Ukraińcy wracają do naszych firm! Obywatele których krajów pracują na Kujawach i Pomorzu?

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Paweł Relikowski/zdjęcie poglądowe
Udostępnij:
Wyjechali po wprowadzeniu lockdownu, ale ich liczba powinna teraz przekroczyć poziom sprzed pandemii. Choć obecnie nie brakuje dla nich zajęć, to nie wiadomo, co przyniesie jesienna fala epidemii. Wśród obcokrajowców na Kujawach i Pomorzu dominują obywatele Ukrainy, ale pracują też mieszkańcy m.in. z Chin, Mongolii , Meksyku.

Zobacz wideo: Nowe regulacje dotyczące prazy zdalnej

Premier Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie jest planowane kolejne zamknięcia gospodarki, bo powszechnie wiadomo, jak została poturbowana przez wcześniejszy lockdown.

Ukraińcy deklarowali, że wrócą i wracają

Koronawirus spowodował m.in., że z naszego rynku zniknęła znaczna część pracowników z Ukrainy. Według raportu OTTO Work Force Central Europe, Ukraińcy opuścili Polskę m.in. z powodu utraty pracy (39 proc.) i niewiedzy co przyniosą kolejne dni (36 proc.). Jednocześnie 70% z nich deklarowało, że chce tutaj wrócić najszybciej jak będzie to możliwe.

Polecamy także: Ukraińcy harują u nas po 14 godzin przez siedem dni. Denerwują ich Janusze po piwku

I, rzeczywiście, eksperci widzą falę powrotu pracowników ze wschodu do Polski. Liczba cudzoziemców zarejestrowanych w ZUS na koniec sierpnia br. wynosiła 658,2 tys., czyli o 30 tys. więcej niż w lipcu. Najwięcej cudzoziemców zgłoszonych do ZUS-u pochodzi z Ukrainy - 480,9 tys. , na drugim miejscu są Białorusini - 44,1 tys., a na trzecim Gruzini - 10,5 tys. Największy wzrost w stosunku do lipca, bo o 27,2 tys., odnotowano w przypadku obywateli Ukrainy.

Polecamy także: Firmy są zdesperowane. Chcą płacić Ukraińcom więcej niż Polakom. Ile?

Na Kujawach i Pomorzu również wzrosła liczba legalnie pracujących obcokrajowców. Obecnie jest ich blisko 22,7 tys. To prawie o 2 tys. więcej niż w czerwcu.

- Nadal dominującą grupą w naszym regionie są obywatele Ukrainy, których jest ponad 18,3 tys. Kolejni, co do liczby są Białorusini (849), obywatele Mołdawii (540) i Gruzji (366) - wymienia Krystyna Michałek, rzecznik regionalny ZUS województwa kujawsko-pomorskiego i dodaje: - Co ciekawe w naszym regionie pracują również mieszkańcy z innych zakątków świata. To osoby pochodzące m.in. z Chin, Mongolii czy Meksyku.

- Obcokrajowców spoza Unii Europejskiej, przekraczających naszą granicę nadal obowiązuje kwarantanna. Mimo to obserwujemy, że coraz więcej Ukraińców decyduje się na przejście izolacji i powrót do pracy w Polsce - komentuje Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający OTTO Work Force. - To pokazuje, że jako społeczeństwo oswoiliśmy się z trwającą pandemią, ale kluczowe są także czynniki ekonomiczne. W tej chwili bezrobocie w Polsce kształtuje się na poziomie 6,1 proc., podczas gdy na Ukrainie wynosi 9,9 proc. Pracodawcy czekają na obywateli Ukrainy z otwartymi ramionami, bo choć nasze bezrobocie nieznacznie się zwiększyło, to nadal jest popyt na pracowników ze wschodu. W niektórych branżach, jak np. produkcja trudno jest ich w pełni zastąpić pracownikami z Polski. Są także branże, które w tym trudnym czasie intensywnie się rozwijają, jak e-commerce, a ich zapotrzebowanie na pracowników dynamicznie wzrasta. Potrzebują przede wszystkich pracowników tymczasowych do magazynów, sortowni czy do pracy w terenie.

Firmy wróciły do normalnego trybu pracy i ponownie pojawia się zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych. Trudno jednak teraz ostatecznie przewidzieć, jak będzie kształtował się rynek pracy w najbliższych miesiącach.

Ukraińcy u nas pracują, zarabiają i wydają pieniądze

Według najnowszych prognoz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, na koniec roku stopa bezrobocia w Polsce wyniesie między 7,1 a 8 proc.

Polcamy także: Ukraińcy mogą wkrótce rzucić pracę u nas i pojechać za lepszą do Niemiec. Dlaczego?

Przedsiębiorcy zdają sobie jednak sprawę, że najtrudniejsze miesiące jeszcze przed nimi, a jesień może przynieść powrót niektórych ograniczeń w działalności, a już mówi się np. o restauracjach.

Ukraińcy wspierają naszą gospodarką m.in. robiąc u nas zakupy. Ich brak widać po danych GUS za drugi kwartał br., w którym wydali w Polsce zaledwie 220 mln zł. Rok wcześniej te wydatki były niemal o 90 proc. wyższe i sięgnęły prawie 2 mld zł.
Eksperci Personnel Service wskazują, że po raz pierwszy od 2014 roku, kiedy do Polski zaczęła napływać coraz liczniejsza imigracja z Ukrainy, ten wynik był niższy niż 1 mld zł.

To, oczywiście, efekt pandemii koronawirusa, która zamroziła ruch graniczny, w wyniku czego cudzoziemcy zostawili w portfelach polskich przedsiębiorców dużo mniej pieniędzy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie