MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Matka nożowniczka z Podgórnej w Toruniu usłyszała wyrok. "Nie chciała zabić syna" - orzekł sąd w Gdańsku

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
2 lata i 2 miesiące więzienia - to ostateczny wyrok dla Barbary G. z ulicy Podgórnej w Toruniu, która kuchennym nożem zaatakowała własnego syna. Losy kobiety długo się ważyły. Prawomocne rozstrzygnięcie zapadło niedawno w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku.
2 lata i 2 miesiące więzienia - to ostateczny wyrok dla Barbary G. z ulicy Podgórnej w Toruniu, która kuchennym nożem zaatakowała własnego syna. Losy kobiety długo się ważyły. Prawomocne rozstrzygnięcie zapadło niedawno w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku. Agnieszka Bielecka
Zadając synowi cios nożem Barbara G. nie chciała go zabić - zdecydował Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Ten prawomocny wyrok dla 65-laki z ul. Podgórnej w Toruniu kończy historię rodzinnego dramatu.

Mieszkance ul. Podgórnej w Toruniu groziła wieloletnia odsiadka za kratami, a formalnie nawet dożywocie. Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum Zachód oskarżyła ją bowiem o usiłowanie zabójstwa własnego syna.

Ostateczny wyrok i kara: 2 lata i 2 miesiące więzienia dla matki

Losy Barbary G. długo się ważyły. Niedawno rozstrzygnął je prawomocnie Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Podtrzymał w mocy wyrok sądu toruńskiego, w którym uznano, że kobieta atakując nożem syna nie zamierzała go zabić. 65-letnia obecnie kobieta ostatecznie skazana została za dokonanie u syna lekkich obrażeń ciała, a dopuszczenie możliwości ciężkiego go okaleczenia - to zdecydowanie łagodniejsza kwalifikacja prawna (art. 13, 156 i 157 kk).

2 lata i 2 miesiące więzienia - to ostateczna kara dla tej matki. Blisko półtora roku przesiedziała już w areszcie i ten czas zaliczony zostanie jej do kary. Za kraty wrócić zatem musi na kilka miesięcy.

- Od toruńskiego wyroku odwoływała się zarówno prokuratura, jak i obrońca oskarżonej adwokat Marek Przybysz. Sąd w Gdańsku zmienił orzeczenie tylko w jednym zakresie: dodając obowiązek zapłaty pokrzywdzonemu 1000 zł zadośćuczynienia - mówi Jarosław Szymczak, asystent rzecznika Sądu Okręgowego w Toruniu.

Co się wydarzyło w mieszkaniu na Podgórnej? Piła z koleżanką, piła sama, a potem chwyciła za nóż

Barbara G. nigdy dotąd nie była karana. Mieszkanka ulicy Podgórnej ma 65 lata i poważny problem z alkoholem. 1 grudnia 2021 roku kobieta trzeźwa nie była. Na etapie śledztwa twierdziła, że piła "tylko piwo". - Najpierw dwa z koleżanką. Kolejne dwa przyniosła do domu. Takie wyjaśnienia złożyła - przekazywał nam prokurator rejonowy Marcin Licznerski. Zaznaczmy jednak, że co do tej ilości alkoholu można mieć wątpliwości.

Ciąg dalszy? Kłótnia z 43-letnim obecnie synem, która przerodziła się w karczemną awanturę. W pewnym momencie matka chwyciła za kuchenny nóż - narzędzie jakże często pojawiające się w scenariuszach domowych dramatów. Długość ostrza była standardowa: 19 cm.

Barbara G. zadała synowi tym nożem jeden cios, ale w newralgiczną okolicę - lewą część klatki piersiowej, w okolicę żeber. Ostrze wbiło się w ciało na głębokość 8-9 cm, prostopadle do płuc. Mężczyzna miał tyle siły, że wezwał pomoc. Przyjechało pogotowie i zabrało go do szpitala. Tutaj szybko i skutecznie udzielono mu pomocy. Dzięki temu odniesione przez niego obrażenia zakwalifikowano później jako lekkie - niewymagające leczenia powyżej siedmiu dni.

Śledczy przyjęli, że zadając taki właśnie cios matka działała z zamiarem zabójstwa syna. Sąd Okręgowy w Toruniu, po wielomiesięcznym procesie, uznał inaczej. Uznał, że Barbara G. dopuszczała spowodowanie ciężkich obrażeń ciała u syna, ale celu nie osiągnęła, bo rannemu skutecznie udzielono pomocy medycznej. Ostatecznie zaś spowodowała u syna obrażenia lekkie (art. 13, 156 i 157 kk).

Taki wyrok też, jak piszemy na wstępie, podtrzymał teraz w mocy Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Torunianka karę odbyć ma w systemie terapeutycznym. Dodatkowo orzeczono wobec niej przejście terapii ambulatoryjnej dla osób uzależnionych od alkoholu.

Dodajmy, że od początku tej sprawy Barbara G. nie przyznawała się do tego, by zamierzała syna zabić. Tak było w prokuraturze, jak i przed obliczem sądu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Matka nożowniczka z Podgórnej w Toruniu usłyszała wyrok. "Nie chciała zabić syna" - orzekł sąd w Gdańsku - Nowości Dziennik Toruński

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska