Uczniowie bydgoskiej "budowlanki" pomogli odbudować mieszkanie po pożarze i domy po nawałnicy

Ewa Abramczyk-BoguszewskaZaktualizowano 
Nauczyciele i młodzież ZSB chętnie angażują się w pomoc innym. Na zdjęciu od lewej: Kacper Głowacki, Paweł Stasiński, nauczyciel, Jakub Sołtysiak, Paweł Czyż, Kazimierz Wrotkowski, nauczyciel, Mikołaj Grzeca, Marcin Januszewski i Magdalena Popielewska, dyrektor szkoły Ewa Abramczyk-Boguszewska
Gdy dowiedzieli się, że potrzebna jest pomoc, nie trzeba ich było długo namawiać. Zgłosili się od razu i wyremontowali domy ludziom, którzy przeżyli prawdziwe tragedie.

- Doba jest dla nas za krótka - śmieją się uczniowie Zespołu Szkół Budowlanych w Bydgoszczy. Większość z nich nie tylko się uczy, ale również pracuje. I jeszcze - co zwłaszcza jest godne podziwu - znajduje czas na to, aby pomagać innym.

- To młodzi ludzie o wyjątkowej wrażliwości - podkreśla Kazimierz Wrotkowski, nauczyciel praktycznej nauki zawodu. - A jednocześnie są pewni siebie, swoich umiejętności i potrafią je właściwie wykorzystać.

Chętnych do pomocy było aż za dużo
Ostatnio w Bydgoszczy było o nich głośno. Wyremontowali mieszkanie pani Arletty przy ul. Tucholskiej, które spaliło się w pożarze. - Pożar wybuchł pod koniec listopada, przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej - opowiada Paweł Ruciński, nauczyciel praktycznej nauki zawodu. - Ogień zauważył sąsiad, który akurat tego dnia wieczorem wyszedł na balkon na papierosa. Dzięki temu szybko zawiadomiono straż pożarną. Spaliło się jednak niemal wszystko, a pomieszczenia uległy całkowitemu zniszczeniu. Gdy zobaczyliśmy to mieszkanie, wiedzieliśmy, że nie możemy zostawić tej pani samej.

Pożar mieszkania na 4. piętrze przy ul. Tucholskiej w Bydgoszczy

Z prośbą o wyremontowanie mieszkania zwrócił się do szkoły Adam Jaworski z Fundacji Świętej Jadwigi. - Gdy usłyszałam tę propozycję, od razu się zgodziłam - mówi Magdalena Popielewska, dyrektor szkoły. - Wiedziałam, że nasi uczniowie nie zawiodą, bo już wcześniej mieliśmy okazję się o tym przekonać.

>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

Młodzież z „budowlanki” w ubiegłym roku zaangażowała się bowiem w pomoc po sierpniowej nawałnicy, gdy z inicjatywą wyszedł poseł Michał Stasiński. Uczniowie pomagali w odbudowie domów w gminie Sośno. - Zgłosiło się więcej chętnych niż byliśmy w stanie zabrać. Musieliśmy wybrać tych uczniów, którzy kształcą się w szkole najdłużej i mają największe doświadczenie - mówi Paweł Ruciński.

- Zgłosiło się więcej chętnych niż byliśmy w stanie zabrać. Musieliśmy wybrać tych uczniów, którzy kształcą się w szkole najdłużej i mają największe doświadczenie - mówi Paweł Ruciński.

- Przykro było odmawiać uczniom, bo tylu ich chciało jechać - dodaje Kazimierz Wrotkowski.
Kacper Głowacki z klasy IV ( zawód technik renowacji elementów architektury) znalazł się w grupie, która pojechała do gminy Sośno. Był wstrząśnięty, gdy zobaczył krajobraz po nawałnicy. - Na żywo wyglądało to strasznie - mówi.
- Zakres prac był w każdy budynku inny - wyjaśnia Magdalena Popielewska. - W jednym było to ocieplanie poddasza, w innym wybudowanie kominów, a jeszcze innym – pomalowanie ścian, położenie podłóg itp.

Jakub chce odbudować swój dom
Uczniowie codziennie byli dowożeni busem na miejsce, który był dla nich do dyspozycji dzięki prezydentowi miasta. Jakub Sołtysiak z klasy III (zawód monter zabudowy i robót wykończeniowych) nie musiał nigdzie jeździć. Mieszka w Sitnie, w gminie Sośno. On i jego rodzina stracili dom w wyniku nawałnicy. - Nie było co ratować - mówi. - W wakacje pracowałem nad morzem i przyjechałem do domu dopiero 1 września. Ale domu już nie było.

Jakub postanowił, że sam go odbuduje, a właściwie postawi na nowo. Ma już gotowy projekt, który czeka na akceptację w starostwie powiatowym.

- Chcemy wspierać Jakuba na tyle, na ile nam się uda - mówi Magdalena Popielewska. - Mamy jednak problem z dowozem uczniów na miejsce. Nie ukrywam, że szukamy możliwości dojazdu. Przyda nam się też pomoc, jeśli chodzi o materiały budowlane. Jakub jest strażakiem. Ratuje mienie i życie ludzi, jest wspaniałym uczniem i człowiekiem, dlatego na pewno nie zostawimy go samego.

Widoki po nawałnicy w powiecie sępoleńskim [zdjęcia]

- Gdy remontowaliśmy mieszkanie na Tucholskiej, Jakub zostawał po lekcjach i pracował, chociaż wcale nie musiał - opowiada Paweł Ruciński. - Jest bardzo zaangażowany w pomoc innym, nie trzeba go namawiać ani prosić. To mój uczeń i bardzo go cenię.
Uczniowie „budowlanki” zostawili po sobie w Sośnie jak najlepsze wrażenie. Można nawet powiedzieć, że zaprzyjaźnili się z mieszkańcami.- Najbardziej będę pamiętał, jak po całym dniu pracy siadaliśmy wszyscy razem do obiadu przygotowanego przez panią domu - mówi Kazimierz Wrotkowski.

Zanim młodzi wyfruną w świat
Później gospodarze z gm. Sośno zostali zaproszeni na spotkanie do szkoły. Wszyscy się wzruszyli. Podobne emocje towarzyszyły również uczestnikom spotkania po zakończeniu remontu przy ul. Tucholskiej.

- Byliśmy trochę dumni z siebie, że mogliśmy komuś pomóc - mówią skromnie Mikołaj Grzeca i Marcin Januszewski. Dla obu było to zupełnie nowe doświadczenie. Są bowiem w pierwszej klasie. Kształcą się w zawodzie technik budownictwa z innowacją budownictwo energooszczędne. Podkreślają, że wybrali „budowlankę” świadomie, ponieważ właśnie taka praca ich interesuje. Mikołaj załapał „budowlanego” bakcyla w firmie wujka, w Marcin - taty. I chcą się dalej rozwijać.

Paweł Czyż, mimo że uczy się już w klasie IV (zawód technik renowacji elementów architektury) podczas remontu przy ul. Tucholskiej zdobył nowe doświadczenia. - Kładłem kafelki pamiętając o tym, że trzeba zrobić to jak najlepiej, bo mają zostać na dłużej. To co innego niż zajęcia praktyczne na warsztatach szkolnych , gdy wiadomo, że płytki zostaną zdjęte - mówi Paweł. Dodaje, że ten remont nauczył go sumienności. Paweł po maturze wybiera się na Akademię Sztuk Pięknych. Chciałby studiować rzeźbę. - Ale ponieważ nigdy nie wiadomo, jak się wszystko ułoży, świadomie wybrałem „budowlankę”, żeby zdobyć dobry zawód - podkreśla.
Za Pawłem i jego kolegami z klas czwartych są już praktyczne egzaminy zawodowe. Aby je zdać, trzeba zdobyć 50 proc. punktów. Jeszcze wyższy próg obowiązuje na egzaminie teoretycznym - tu trzeba uzyskać minimum 75 proc. punktów. A przed uczniami technikum jeszcze matura. - Którą w naszej szkole trzeba zdać - śmieje się Magdalena Popielewska. - W ostatnich latach nasi uczniowie zdają ją w 100 procentach. I również z tego powodu jesteśmy z nich bardzo dumni.

Dyżur dot. pomocy po nawałnicach z dyrektor Dorotą Hass (Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy)

Wideo

Materiał oryginalny: Uczniowie bydgoskiej "budowlanki" pomogli odbudować mieszkanie po pożarze i domy po nawałnicy - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
w
ww

Pełen szacunek dla wszystkich, którzy pomagają ! :)

 

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3