W Fundacji "Siedem Życzeń" znowu wrze. Schroniskiem dla zwierząt w Grudziądzu od nowego roku będzie zarządzał Miejski Zakład Komunikacji

Aleksandra Pasis
Aleksandra Pasis
W Centrum Opieki nad Zwierzętami w Grudziądzu jest obecnie 231 psów i 81 kotów
W Centrum Opieki nad Zwierzętami w Grudziądzu jest obecnie 231 psów i 81 kotów archiwum
Udostępnij:
- Fundacji "Siedem Życzeń" umowa wygasa z końcem grudnia i się "rozstajemy" - mówi Paweł Maniszewski, prezes MZK w Grudziądzu, które jest operatorem Centrum Opieki nad Zwierzętami. - Kompletowana jest kadra, głównie opiekunowie zwierząt. Pod koniec grudnia będziemy chcieli już wejść do schroniska i płynnie je przejąć od Fundacji, aby w styczniu rozpocząć pełne funkcjonowanie. Jak się okazuje, obecne władze Fundacji rozstały się z dotychczasową kierowniczką, a w dokumentacjach znowu są braki i błędy. Pracownicy nie otrzymali wypłat za listopad...

Zobacz wideo: Tak wygląda nowy park iluminacji w bydgoskim Myślęcinku

Historia zatacza koło... W lipcu br. Fundacja "Siedem Życzeń" rozstała się z ówczesnym prezesem i kierownikiem w jednej osobie, Maciejem Pasieką po tym jak wyszedł m.in. bałagan w dokumentacji pracowniczej potwierdzony ustaleniami Państwowej Inspekcji Pracy.
Wówczas prezydent Maciej Glamowski, oddelegował swoją pracownicę Monikę Grabowską do uporządkowania spraw schroniska. Została kierowniczką. Prezesem Faustyna Szuca, która wcześniej była wiceprezesem. A Joanna Gadzała była i jest przewodniczącą rady Fundacji, co daje jej uprawnienia kontrolne. Po pięciu miesiącach współpraca się posypała.

- Współpraca z Moniką Grabowską została zakończona. Nie ma już mojego pełnomocnictwa do reprezentowania spraw Fundacji. Prowadzenie dokumentacji było obowiązkiem kierownika, z którego jak się okazuje nie do końca się wywiązywała. Odkryliśmy błędy i różne braki. Nie były między innymi na czas wypełniane deklaracje ZUS-owskie, nie były pilnowane urlopy, pracownicy byli zwalniani dyscyplinarnie - wymienia Faustyna Szuca, prezes Fundacji "Siedem Życzeń". - Niestety, zaufałam pani Monice wierzyłam że uda się wszystko wyprostować, ale stało się inaczej. Biorę wszystko na siebie. Staram się te sprawy uporządkować i jestem na dobrej drodze. Urzędy i instytucje pomagają mi to wszystko wyprostować. Ogrom pracy wykonuje ze mną księgowa MZK, której jestem ogromnie wdzięczna.

Fundacja też oczekuje na końcowy protokół z kontroli Inspekcji Pracy, który ma zostać wydany w połowie grudnia.

Pracownicy nie dostali pensji za listopad, mimo tego nie zostawili zwierząt

Oprócz problemów z dokumentacją, pojawiły się też kłopoty finansowe. Wynikają one m.in. z tego, że Fundacja nie wydawała pełnej dokumentacji bądź z brakami do MZK, na którego zlecenie zajmowała się prowadzeniem schroniska i które było jej płatnikiem. A spółka nie mając kompletnych "papierów" nie miała podstaw do wypłat transz pieniędzy za wykonywane zadania.

- I tak wypłacaliśmy zaliczki, ale pełnych kwoty nie mogliśmy wypłacać. Wielokrotnie monitowaliśmy o pełną dokumentację. Bezskutecznie - mówi Paweł Maniszewski, prezes MZK.

Problemy finansowe przełożyły się m.in. na to, że Fundacja zalega w płatnościach wynagrodzeń. - Jestem ogromnie wdzięczna pracownikom i należy się im szacunek, gdyż choć nie dostali wypłat za listopad przychodzą i pracują ze względu na dobro zwierząt - podkreśla Faustyna Szuca. - To dla mnie priorytet, aby ci ludzie otrzymali jak najszybciej zaległe wynagrodzenie.

Konflikt nie wpłynął na opiekę nad zwierzętami

Co do zwierząt to w tej chwili w Centrum Opieki nad Zwierzętami przebywa 231 psów i 81 kotów. - Zwierzęta są zaopiekowane, karma jest, weterynarze też - zaznacza Faustyna Szuca. - Wszystkie z nami współpracujące firmy zostały poinformowane o sytuacji, prosiliśmy je by wydłużyć nam termin płatności. Zapewniam, że na tym konflikcie nie ucierpiały zwierzęta.

Zapytaliśmy Monikę Grabowską o powody zakończenia współpracy z Fundacją "Siedem Życzeń": - Zakończyłam współpracę z Fundacją z ważnych powodów osobistych. Nie chciałabym wchodzić w szczegóły bo to Fundacji nie pomoże, a mi nie da satysfakcji - podsumowuje Monika Grabowska.

Tymczasem, prezes MZK Paweł Maniszewski ma nadzieję że od nowego roku w schronisku zapanuje normalna atmosfera i wreszcie dobry wizerunek uda się odbudować. Stąd decyzja, że już żadnemu zewnętrznemu podmiotowi nie zostaną powierzone zadania związane z prowadzeniem COZ-u. - Bierzemy to w swoje ręce. Na nasze ogłoszenie o pracę zarówno opiekuna zwierząt jak i w recepcji wpłynęło kilkadziesiąt ofert. Wśród nich również od obecnych pracowników. W tej chwili trwa kompletowanie załogi. Na razie szefem będzie osoba oddelegowana z MZK, a z czasem myślimy że z nowo skompletowanej załogi wyłoni się lider - wyjaśnia Paweł Maniszewski.

W sumie planuje się stworzenie 12,5 etatów dla pracowników. - Będą zatrudnieni przez spółkę. Dokumentację my będzie prowadzili - zaznacza prezes Maniszewski.

Jak zapewnia prezes Faustyna Szuca, nie będzie robiła problemów z przejęciem schroniska przez MZK. - Wydamy wszystko co będzie potrzebne i czym będziemy dysponowali. Chcę aby ten proces przebiegł polubownie. Chciałabym nadal prowadzić Fundację, ale po ostatnim półroczu po prostu nie mam już siły. Muszę się teraz pozbierać. Za bardzo zawiodłam się na ludziach, którym zaufałam. Jednak na rzecz zwierząt będę nadal działała - kwituje Faustyna Szuca.

Joanna Gadzała, przewodnicząca Rady Fundacji: - Ciężko oceniać mi tę sytuację. Osobiście w pewnym momencie czułam się odsunięta przez kierowniczkę i prezesa od spraw Fundacji. Zupełnie tego nie rozumiałam. Ze względu na mało sprzyjający klimat też przestałam przychodzić do schroniska. Największym problemem jest teraz to, aby pracownicy otrzymali wynagrodzenia. Uważałam, że do pracy na stanowisku kierownika została zatrudniona zaufana osoba, która upora się z dokumentacją, a relacje z MZK będą poprawne. Nie można też mówić, że nic dobrego się nie zadziało w tym czasie, bo pani Monika uporządkowała wiele spraw, ale innych niestety jak się okazuje nie dopełniła. Teraz staramy się wraz z panią Faustyną prostować dokumentację, aby w pierwszej kolejności pracownicy mogli otrzymać pensje.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek59
Pracownica z polecenia samego Pana Prezydenta nie wywiązywała się należycie ze swoich obowiązków. No nie wierzę. Jak tak samo sumiennie pracują inne osoby w ratuszu, to wiele wyjaśnia.
Dodaj ogłoszenie