Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

"Uprzejmie donoszę, że sąsiedzi kupili mieszkanie na 2% i je wynajęli, a nie wolno". Mogą być takie donosy

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Według ekspertów, oferty kredytowe w bankach niewiele się różnią, więc składanie wielu wniosków oznacza tylko tyle, że tworzą się tam zatory, bo klienci nie znajdą dużo lepszej.
Według ekspertów, oferty kredytowe w bankach niewiele się różnią, więc składanie wielu wniosków oznacza tylko tyle, że tworzą się tam zatory, bo klienci nie znajdą dużo lepszej. Archiwum/Polska Press
Znając życie niektórzy właściciele mieszkań na 2 procent zechcą je np. „po cichu” wynajmować, a nie wolno! Zaś „życzliwi” obywatele będą na nich donosić. Znamy to już ze skarbówki.

Mieszkania kupionego na „Bezpieczny kredyt 2 %” nie można np. wynajmować, ani prowadzić w nim firmy. Ustawa pozwala bankowi na kontrolę w nim, w umowach są takie zapisy.

W donosach nie chodzi o dobro państwa, a...

I biorąc pod uwagę nagminne, „uprzejme donoszenie” do skarbówki - Polacy, m.in. w naszym regionie zgłaszają „nadużycia” na potęgę - podobnie może być w przypadku mieszkań z państwowym wsparciem. Zwykle w donosach nie chodzi od dobro państwa, a są efektem zwykłej, ludzkiej zawiści. A przecież nie wszyscy mogą kupić mieszkanie na 2 proc. i muszą płacić wyższe odsetki.

Grzegorz Granda, ekspert z Expandera tłumaczy w rozmowie z portalem Bankier.pl, że nie wie do końca, jak takie kontrole mogłyby wyglądać. „Banki dziś nie mają narzędzi, by rzeczywiście móc to zrobić. Poza pobraniem pisemnego oświadczenia składanego przez kredytobiorcę pod rygorem odpowiedzialności karnej nie sądzę, aby mogły zrobić coś więcej” (...)”- Ciężko mi sobie wyobrazić np. wizyty terenowe i tego typu kontrole. Zwłaszcza, że dopłaty to koszt budżetu państwa, a nie banków, więc nie mają motywacji, by angażować w to swoje zasoby, m.in. ludzkie”.

Skarbówka to jednak co innego, bo chodzi o pieniądze wszystkich podatników, dlatego reaguje na wszystkie sygnały. Oczywiście, nie należy wykluczyć, że ludzie mogą chcieć „po cichu” np. wynajmować te mieszkania. O skali przekonamy się za jakiś czas. Popyt na tanie mieszkania jest ogromny.

- W programie łącznie złożono dotąd 36 037 wniosków oraz zawarto 3 901 umów kredytu - słyszymy w biurze prasowym Banku Gospodarstwa Krajowego, który jest operatorem rządowego wsparcia. - Liczba dotycząca wniosków może zawierać informacje o kilku od jednego kredytobiorcy, gdy stara się o kredyt w kilku bankach.

Banki zalewa fala wniosków. Tworzą się gigantyczne kolejki. Już prawie miesiąc trzeba czekać na decyzję kredytową. Czyli, banki na razie nie są w stanie prowadzić jakichkolwiek kontroli. Oblężenie przeżywają banki, które oferują preferencyjny kredyt, czyli: Pekao, PKO BP, Alior Bank, VeloBank, SGB.

Oferty są podobne. Po co tyle wniosków?

Eksperci twierdzą, że oferty niewiele się od siebie różnią, więc składanie wniosków w różnych bankach oznacza tylko tyle, że tworzą się tam zatory, bo klienci nie znajdą dużo lepszej oferty.

Jest to najtańszy kredyt w historii naszej bankowości.

  • Przypomnijmy, 1 lipca weszła w życie ustawa o pomocy państwa w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe i można starać się o kredyt na 2 proc. - niskie oprocentowanie jest jego głównym atutem.
  • Maksymalna wartość kredytu w ramach tego programu w przypadku singli wynosi 500 tys. zł, a dla małżeństw czy rodziców z dzieckiem - do 600 tys. zł (wkład własny nie może być wyższy niż 200 tys. zł).
  • Są to pieniądze na zakup pierwszego mieszkania, domu (rynek pierwotny i wtórny) czy działki budowlanej. Nie można posiadać innego prawa własności lub współwłasności oraz spółdzielczego prawa do nieruchomości.
  • Wniosek mogą złożyć zarówno single, pary oraz małżeństwa z dziećmi lub bez.
  • Preferencyjny kredyt to propozycja dla osób do 45. roku życia, ale jeśli wniosek składa dwóch kredytobiorców, to warunek wieku musi spełniać minimum jedno z nich.

Rządowa dopłata obowiązuje maksymalnie przez 10 lat spłaty, raty mają być równe, a oprocentowanie stałe ma wynieść 2 proc.

ZBP: - Mieszkania podrożały

Tymczasem podczas ostatniej konferencji prasowej Związku Banków Polskich - 28 sierpnia - podjęto dyskusję dyskusję m.in. na temat ewentualnego wpływu rządowego programu na wzrost cen mieszkań.

- Pierwsze transakcje finansowane tym kredytem przypadają dopiero na lipiec 2023 roku, jednak podjęta analiza zmian cen ofertowych na rynku mieszkaniowym pokazuje, że im bliżej uruchomienia programu, tym bardziej widoczny był jego wpływ na ceny ofertowe. Od połowy grudnia 2022 roku, czyli od momentu ogłoszenia programu, ceny rosły. W okresie od grudnia 2022 r. do czerwca 2023 roku wzrost np. w Warszawie przekroczył poziom 10 procent - mówili przedstawiciele ZBP.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska