W Zespole Szkół Technicznych w Lipnie odbyła się akcja poboru krwi. Zgłosiło się 37 chętnych, ale zakwalifikowano 30 z nich. Aż 24 osoby zdecydowały się na oddanie krwi po raz pierwszy. Szkoła ta wychowała wielu krwiodawców. Działa tam bowiem prężnie Szkolne Koło Honorowych Dawców Krwi, prowadzone od samego początku przez Małgorzatę Wróblewską.
- Krew oddaję po raz trzeci, bo chcę pomagać chorym – mówi Karolina Dzięgielewska, uczennica klasy czwartej technikum o profilu ekonomicznym. – Na początku się bałam, bo nie wiedziałam, jak to jest. Przekonałam się jednak, że oddawanie krwi w ogóle nie boli. Nie zauważyłam też u siebie jakiegoś gorszego samopoczucia.
- Nie ma się czego bać – dodaje jej kolega z klasy Bartosz Falkowski. – Bardzo lubię przychodzić do ambulansu, by oddać krew. Robię to już po raz piąty. Atmosfera jest fantastyczna. Do oddawania krwi namówiła mnie pani Małgorzata Wróblewska i naprawdę się cieszę, że mogę komuś pomóc.
W tej szkole chętnie oddają krew
Krwiodawcą może zostać każda pełnoletnia zdrowa osoba. Przed oddaniem krwi najpierw wypełnia się ankietę, potem pobierana jest próbka krwi do badania wstępnego i dopiero po kwalifikacji lekarskiej można zostać krwiodawcą. Samo pobranie nie boli i trwa około 10 minut. W dodatku w ten sposób uzyskuje się informacje bardzo cenne dla swojego zdrowia, bowiem wykonywane są szczegółowe badania w kierunku chorób zakaźnych. A wiadomo, że można być ich nosicielem, nawet o tym nie wiedząc.
Krew to bezcenny lek, którego nie da się zastąpić żadnym syntetycznym specyfikiem.
Wybory Samorządowe 2018 - Twój głos się liczy.