Walka o postój na toruńskich osiedlach

Wojciech Giedrys
sxc
Miejsca dla aut zamiast zieleni? - To wykluczone - uważa Zbigniew Mierzwicki ze Skarpy. - Jednym rozwiązaniem jest budowa wielopoziomowych garaży.

- Sami sobie robimy krzywdę, budując parkingi kosztem trawników - uważa Zbigniew Mierzwicki, którego spotkaliśmy wczoraj w pobliżu wieżowców na rogu Konstytucji 3 Maja i Ślaskiego. - Na osiedlu już nie ma zbyt wielu terenów zieleni - podkreśla pan Zbigniew. - Nie można ich ruszać. Powinny tutaj powstać podziemne albo nadziemne parkingi wielopoziomowe. Mieszkam przy ul. Konstytucji 3 Maja. Niemal codziennie mam problemy ze znalezieniem miejsca. Postoje strzeżone są zbyt drogie. Ceny zaczynają się od 80 zł za miesiąc.

Według naszych rozmówców znalezienie miejsca na blokowiskach po godz. 17 graniczy z cudem. - Czasami czekam godzinę aż coś się zwolni na ul. Wyszyńskiego lub Raszei - przyznaje Jarosław Weitz, mieszkaniec Skarpy.

- Zostawiam auto na parkingu strzeżonym, bo kończąc pracę o 18-19, nie ma szans, aby zaparkować pod blokiem - mówi Andrzej Jasiński, taksówkarz ze Skarpy. - Ludzie parkują, gdzie popadnie. Nie raz zagradzają innym przejazd. Kiedy budowano Skarpę, na jeden blok przypadły 2-3 auta na cały blok. Teraz jednak niemal w każdym mieszkaniu jest samochód, a czasami nawet dwa.

Po godz. 17 nie ma miejsc

- Teraz zostawiłem na chodniku, bo nie było gdzie - mówi Ryszard Kamiński z ul. Konstytucji 3 Maja. - Dwa razy założyli mi blokadę. Musiałem płacić mandaty.

- To tragedia - uważa Tomasz Gerula. - Na dwa bloki i wieżowiec przy ul. Ślaskiego przypada 30-40 miejsc. Postoje mogą powstać na terenach zieleni.

Nie lepiej jest na innych osiedlach np. Rubinkowie. - Kierowcy stawiają swoje auta, gdzie tylko się da - mówi Gabriel Cyrankowski z Rubinkowa II. - Na osiedlu są jeszcze miejsca, które można by wykorzystać pod nowe postoje.

Kierowcy walczą też o miejsca na os. Mokre, Bydgoskim Przedmieściu i Bielanach. - U nas jest gorzej niż na Skarpie - denerwuje się Jerzy Mozol, fotograf, który mieszka przy Reja. - O godz. 18, jak wracam do domu, długo krążę po osiedlu, by znaleźć miejsce. Z roku na rok samochodów jest coraz więcej. Niestety, postojów nie przybywa w tak szybkim tempie.

Spółdzielnie budują postoje kosztem terenów zieleni. - Tam, gdzie możemy, to je wyznaczamy - mówi Zdzisław Zakrzewski, prezes SM Rubinkowo.

Najpierw docieplenia, później parkingi

W tym roku przybyło zaledwie 40 postojów. Łącznie na Rubinkowie jest 4881 postojów. Na każde z 9304 mieszkań przypada więc pół miejsca. Spółdzielnia chce wybudować kolejnych 270 postojów. Możliwe, że powstaną one za dwa, trzy lata, bo nie ma na nie pieniędzy. Teraz priorytetem są docieplenia bloków.

Spółdzielnia Na Skarpie rocznie oddaje do użytku 200 nowych miejsc. To jednak wciąż za mało. - Według naszych szacunków na osiedlu jest 8 tys. aut - mówi Wojciech Piechota, wiceprezes Skarpy. - Mamy łącznie 9 tys. miejsc, czyli nadwyżkę. Część znajduje się na obrzeżach osiedla na ul. Konstytucji 3 Maja koło paulinów czy wzdłuż Szosy Lubickiej. Tam są wolne miejsca i bez problemu można zostawić auto. Każdy chce jednak parkować pod blokiem.

Jak sobie radzi Skarpa? - Jednym z rozwiązań jest likwidacja terenów zieleni - mówi Piechota. - Wprowadzamy ruch jednokierunkowy na niektórych uliczkach. Być może parking powstanie na nieczynnym boisku przy ul. Bolta.

Spółdzielcy Kopernika, gdzie jest 8 tys. mieszkań, mogą korzystać z 3337 postojów. - W ciągu dwóch lat powstaną 143 miejsca m.in. na Gagarina, Popiela i Legionów - zapowiada Marek Żółtowski, prezes SM Kopernik.

Największe problemy są w pobliżu budynków na Bydgoskim Przedmieściu (ul. Krasińskiego) oraz osiedlu Zachód (przy wieżowcach na ul. Chrobrego).

Nie zejdą pod ziemię

Władze Rubinkowa i Skarpy nie biorą pod uwagę budowy wielopoziomowych garaży. Uważają, że te inwestycje są nieopłacalne i zbyt kosztowne. Według Jerzego Żółkiewicza, prezesa Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej, takie obiekty na osiedlach w niedalekiej przyszłości staną się niezbędne. MSM ma już jeden garażowiec przy ul. Lelewela. - Wykorzystaliśmy już wszystkie wolne miejsca do budowy parkingów przy starszych blokach - mówi Żółkiewicz.

- Z własnych środków nie bylibyśmy w stanie wybudować takich garaży - mów Żółtowski. - Nie wykluczam, że w przyszłości, gdy problem stanie się bardziej dotkliwy, wspólnie z mieszkańcami zdecydujemy się na takie inwestycje.

Budowę nowych parkingów często blokują sami mieszkańcy. W MSM było już kilka takich sytuacji. - Nie każdy chce je mieć pod oknem - tłumaczy Żółkiewicz.

Największe toruńskie blokowiska powstawały w latach 70. i 80., kiedy nikt nie brał pod uwagę wskaźników dotyczących liczby postojów przypadających na jedno mieszkanie. Teraz deweloperzy muszą trzymać się wymogów, które stawia magistrat. Z roku na rok wskaźniki rosną. Na Osiedlu Sztuk Pięknych na jeden lokal przypada 1,2 postoju, a na os. JAR - 1,3.

- W przypadku nowych inwestycji staramy się utrzymywać ten wskaźnik między 1,2 a 1,3 postoju na jedno mieszkanie - mówi Adam Popielewski, architekt miasta. - Z związku z pogarszaniem się sytuacji parkingowej w mieście, stopniowo zmierzamy w stronę górnych, bardziej wymagających granic np. 1,5 miejsca na lokal.

- Samochodów z roku na rok jest więcej, ale według specjalistów wskaźniki dotyczące postojów z czasem będą maleć - mówi Piotr Szulc z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej. - Ma związek z tendencjami demograficznymi, a nie tym, że będzie ubywać samochodów na jednego mieszkańca. Jest granica tego wzrostu. Powoli się do niej zbliżamy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie