MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zmiany na kulinarnej mapie Bydgoszczy. Dwa lokale zniknęły z rynku, ale pojawią się nowe

Jarosław Więcławski
Jarosław Więcławski
Jedne lokale znikają z rynku, inne dopiero się na nim pojawią.
Jedne lokale znikają z rynku, inne dopiero się na nim pojawią. pixabay/ilustracyjne
W maju dwie restauracje z centrum Bydgoszczy ogłosiły zakończenie działalności. Zmian na rynku kulinarnym w mieście jest więcej, bo gdy jedne lokale znikają, inne wkraczają na rynek.

– Czasem oddać serce to za mało. Tak i w tym przypadku. Podjęliśmy decyzję o zamknięciu „Poczuj Miętę”. Chcielibyśmy bardzo podziękować naszym Przyjaciołom, Gościom, Kibicom i Sceptykom, którzy na przestrzeni ostatnich miesięcy inspirowali nas do rozwoju – przekazali w połowie maja właściciele restauracji. „Poczuj Miętę” funkcjonowało od września 2023 r.

– Mamy głowę pełną pomysłów do okiełznania i dużą porcję niezachwianej motywacji. Będziemy wspominać tenże epizod z uśmiechem na twarzy, bogatsi o doświadczenie przekute w mądrość w dalszych poczynaniach. Miętowym podmuchem żegnamy się z tego miejsca, skupiając uwagę na innych projektach – dodano w pożegnalnym wpisie.

Ponad rok na bydgoskim rynku przetrwał The Oriental. – Z głębokim smutkiem chcielibyśmy was poinformować, że po długich i trudnych rozważaniach podjęliśmy decyzję o zamknięciu naszej restauracji. Jest to dla nas bardzo bolesna decyzja, ale niestety konieczna – poinformowano pod koniec kwietnia.

Zmiany na mapie gastronomicznej miasta widoczne są nie tylko w centrum. – Z przykrością informujemy, że z uwagi na rosnące koszty utrzymania naszej restauracji jesteśmy zmuszeni ją zamknąć i zakończyć naszą fordońską przygodę. Bardzo dziękujemy wszystkim klientom oraz osobom które tworzyły pierwszą restauracje sushi w Fordonie w ostatnich latach. Mamy nadzieje do zobaczenia z Państwem w naszych nowych projektach gastronomicznych, które już niebawem – przekazano pod koniec maja na profilu Fordon Yoko Sushi.

Rynek gastronomiczny nie znosi próżni. Gdy jedne lokale się zamykają, inne rozpoczynają działalność lub szykują się do otwarcia. W styczniu pisaliśmy o New China Town na Bartodziejach, a od lutego na Dworcowej funkcjonuje PorkyChef. Latem planowane jest otwarcie restauracji Monka w Młynach Rothera i powrót lokali gastronomicznych w Hali Targowej, pod nowym szyldem Gwar Foodhall. Trzy nowe lokale mają pojawić się niebawem na Jana Kazimierza.

– Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że okres dla gastronomii jest trudniejszy. Żadna inna branża nie przeżyła w ostatnich latach takich utrudnień. W gastronomii jest bardzo dużo ludzi pracujących za najniższą krajową. Wzrost kosztów pracy był w tej branży najbardziej odczuwalny – zwraca uwagę Maciej Bakalarczyk, menedżer Starego Miasta i Śródmieścia.

Zauważa, że wpływ na sytuację branży miała również pandemia, wojna i galopująca inflacja. Wzrosły również rachunki. – Ludzie rzadziej wychodzą do restauracji. To widać wszędzie, nie tylko w Bydgoszczy. To problem znacznie szerszy – uważa.

– Gastronomia to taka branża, w której wszyscy są zakochani. Wiele osób chce wystartować, a nie do końca przygotowuje swoją koncepcję. Takich sytuacji jest mnóstwo. Powstają pomysły bez sprawdzenia rynku, dublujące inne lokale – stwierdza Maciej Bakalarczyk.

Zaznacza, że w mieście wciąż powstają nowe lokale, ale i te które są dłużej na rynku, mają ugruntowaną markę, rozbudowują się. Jako przykład podaję Luizjanę na ul. Długiej i Kuchnię Marcina Szukaja przy ul. Grodzkiej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zmiany na kulinarnej mapie Bydgoszczy. Dwa lokale zniknęły z rynku, ale pojawią się nowe - Express Bydgoski

Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska