- Na razie doliczamy do owoców 3 proc. VAT - wyjaśnia Agnieszka Markiewiczz ogrodnictwa w Buszkowie oferującego m.in. truskawki. - Zapowiadany wzrost stawki do 5 proc. prawdopodobnie spowoduje podwyżkę cen. Choć nie sądzę, żeby była ona aż tak dotkliwa dla naszych odbiorców. Poza tym cieszymy się, że nie jest to 23-proc. stawka.
Ofiata wyższego podatku VAT głównie konsument
Ale 23-proc. VAT musiałaby zgodnie z rządową propozycją doliczać do swoich usług Iwona Hillenber, szefowa gabinetu kosmetycznego w Inowrocławiu - A wraz ze wzrostem podatku będę musiała podnieść ceny - nie ukrywa pani Iwona. - Niestety, ucierpią na tym moje klientki.
VAT w budownictwie w górę. O ile zdrożeją mieszkania, ile koszty kredytów? SZCZEGÓŁY W ZAŁĄCZNIKU
- To prawda - przyznaje Mirosław Ślachciak, szef Kujawsko-Pomorskiego Związku Pracodawców i Przedsiębiorców. - VAT jest takim podatkiem, który płaci końcowy odbiorca, czyli konsument - przyznaje - Dlatego ta podwyżka uderzy po kieszeni nas wszystkich.
Według Ślachciaka część firm może też wykorzystać podwyżkę podatku jako pretekst do sztucznego windowania cen swoich produktów.
Tymczasem minister finansówJacek Rostkowski przekonuje, że rządowy plan zmiany stawek VAT sprawi, że ceny żywności spadną. I to o 0,7 proc. Cud? - Większość towarów, które dziś są objęte 7 proc. stawką zejdzie do 5 proc. - wyjaśnia minister. Według planu spaść ma podatek na tzw. żywność przetworzoną, na przykład na wędliny, pieczywo, jogurty, i słodycze.
- Tłumaczenie, że podwyżka VAT nie wpłynie na ceny żywności, a nawet niektóre z nich obniży, to fikcja - stwierdza tymczasem Tadeusz Chwałka, przewodniczący Forum Związków Zawodowych w Bydgoszczy. - A największy ciężar podwyżki spadnie na najuboższych i najmniej zaradnych.
Wyższy VAT. Nie ma za co przepraszać
Według Tedeusza Chwałka zmiany w VAT nie rozwiążą kłopotów budżetu. - Rząd musi przygotować prawdziwą reformę finansów publicznych, polegającą przede wszystkim na ograniczeniu wydatków - stwierdza Chwałka.
Podobnego zdania jest prof. Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów i główny ekonomista BCC. - Obecne posunięcie rządu jest tylko zagłaskaniem problemu - komentuje. - A przepraszanie za nie obywateli jest zwykłym politykierstwem. Rządzący powinni mówić prawdę i mieć odwagę przeprowadzania reform. Tymczasem gabinet Tuska i dwa poprzednie rządy tylko obniżały dochody państwa, a zwiększały wydatki.
Czytaj też: Robert Gwiazdowski: Wyższe podatki zapłacą najbiedniejsi. Bogaci w ogóle ich nie płacą!
Czytaj też:Obiecanki cacanki, a rząd i tak sięgnie do kieszeni podatników!
Wypowiedz się na FORUM: Co Państwo o tym myślą. Czy przepraszanie za podwyżkę VAT-U to zwykłe politikierstwo?
