Zamach w więzieniu

(Łukasz Ernestowicz)
Budynek, w którym doszło do eksplozji, nie został naruszony. Zabezpieczali go policjanci, służba więzienna i policjanci, którzy w specjalnych strojach przeszukiwali pomieszczenia dyżurki
Budynek, w którym doszło do eksplozji, nie został naruszony. Zabezpieczali go policjanci, służba więzienna i policjanci, którzy w specjalnych strojach przeszukiwali pomieszczenia dyżurki Fot. Łukasz Ernestowicz
Sławomir G. próbował zabić swoją żonę. Zabrał materiał wybuchowy i poszedł po kobietę do pracy, do zakładu karnego w Grudziądzu.

Ładunek eksplodował w dyżurce. Cztery osoby - w tym dziecko - trafiły do szpitala.

Wczoraj, o godz. 14.20 Halina G., nauczycielka żeńskiego Zakładu Karnego nr 1 w Grudziądzu właśnie wychodziła z pracy. Przed bramą zobaczyła swojego męża. Czekał na nią z pakunkiem w ręku. Próbował zaatakować. Wystraszona kobieta wróciła do dyżurki, ale mąż zdążył wbiec za nią. Doszło do szarpaniny, podczas której ładunek eksplodował...

Zadrżały szyby w oknach
- Usłyszałem huk! - mówi Rafał Czajkowski mieszkaniec kamienicy sąsiadującej z więzieniem. - Z budynku, w którym mieści się podwójna brama więzienia wyleciał dym. Po chwili przed zakład zajechały karetki i straż, a policja otoczyła cały teren. Podobno ktoś zdetonował granat w środku... Widziałem jak wynoszono z bramy więzienia rannego mężczyznę. Cały był we krwi. Spływała mu po rękach.

Więzienie w Grudziądzu

Przypadkowe ofiary
Sławomir G. i jego żona trafili na oddział ratunkowy grudziądzkiego szpitala. Karetki zabrały także mężczyznę oraz 12-letnią dziewczynkę, którzy w chwili wybuchu przypadkowo byli w więziennej dyżurce.

- Ranna kobieta jest w stanie ciężkim - mówił wczoraj Mariusz Stodolski, lekarz dyżurny grudziądzkiego pogotowia. - Niestety, musimy amputować jej nogę i prawdopodobnie rękę. Stan jednego z mężczyzn też jest poważny. Mamy nadzieję, że uda się uratować jego kończyny. Czeka go operacja. Drugi mężczyzna jest lekko ranny. Ma kilka odłamków, które utkwiły w ciele.

Dziewczynka, która szczęśliwie krótko przed wybuchem weszła do toalety, nie została ranna. Jest jednak mocno wystraszona i pozostanie w szpitalu na obserwacji.
Eksplozja nie spowodowała pożaru w budynku zakładu karnego.

Co eksplodowało?
Nie jest pewne co dokładnie wybuchło. - Ustalą to pirotechnicy z komendy wojewódzkiej - mówi Marzena Kostrzewska, rzecznik grudziądzkiej policji. - My sprawdzamy czy mężczyzna nie posiada innych materiałów wybuchowych w swoim domu, albo piwnicy. Jak się okazało wieczorem, mieszkanie mężczyzny było "czyste". Przeszukania trwały.

Nie wiadomo co pchnęło Sławomira G. do podjęcia próby zamachu na żonę.
- To jest dramat rodzinny. Nauczycielka pracująca w naszym więzieniu i jej mąż mieli problemy osobiste - mówi Helena Reczek, rzecznik prasowy zakładu karnego.
Na kilka godzin policjanci zamknęli dla ruchu ulicę Wybickiego, przy której mieści się więzienie. Konieczne było także wstrzymanie kursowania grudziądzkich tramwajów.

Policjanci wyjaśniają wszelkie okoliczności wczorajszego wydarzenia.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fusz
CYTAT(ewula @ 6.07.2008, 22:04)
skąd się biorą tacy ludzie?jak ciężko to pojąć prawda?

dokładnie tak. zyjemy tylko swoimi problemami i nie patrzymy na innych. szkoda mi tej kobiety i bardz jej współczuję.
e
ewula
skąd się biorą tacy ludzie?jak ciężko to pojąć prawda?
f
fusz
ewula masz rację. powinien się palnąć. a tragedia wielka .
e
ewula
jeny taka tragedia matko jedyna.co to się teraz dzieje na tym świecie
a ty funkcjonariuszu w łeb się palnij dużą pałą.przyda ci się
f
fusz
ta tragedia mogła spotkać każdego z nas. ten człowiek zdecydowany był na wszystko. należy się teraz zmobilizować i pomóc tej kobiecie oddając krew.dziękiwszystkim za poparcie i słowa krytyki dla frajera
~grudziądzanin~
Faktycznie, zamiast się zajmować bzdurnymi pomówieniami lepiej idźcie oddać we środę krew dla poszkodowanej.
r
rrr
Ta Kobieta ma amputowaną noge prawdopodobnie ręke i na jedno oko nie bedzie widziec a funkcjonariusz wyskakuje ze zdradami!Beszczelnosc
G
Gość
CYTAT(jedrek @ 5.07.2008, 23:56)
czy ktos wie jaki jest stan zdrowia tej kobiety ? a tak to jeszcze do tego niby funkcjonariusza ,zamilcz ty z tymi swoimi wywodami o zdradach .czy ty ja znales ze tak sie wyrazasz?
b
baby
sądzi każdy po sobie co w pracy robi
b
baby
sądzi każdy po sobie co w pracy robi
n
notohoop
Jest wojskowym wiem z dobrego źródła.
Dodaj ogłoszenie