W Nakle rozpoczął się proces Michała D. Funkcjonariusze służby więziennej oskarżają go o znieważanie

Maciej Czerniak
Michał D. jest z wykształcenia prawnikiem. Na rozprawie w nakielskim sądzie wystąpił bez adwokata. Sam chce się bronić.
Michał D. jest z wykształcenia prawnikiem. Na rozprawie w nakielskim sądzie wystąpił bez adwokata. Sam chce się bronić. Maciej Czerniak
- Przyznaję się do zarzucanych mi czynów - Michał D., 34-letni więzień Zakładu Karnego w Potulicach wyznał w środę w sali Sądu Rejonowego w Nakle.- Ale byłem obrażany, szykanowany, grożono mi i mojej rodzinie.

Proces D. właśnie się rozpoczął. Zastępca dyrektora potulickiego więzienia i pięciu innych funkcjonariuszy służby więziennej oskarżają go o regularne obrażenie, lżenie i znieważanie.

Więcej wiadomości z Bydgoszczy na www.pomorska.pl/bydgoszcz.

W akcie oskarżenia znajduje się jedenaście zarzutów. W sądzie odczytała je śledcza z Prokuratury Rejonowej w Nakle. - 15 grudnia 2014 roku Michał D. znieważył dyrektora zakładu karnego Jana M., nazywając go w pisemnej skardze "osobą, którą powinno się pokazywać jako przykład nieudolności, faszyzmu, rasizmu i antysemityzmu" - brzmiało oskarżenie. Prokurator wyliczała dalej, między innymi: - 16 grudnia znieważył zastępcę dyrektora zakładu karnego w Potulicach nazywając go "przydupnikiem dyrektora i psychopatą" oraz "osobą, którą należy eliminować na margines społeczeństwa" - pozostałe zarzuty zostały sformułowane w podobnym tonie. Jak choćby ten dotyczący zdarzenia z 21 grudnia. Wtedy - zdaniem prokuratury - pod adresem zastępcy potulickiego więzienia padły z ust D. słowa: "psychopata", "rasista", "faszysta", "antysemita" i "chory psychopata".
Michał D. nie próbuje się wybielić. Twierdzi, że wszystkie te słowa zostały rzeczywiście przez niego wypowiedziane. Przekonuje jednak, że do podobnych sytuacji by nie doszło, gdyby nie fakt, iż - rzekomo - pracownicy więzienia odmawiają mu prawa do menu zgodnego z przekonaniami religijnymi. D. jest ortodoksyjnym żydem.
- Pomimo próśb dyrektor powiedział, że nie będzie się bawił w dania koszerne i mam jeść to, co "podaje mi micha więzienna" - wyjaśniał D. - Dyrektor za odmowę jedzenia żywności niekoszernej umieścił mnie na 14 dni w izolatce. Żałował, że nie mógł mnie tam skierować na 28 dni.
D. twierdzi, że zabraniano mu wieszania w celi flagi Izraela i modlenia się w porach przewidzianych przez jego wyznanie. Poprosił sędzię o odroczenie rozprawy: - Chciałbym mieć czas na przygotowanie swojej obrony.

D. od sześciu lat odbywa kary w różnych więzieniach w Polsce, za dokonane oszustwa. Teraz grozi mu kolejny rok więzienia za znieważenie funkcjonariuszy publicznych. Kolejna rozprawa odbędzie się w lipcu.

W 10 więzieniach i aresztach bydgoskiego inspektoratu SW do końca marca na 6184 osadzonych osobne menu dostawało 465 osób.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie