klub jest dotowany z budżetu gminy). Wojewoda stwierdził wygaśnięcie jego mandatu. Radny odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sprawa jest w toku. Rozstrzygnięcia WSA można się spodziewać w połowie 2022 roku.

Skoro tak, "teraz wszystko w rękach szefów klubów radnych" - stwierdził w ostatnich dniach Robert Luchowski.

Tymczasem opozycja, z tzw. "dziesiątki Kaźmierczaka", ma wątpliwości po spotkaniu na gminnym szczycie tym bardziej, że odbyło się ono wyłącznie w cztery oczy, obu panów. - Kto tu kogo chce teraz ograć? - padło w kuluarach.

Jednocześnie trudno na dziś przewidzieć, jaki finał będzie miała sprawa zgłoszona przez radnego Kujawę do wojewody. Rajca (sam przecież czekający na decyzję w kwestii swojego mandatu), pochylił się nad działaniami przewodniczącego Kaźmierczaka i pyta, czy ten mógł pracować przy inwestycji gminnej, której wykonawcą była firma powiązana z nim rodzinnie.

- Nie wykonuję działalności gospodarczej na majątku gminy, nie wystawiałem dla gminy faktury - odpowiada Dariusz Kaźmierczak.

- To zupełnie inna sprawa w porównaniu z tym, co stwierdzono u radnego Kujawy - ubezpieczyciela piłkarzy dotowanych z gminy.

- Zostałem natomiast zatrudniony na umowę zlecenie w firmie, która wygrała przetarg na zagospodarowanie terenu zieleni w Żninie. To zatem sytuacja podobna do tej radnego Kujawy, zatrudnionego w szkole podstawowej. Więc pytam: czy nauczyciel pobierający pensję w placówce, dla której organem prowadzącym jest gmina, może być radnym, czy nie? - paruje cios Kaźmierczak.

Ciąg dalszy na pewno nastąpi.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Dodaj ogłoszenie