MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybory 2024 w Kujawsko-Pomorskiem. Nowa generacja polityków będzie rządzić w regionie

Adam Willma
Adam Willma
W Toruniu, Włocławku i Inowrocławiu do głosu doszło nowe pokolenie polityków
W Toruniu, Włocławku i Inowrocławiu do głosu doszło nowe pokolenie polityków Collage
Zmiana w trzech miastach w regionie jest socjologicznym fenomenem. Łączy ich wiek (43-44 lata) oraz to, że jeszcze przed rokiem byli praktycznie nieznani poza swoimi miastami, a o niektórych niewiele wiedzieli nawet mieszkańcy. Dziś rządzą dużymi miastami.

Krzysztof Kukucki we Włocławku, Arkadiusz Fajok w Inowrocławiu i Paweł Gulewski w Toruniu to nowa generacja polityków, która wreszcie upomniała się o swoje.

Kukucki: Powrót z gwiazd

Najbardziej spektakularny awans w krótkim czasie jest udziałem nowego prezydenta Włocławka. Fenomen Krzysztofa Kukuckiego będzie odmieniany na Lewicy przez wszystkie przypadki. Nic dziwnego, bo krajowe wyniki tej formacji są jedynie cieniem potęgi dawnych formacji lewicowych.

Siła Kukuckiego zasadza się na dwóch atutach – ambicji, ale również koncyliacyjności. Z jednej strony młody politolog, a później urzędnik mierzył wysoko, ale z drugiej – nie szedł do celu „po

trupach”, nie palił mostów. Efekt? O sprawach Włocławka może dziś rozmawiać praktycznie z wszystkimi opcjami politycznymi. Prywatnie nawet działacze Prawa i Sprawiedliwości potrafią go komplementować („Jest autentyczny”. „Potrafi słuchać nie tylko ludzi ze swojej opcji”), co nie zdarza się często.

Łatwość komunikacji może rzeczywiście okazać się kluczowa w przyszłości, bo choć Lewica ma dość silną reprezentację we włocławskiej radzie, to jednak nieco mniejszą od Koalicji Obywatelskiej. A ta ostatnia, po bolesnej porażce prezydenta Wojtkowskiego, będzie zapewne próbowała odbudować swoją pozycję.

Przed wyborami parlamentarnymi Kukucki jasno deklarował, że interesuje go głównie samorząd i w samorządzie czuje się najlepiej. O ile jednak wówczas można było to odbierać to jako element kampanii, to dziś rezygnacja z ciepłego fotela w ministerstwie i bezpiecznego mandatu senatorskiego na rzecz codziennego użerania o dotacje oświatowe, środki unijne i dziury w chodniku rzeczywiście robi wrażenie.

Kukucki pokazał wcześniej, jako wiceprezydent, że potrafi nie tylko sprawnie zarządzać sprawami miejskimi, ale też otwarty jest na nowatorskie pomysły i innowacyjne idee kształtowania organizmu miejskiego. Zobaczymy, jaki będzie tego realny efekt, bo nowy włodarz zmierzy się z trudną materią – Włocławek zalicza się do miast o szczególnie trudnych perspektywach demograficznych. Uczynienie go miejscem atrakcyjnym do lokowania przyszłości będzie bardzo trudnym zadaniem.

Fajok: Niech żyje król (w twierdzy)

Na jeszcze bardziej kruchy lód wstępuje Arkadiusz Fajok, bo nie dość, że zetknie się z podobnymi, a nawet bardziej dotkliwymi, problemami społecznymi, to jeszcze nie ma za sobą partyjnego zaplecza. Nie będzie w stanie w dowolnej chwili wykręcić numeru do znajomych z ministerstwa czy parlamentu (jak Kukucki), ani wpaść w przerwie na kawę do marszałka (jak Gulewski). Do tego ciągnąć się będzie za nim będzie fama „zakamuflowanej opcji ziobrowskiej”.

Tym niemniej wygrana Fajoka jest bodaj największą niespodzianką w regionie i spektakularnym osiągnięciem. 44-letni nauczyciel i właściciel szkoły jazdy wystartował z własnego komitetu. Po pierwszej turze wydawało się, że namaszczony przez Ryszarda Brejzę wieloletni zastępca prezydenta (i mąż przewodniczącej sejmiku), Wojciech Piniewski, może spać spokojnie. A jednak notowania Fajoka w drugiej turze mocno odbiły i ze skromnych 22 proc. zrobiło się mocnych 57 procent. Co prawda Koalicja ma silną reprezentację w radzie, ale jednak nie większościową. A więc będzie się działo.

Co sprawiło, że mocno dotąd ufortyfikowana „twierdza Brejzów” zatrudniła nowego zarządcę? Miejscowi mówią o zmęczeniu wieloletnimi rządami i nadmiernym splątaniu interesów miasta z wielką polityką. Wspominają też o ostrej formule kampanii Piniewskiego, która stała w sprzeczności z jego raczej łagodnym dotąd wizerunkiem. Jak było naprawdę, powinni odpowiedzieć socjologowie, a na pewno warto.

Gulewski: Gra w zmianowego

I wreszcie wisienka na wyborczym torcie. Tu role odwracają się i po wygraną sięga Koalicja Obywatelska. W spektakularnej szarży - bo jeszcze kilka miesięcy przed wyborami nikt nie był w stanie wskazać potencjalnego kandydata Platformy. A gdy go wskazano, wielu zareagowało wzruszeniem ramion i konstatacją, że kolejne wybory dotychczasowy prezydent, Michał Zaleski, znowu ma w kieszeni. Bo – choć jego pozycja słabła wyraźnie, a rządy coraz bardziej upodobniały się się do uciążliwej satrapii – nie było na horyzoncie osobowości, która mogła Zaleskiemu zagrozić. A jednak bonus za wybory parlamentarne wespół z profesjonalnym marketingiem politycznym i zaangażowaniem (znajdującego się na szczytach popularności) marszałka województwa sprawiły nie lada niespodziankę. Przede wszystkim udało się w cudowny sposób przekonać wyborców, że sprawujący przez kilka lat funkcję wiceprezydenta Gulewski oraz grono radnych, którzy przez lata byli lojalnymi (często bezkrytycznymi) koalicjantami są gwarantem zmiany.

Czy Paweł Gulewski wykorzysta swoją szansę? Czy wystarczy mu rola waleta w partyjnej rozgrywce? A może zagra o pozycję króla? Przekonamy się niebawem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska