W pół roku schudła aż 40 kilogramów. Podstawa to dieta "mż". Co to takiego? "Mniej żreć!"

Dariusz Nawrocki
Dariusz Nawrocki
- Bez ćwiczeń nie zasnę - zapewnia Katarzyna Kołodziejska.
- Bez ćwiczeń nie zasnę - zapewnia Katarzyna Kołodziejska. Dariusz Nawrocki
Katarzyna Kołodziejska z Borkowa (gmina Inowrocław) bardziej schudnąć już nie chce. - Nie ma jednak powrotu do tamtych rozmiarów - wyznaje.

Od wielu już lat wspólnie z Czytelnikami "Gazety Pomorskiej" śledzimy postępy, jakie robi Weronika Kołodziejska, niepełnosprawna dziewczynka z Borkowa. Często trafia na nasze łamy. Jej mama dotąd wolała pozostawać w cieniu. W końcu udało nam się ją namówić, by z niego wyszła. Pani Katarzyna ma bowiem się czym pochwalić. W ciągu zaledwie pół roku schudła aż 40 kilogramów. Stało się to dzięki jej uporowi i samozaparciu. A było to tak...

- Ważyłam ponad 110 kilogramów. Jadłam wszystko i w dużych ilościach. Nie patrzyłam na porę dnia, nie liczyłam kalorii. Tyłam i nie przejmowałam się tym - wspomina pani Katarzyna.

Były obfite obiady, zaraz potem kawa i dwa pączki. Półlitrową puszkę lodów potrafiła wciągnąć na raz. Ojciec ciągle ją strofował: "a po co tak późno jesz?", "a potrzebne ci te lody?", "jesteś gruba!". Nic sobie z tych uwag nie robiła. Aż do czasu.
- To było rok temu, zimą. Wyciągnęłam kurtkę, założyłam ją i... zabrakło mi kilku centymetrów, by móc się zapiąć. To był przełom - wspomina. Nagle uświadomiła sobie, że źle się z tą tuszą czuje, ma coraz większe zadyszki. - Ja po prostu byłam gruba - wyznaje.

Wzięła się za siebie i w ciągu pół roku schudła aż 40 kilogramów. - Obyło się bez choćby jednej wizyty u dietetyka - podkreśla. Przekonuje, że jest zdrowa jak ryba. Ostatnie badania lekarskie tylko to potwierdziły. Jest też dużo silniejsza niż była. Przez ostatni rok znacznie wzmocniła swoje mięśnie. - Podobno mam w sobie więcej siły niż przeciętny mężczyzna - śmieje się.

- Jak dokonała pani tego cudu? - dopytuję.
- Podstawa to dieta "mż".
- Co to takiego?
- Mniej żreć - śmieje się i tłumaczy: - Ważne, żeby się nie objadać. Organizm ma jedynie poczuć nasycenie.

Je systematycznie, pięć razy dziennie, niewielkie porcje. Są to owoce, jogurty naturalne, musli. - W południe jest normalny mięsny obiad - wylicza, a jej mama protestuje. Pokazuje niewielki talerzyk, na którym ten "normalny" obiad ląduje. - No fakt. Obiadowy talerz jest dziś zdecydowanie mniejszy niż ten przed rokiem - zauważa z uśmiechem pani Kasia. Ostatni posiłek je o godzinie 19. Później już do lodówki nie zagląda.

Zupełnie odstawiła słodycze. - Zero słodkiego. Żadnych cukierków, ciastek, lodów. Pożegnałam się z tym na zawsze. Ostatni raz coś słodkiego jadłam na początku 2015 roku - przekonuje. Stos słodyczy leży na stole w salonie. - Nic nie jest w stanie mnie skusić - zapewnia.

Takiego cudu by jednak nie było, gdyby nie systematyczne treningi. Rusza się intensywnie już od ponad roku. - Kupiłam sobie orbitreka i zaczęłam ćwiczyć - wspomina. Na początku sił starczyło tylko na 3 minuty. Nie była w stanie wykrzesać z siebie więcej. Z czasem zaczęła pokonywać coraz większe dystanse. Bywało, że dziennie przechodziła na orbitreku nawet 26 kilometrów.

- Bez ćwiczeń nie zasnę - zapewnia.

- Nigdy nie miałam momentów zwątpienia i zniechęcenia. Pierwsze efekty widziałam już po miesiącu. Gdyby ich nie było, pewnie dałabym sobie spokój. Na początku miałam schizę na punkcie ważenia. W domu były trzy wagi. Z jednej wchodziłam na drugą. W pewnym momencie przestałam nawet kontrolować, że to robię - wspomina.

Dziś cieszy się, że Kasia pokonała tamtą Katarzynę. Jak ktoś jej dawno nie widział, przechodzi obok i nie poznaje. - To ty?! Gdzie zgubiłaś swoją drugą połowę? - zapytał ją raz jeden ze znajomych.

- Nie patrzę na stare zdjęcia. Większość pousuwałam. Fotografów zawsze prosiłam, by podretuszował je tu i ówdzie. Dziś już o takie rzeczy prosić nie muszę. I dobrze się z tym czuję. Bardziej schudnąć już nie chcę. Teraz chcę utrzymać to co zdobyłam. Nie ma powrotu do tamtych rozmiarów - wyznaje z uśmiechem.

Głosuj na Katarzynę Kołodziejską w plebiscycie Bohater Głosu Inowrocławia

Wyślij SMS o treści glos.10 pod numer 71321

Głosowanie trwa do 31 października
Szczegóły tutaj

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Seb
2018-09-01T11:10:02 02:00, Amelia:

Zgadzam się sama te dietę stosuje. Do tego zaopatrzyłam sie w iqmango żeby podkręcic metabolizm. Czasem skoczę na siłownię ale to rzadko. Samym ograniczeniem jedzenia Już można dużo zdziałać.

ja 9 stycznia startowałem z wagą 122 kg przy wzroście 183 cm 10 czerwca waga pokazała mi 82 kg. Kluczem do sukcesu jest psychika tyle w temacie

A
Amelia

Zgadzam się sama te dietę stosuje. Do tego zaopatrzyłam sie w iqmango żeby podkręcic metabolizm. Czasem skoczę na siłownię ale to rzadko. Samym ograniczeniem jedzenia Już można dużo zdziałać.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3