1,5 tony sera, 30 kg wędlin i żywe indyk? Najbardziej spektakularne kradzieże w firmach

Oprac. (M)
pixabay.com
Największym zagrożeniem dla firmy jest napad rabunkowy lub pożar? Nic bardziej mylnego. Przedsiębiorcy tracą więcej pieniędzy przez własnych klientów i pracowników.

Z kont firm na całym świecie rocznie w wyniku kradzieży znikają dziesiątki milionów dolarów. Podobnej szkody można doznać w wyniku wycieku tajnych dokumentów.

Kradzież w firmie

40,9 mln dolarów - tyle łącznie stracili sprzedawcy w całej Europie w latach 2013-2014. To ok. 1,13 proc. wartości całego handlu detalicznego na kontynencie. Dane zgromadzili twórcy globalnego raportu kosztów kradzieży („The Global Retail Theft Barometr 2013-2014”).

Kłamstwo i kradzież w firmie nie tuczą

Podstawową przyczyną tych strat są kradzieże dokonywane przez konsumentów i pracowników firm. Łupem złodziei najczęściej pada asortyment dyskontów, aptek i drogerii oraz sklepów papierniczych. Pracownicy kradną nie tylko towar, ale sięgają też bezpośrednio po majątek firmy: wykorzystują służbowy samochód do prywatnych celów, zabierają do domu przybory biurowe. „Bywają jednak i kradzieże bardziej spektakularne – 1,5 tony sera czy 30 kg wędlin. (…) Żywe indyki z fermy drobiu. (…) Sprzęt budowlany – między innymi młoty wyburzeniowe, szlifierki kątowe, niwelator optyczny i spawarki inwerterowe” – czytamy w portalu Infopraca.pl.

Nieuczciwi klienci okradają polskich przedsiębiorców najczęściej – odpowiadają za 46 proc. wszystkich strat (The Global Retail Theft Barometr). Na drugim miejscu są pracownicy (33,3 proc.), a za nimi dostawcy (14,4 proc.).

Jak zabezpieczać?

– Nie ma jednego sposobu. Dla każdego obiektu dobiera się inne środki neutralizacji zagrożeń – mówi Krzysztof Bereza, menadżer ds. technologii ochrony w firmie Impel Security. – Inaczej zabezpiecza się fabrykę, w której produkowane są małe, łatwo zbywalne elementy, a inaczej hutę, w której jeden wyprodukowany krąg ze stali waży 50 ton.

20-latek z Grudziądza próbował kraść świeczki z zakładu pracy. Wywoził je na taczce

– Oprócz kamer przemysłowych można też kontrolować dostęp do poszczególnych pomieszczeń, ewidencjonować produkty, czy zamontować system sygnalizujący włamanie – kontynuuje ekspert Impel Security. - Przezorny przedsiębiorca, zanim zdecyduje się na konkretne rozwiązanie, powinien zamówić audyt, by przeanalizować ryzyko i dobrać właściwe środki ochrony.

Źródło: Impel Security Polska

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
ed

Pracuję w Impelu od paru lat i już widziałem próby takich dzialań. Po to własnie jest ochrona i trzeba się przykładać, bo zuchwałość nie ma czasem grainc

Dodaj ogłoszenie