"Upiorna myśl" Donalda Tuska o powrocie do Sejmu. Politycy komentują słowa lidera PO. Będą konsekwencje polityczne?

Małgorzata Puzyr
Małgorzata Puzyr
Donald Tusk w Sejmie, 2014 rok. "To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział na tej Wiejskiej" - powiedział niedawno lider PO.
Donald Tusk w Sejmie, 2014 rok. "To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział na tej Wiejskiej" - powiedział niedawno lider PO. Bartek Syta
Poza kamerami przewodniczący PO wyznał dziennikarce, że wizja powrotu do Sejmu jest dla niego "upiorna", a "sama świadomość kandydowania jest demotywująca". Zapytaliśmy polityków z różnych stron sceny politycznej, czy ta wypowiedź będzie miała wpływ na przyszłość polityczną Donalda Tuska?

Donald Tusk w piątek rano udzielił wywiadu w TVN24. Użytkownicy mobilnej aplikacji TVN24 GO mogli usłyszeć zakulisową rozmowę prowadzącej i byłego premiera tuż przed programem na żywo. Szef PO w pewnym momencie stwierdził: "Demotywuje mnie świadomość, że będę musiał kandydować". "To jest tak upiorna myśl, że ja będę tam z powrotem siedział na tej Wiejskiej (siedziba Sejmu – red.)" – mówił dalej Tusk.

- Mieliśmy do czynienia z bardzo rzadką sytuacją Donalda Tuska mówiącego wreszcie prawdę. Kiedy myślał, że kamery są wyłączone, kiedy myślał, że mikrofony są wyłączone, kiedy miał przyjazne ucho dziennikarki TVN, rzeczywiście powiedział co myśli - skomentował podczas sobotniej konferencji rzecznik PiS Radosław Fogiel.

Portal polskatimes.pl zapytał polityków, czy lider PO poniesie polityczne konsekwencje swojej wypowiedzi.

"Nie można tego traktować całkowicie poważnie"

Zdaniem Anny Marii Żukowskiej z Lewicy, tak się nie stanie, a sama wypowiedź nie jest szczególnie szokująca.

- Myślę, że ta wypowiedź nie będzie miała wpływu na przyszłość polityczną Donalda Tuska. Wszyscy sobie zdajemy sprawę, że padła ona w nieoficjalnej rozmowie, pół żartem, więc nie można tego traktować całkowicie poważnie - oceniła posłanka.

- Często odnosimy się z dystansem do swojej pracy, często nawet kpiarsko i ironicznie. Robią to także politycy. Nie widzę w tej wypowiedzi czegoś bardzo szokującego, raczej traktuję ją jako trochę może cyniczną wypowiedź z dystansu do swojego życia i historii, bo przecież w ławach poselskich Donald Tusk przesiedział wiele lat - dodała.

"Ludzie zapomną za dwa dni"

Również Paweł Kukiz nie wierzy w to, że Tusk odczuje konsekwencje swoich słów, choć nie wyklucza, że zostanie to wykorzystane w rozgrywkach wewnątrz opozycji.

- Wątpię, żeby to miało jakikolwiek wpływ na jego przyszłość polityczną. To są drobiazgi. Nic się nie zmienia, bez względu na to, czy rządzi PO czy PiS, nawet w sytuacjach ewidentnych malwersacji, złodziejstw, itp. Jest chwila szumu, a potem i tak wszystko wraca do normy. Z prostej przyczyny - jest partyjna ordynacja wyborcza, wszystko się kotłuje we własnym sosie od lat 90-tych - ocenił polityk w rozmowie z polskatimes.pl.

- To może zmienić coś jedynie w rozgrywkach wewnętrznych, w obozie tzw. opozycji, między Hołownią, Tuskiem, Kosiniakiem, itd. Na tym skorzysta w jakiś sposób m.in. Schetyna. Ale ludzie zapomną za dwa trzy dni - zaznaczył.

- Jestem w Sejmie, też męcząc się, o czym mówię od dawna, bo cały czas staram się, mimo wszystko, w jakiś sposób, drogą legislacji, doprowadzić Polskę na drogę państwa rzeczywiście prawego. (...) Staram się robić wszystko, by w jakiś sposób, chociaż nadkruszyć ten partyjny ustrój. Niestety, przeraża mnie świadomość, że ogrom ludzi nie rozumie, że przyczyna zła tkwi w złym prawie, a nie w złych ludziach - podkreślał.

- Chłop pańszczyźniany tyrał u pana i modlił się, żeby ten pan nie był zły. Dopiero jakieś 200 lat temu, po tysiącach lat tyrania u tego pana, ich olśniło, że nie należy się modlić o dobrego pana, a trzeba zmienić prawo na takie, aby nikt nie mógł być panem. Teraz dywagujemy nad tym, czy pan jest dobry, czy panu się ulało, czy to, że mu się ulało, w jakiś sposób zmieni stosunek do niego - nie, nic się nie zmieni, wszystko zostanie po staremu, dopóki będziemy żyli w takim systemie prawnym, w takim ustroju, który powoduje, że to wszystko jest tylko karmą dla mediów i krzyczących pasków - tłumaczył lider Kukiz'15.

"Dziwię się bardzo Donaldowi Tuskowi"

Zdaniem posła Artura Dziambora, prezesa partii Wolnościowcy, to czy wypowiedź Donalda Tuska będzie miała konsekwencje polityczne, zależy bardziej od mediów niż od polityków. - To zabrzmiało jak jakieś narzekanie, mam nadzieję, że nie jest to jego standardowa postawa wobec tego, do czego się szykuje - skomentował.

- Ja się z Donaldem Tuskiem w tej kwestii skrajnie nie zgadzam. Praca w parlamencie, praca dla Polaków, to jest największa przyjemność mojego życia i mam nadzieję, że będę mógł to robić dalej i robić to skutecznie - podkreślił.

- Dziwię się bardzo Donaldowi Tuskowi, który szykuje się do przejęcia sterów, że ma takie lekceważące podejście do swojej przyszłej misji. Może to oznacza, że nie jest to odpowiednia osoba do tej misji - zastanawiał się polityk.

- Jeżeli polityk chce funkcjonować w polskiej polityce i tę politykę zmieniać, startuje do polskiego parlamentu, powinien też wiedzieć, na czym polegają jego obowiązki. Donald Tusk był premierem, był w polskim parlamencie bardzo długo. Wiem, że zarobki w polskim parlamencie są niczym w porównaniu z tym, co miał w Europie, ale chciałbym, żeby w Sejmie zasiadali pasjonaci, ideowcy i ludzie, którzy bardzo chcą to robić dla całego społeczeństwa z pasją - zaznaczył.

Tusk o swojej "upiornej myśli"

O kontrowersyjną wypowiedź był pytany w niedzielę sam Donald Tusk.

Odpowiedział, że "nie trzeba było żadnych przecieków", bo gdyby na antenie padło pytanie, czy Sejm dzisiaj jest przykładem ciężkiej roboty i odpowiedzialności, to odpowiedziałby "mniej więcej to samo". - Myślę, że dość delikatnie się wyraziłem na temat Sejmu pod władzą PiS-u, bo to co stało się z polskim parlamentaryzmem, to jest coś upiornego - zaznaczył lider PO.

- Sejm jaki jest taki jest, co ludzie myślą o posłach i władzy PiS mniej więcej wiemy, ale ja nie tylko do Sejmu, ja do piekła bym poszedł po to, żeby uratować Polskę przed tym bałaganem, jaki nam zgotowano - zadeklarował Tusk.

mm

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: "Upiorna myśl" Donalda Tuska o powrocie do Sejmu. Politycy komentują słowa lidera PO. Będą konsekwencje polityczne? - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska
Dodaj ogłoszenie