Ukochany rodziny pstrzy chodniki

(kr)
Psi problem powraca. W Rypinie ruszyły kontrole uiszczania podatków za psa.

Są mieszkańcy, którzy są wyraźnie oburzeni faktem pobierania takich opłat, inni popierają i wskazują na co powinny być przeznaczone pieniądze - na zorganizowanie ekipy sprzątającej psie kupki z chodników.

Napisał do nas w tej sprawie pan Zbigniew, którego odwiedzili strażnicy miejscy i poinformowali o podatkowym obowiązku:

"Nurtuje mnie na jakie cele i komu są potrzebne wyżebrane pieniądze. Podatki to ja jako mieszkaniec tego miasta płacę, a mój pies Broki jest też członkiem rodziny i ochroniarzem. Pytam czy uchwała podjęta przez radnych jest po prostu, że Broki oddycha rypińskim powietrzem. Takie podejmowanie nierozważnych uchwał powoduje zabieranie cennego czasu radnym, a my płacimy za posiedzenia."

Burmistrz Rypina Marek Błaszkiewicz:

- Prawo ogólne pozwala samorządom wprowadzić opłaty za posiadanie psa. U nas zostały wprowadzone dawno temu i nikt tego nie negował, dopóki nie zaczęliśmy ich egzekwować. Są to dochody miasta i na potrzeby miasta są przeznaczane, nie koniecznie na psy.

Inni mieszkańcy, którzy co do zasadności podatku od psa wątpliwości nie mają, nawet wskazują na co pieniądze powinny być przeznaczone.

- Mieszkam przy ulicy Warszawskiej w Rypinie. To jedna z głównych ulic miasta. Zgodnie z prawem jestem zobligowany do utrzymania czystości na przylegającym do mojej posesji chodniku. Staram się to robić. Jednak regularnie chodnik jest zanieczyszczany przez pieski. Gdy zwróciłem uwagę młodemu właścicielowi czworonoga, zostałem obrzucony wyzwiskami i następnego dnia miałem wybitą szybę w sklepie. Mam taką propozycję, by z podatków za posiadanie psów miasto zorganizowało specjalna ekipę sprzątającą odchody - proponował nasz Czytelnik.

- Jestem daleki od wyręczania mieszkańców z ich obowiązków. Mamy ekipę sprzątającą miasto, ale o powołaniu pracowników do usuwania psich odchodów nie ma mowy. Myślimy natomiast o edukacji mieszkańców i stworzeniu im warunków do sprzątania po pupilach. Chcemy zakupić i ustawić w mieście specjalne zestawy do sprzątania: z łopatkami, rękawiczkami i koszami - mówi Błaszkiewicz.

Jest wiele podatków, z którymi nie możemy się pogodzić. Kierowców bulwersuje akcyza w paliwach, palaczy - w papierosach, właściciele firm transportowych bulwersują się na myśl o winietach, sklepikarzy nerwy biorą gdy chodzi o koncesje na alkohol, chyba wszystkich irytuje płatne parkowanie czy podatki od nieruchomości, które i tak musimy sami utrzymać, panią Anię podatek od pomieszczeń w domu, w którym ma zakład krawiecki. Przecież ten nikomu nie przeszkadza. Jak Broki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie