Uśmiechnięty Dzień. Nasza gwiazdkowa akcja dla dzieci z domów dziecka w Kujawsko-Pomorskiem. Gwiazdor był też online!

Katarzyna Piojda
Katarzyna Piojda
Koronawirus sprawił, że dzieci nie spotkały się w jednym miejscu. Tym razem natomiast gwiazdor i jego dwie pomocnice, panie elfy, pokazały się w świątecznym studiu. Dzieci z domów dziecka miały warsztaty świąteczne online Przemysław Popowski
- Chciałbym pod choinką znaleźć dwa pady do gry. Tyle, że nie dla siebie, ale dla moich dwóch braci - przyznaje wychowanek rodziny zastępczej w Toruniu.

Co roku o tej porze organizowaliśmy mikołajkową zabawę w Bydgoszczy. Zapraszaliśmy na nią ponad setkę dzieci z domów dziecka i pozostałych placówek opiekuńczo-wychowawczych na terenie Kujawsko-Pomorskiego. W tym roku koronawirus pokrzyżował nam plany. Gwiazdkowa impreza z cyklu „Uśmiechnięty dzień” i tak się odbyła - i była jeszcze bardziej wyjątkowa niż dotychczasowe.
To już 10 lat spotkań i organizowania zabaw dla dzieci, przy wsparciu osób i firm. Tym bardziej ucieszył fakt, że pomimo pandemii gwiazdka doszła do skutku, chociaż tym razem dzieci spotkały się z gwiazdorem i jego pomocniczkami - paniami elfami w wersji online. Święty i jego pomocnice rozruszali towarzystwo przed monitorami. Nawet gimnastykę w sieci dzieciom ta trójka zafundowała.

Wychowanków placówek zaprosiliśmy na interaktywny program pt. „W magicznym domu Świętego Mikołaja”. Grupy, które zadeklarowały chęć udziału, dostały od nas przed wydarzeniem pakiety warsztatowe. Spotkanie online odbyło się w ostatnią niedzielę, 13 grudnia. Trzynastka okazała się szczęśliwa dla dzieci, które miło spędziły 2 godziny: tyle trwała interaktywna zabawa. Efekty tej zabawy widać do teraz. To m.in. bombki i stroiki, przygotowane podczas warsztatów internetowych. Już cieszą oko na półkach albo zawisną na choinkach.

Gwiazdor w terenie w województwie kujawsko-pomorskim

Punktem kulminacyjnym akcji były odwiedziny gwiazdora we wszystkich tych domach. Gwiazdor wyruszył w trasę i przez kilka dni rozwoził paczki z prezentami do placówek w naszym województwie. Trafiły one do dzieci, które uczestniczyły w naszym świątecznym projekcie. Otrzymały zabawki, gry, przybory szkolne, słodycze i napoje.

A to dopiero zapowiedź tego, co będzie działo się w każdym domu w Wigilię i święta Bożego Narodzenia. Przygotowania są w toku.
- W naszym przypadku będą to pierwsze takie święta, bo jesteśmy młodą placówką. Oficjalnie zaczęliśmy funkcjonować w 2020 roku - mówi Paweł Słupski, prowadzący Rodzinny Dom Dziecka „Wataha” w Ciechocinku (powiat aleksandrowski). - Najmłodsze nasze dziecko skończyło 5 lat. Najstarsi wychowankowie mają po 13 lat.

Pan Paweł tłumaczy, skąd wzięła się nazwa domu. - Mamy całą watahę zwierząt. To pies, rybki, ale też rzadziej spotykane zwierzaki: trzymamy szczura, węża i dwie sowy. Ta ekipa ma bardzo dobry kontakt z naszymi dziećmi.

15 osób przy wigilijnym stole

A tych dzieci w placówce przebywa siedmioro. Nie mogą doczekać się pierwszej wspólnej gwiazdki. Przy wigilijnym stole zasiądzie łącznie 15 osób, wszystko zgodnie z przepisami. To dopiero za tydzień. Teraz jest czas na dyskusje o prezentach, które dzieci chciałyby dostać pod choinkę.

Małolaty stawiają na oryginalność. - Nasza 5-latka marzy o sterowanym pająku - dodaje pan Paweł. - 12-letni chłopiec chciałby dostać kij baseballowy. Nie zrobi z niego użytku. Kij zawiesi sobie na ścianie nad łóżkiem. Ot, dla dekoracji.
Dwoje następnych prosi o kursy dla nurków.

W kolejnej placówce (to Rodzina Zastępcza Zawodowa Moniki i Roberta Wołyniec w Toruniu) mieszka szóstka pociech. W warsztatach interaktywnych od święta wzięli udział najmłodsi chłopcy - w wieku 8, 10 i 11 lat. Chętnie robili stroiki, zgodnie z instruktażem i w zgodzie między sobą.

Stroiki, przypominające reniferki i bombki, stoją. Choinka tak samo. - W miniony weekend ją ubraliśmy - zaznacza pani Monika. - Pierniki upiekliśmy jeszcze wcześniej, bo w zeszłym tygodniu. Czekają na święta.

Upominki pod choinką dla rodzeństwa

Tak samo na te święta czekają wychowankowie toruńskiej placówki. Tutaj najmłodszy jest wspomniany 8-latek. Najstarsze są dziewczyny, 16-latki. Dzieciaki i opiekunowie znają się długo, a nadal mile się zaskakują. - Rozmawialiśmy o prezentach. Jeden z chłopców powiedział, że chciałby dostać dwa pady, czyli kontrolery do gier - opowiada pani Monika. - Zdziwiliśmy się, bo po co mu od razu dwa pady.

Chłopiec szybko wyjaśnił: - To nie dla mnie. Dla moich braci bym je chciał.

Magda Piecuch prowadzi Placówkę Opiekuńczo-Wychowawczą w Szubinie (powiat nakielski). Dom w takiej postaci działa od 2013 roku i daje schronienie oraz pozytywne emocje trzynaściorgu dzieci w wieku od 10 do 17 lat. Niektóre mieszkają tu prawie tak długo, jak istnieje dom.

Każde święta są wyjątkowe, lecz w tym roku o ich wyjątkowości zdecydował koronawirus. - Mimo wszystko, będzie rodzinnie - zapewnia pani Magda. - Pierniki już gotowe. Jeszcze w tym tygodniu w salonie pojawi się choinka. W święta pojawią się natomiast tradycyjne dania na stole, kolędy śpiewane, a nie oglądane. Podzielimy się opłatkiem nawet, gdybyśmy mieli zrobić to w maseczkach. Zorganizujemy też koncert kolęd i przeprowadzimy konkurs na najładniej udekorowany pokój.

Życzenia świąteczne od serca

Za tydzień święta, ale życzenia już płyną. - Niech zdrowie nam dopisze - zaczyna Magda Piecuch. - W bieżącym roku szczególnie przekonaliśmy się, jak ono jest ważne.

- Obyśmy jak najszybciej wrócili do normalnej rzeczywistości, tej bez koronawirusa - mówi Monika Wołyniec. - I oby śnieg spadł, który najmłodsze dzieci znają jedynie z telewizji. Co roku w ferie wyjeżdżaliśmy całą paczką w góry, żeby odpocząć, ale też po to, aby dzieci zobaczyły prawdziwy śnieg. Teraz w styczniu będą ferie, pandemia jednak nam ten wyjazd uniemożliwi, więc niech chociaż w gwiazdkę i potem, jak dzieci będą miały wolne od zdalnej nauki, niech się zrobi biało.

Paweł Słupski kontynuuje: - I niech dzieci zawsze będą takie szczere, jak są obecnie. To w nich jest najpiękniejsze.
Gwiazdki online nie udałoby się nam - jak zwykle - zorganizować, gdyby nie pomoc przedsiębiorstw i osób, zaprzyjaźnionych z gazetą. Jeszcze raz im dziękujemy, a poniżej wymieniamy je z nazwy.

Wideo