Analiza bezpieczeństwa na drogach regionu od początku roku. Nowy przepis zadziałał jak bezpiecznik

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Piesi wciąż giną na pasach, ale zdecydowanie rzadziej niż przed 1 czerwca, gdy zaczęły obowiązywać nowe przepisy, które w założeniu miały poprawić bezpieczeństwo
Piesi wciąż giną na pasach, ale zdecydowanie rzadziej niż przed 1 czerwca, gdy zaczęły obowiązywać nowe przepisy, które w założeniu miały poprawić bezpieczeństwo Fot. Piotr Krzyżanowski
Udostępnij:
Poprawia się bezpieczeństwo pieszych na przejściach w regionie - od początku roku do końca sierpnia wydarzyły się na nich 34 wypadki, a to aż o 22 mniej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Zginęły 3 osoby, o 2 mniej niż w 2020 roku.

Zobacz wideo: Nowe mandaty od straży miejskiej - mają większe uprawnienia.

To najnowsze, zweryfikowane dane Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Dodajmy do nich ogólną statystykę zdarzeń drogowych z udziałem pieszych w Kujawsko - Pomorskiem do 31 sierpnia: 93 wypadki, 15 zabitych, 82 rannych. To o 33 wypadki mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, o 5 zgonów mniej i o 26 rannych.

- Bezpieczeństwo pieszych zdecydowanie poprawiło się, zwłaszcza na przejściach, które wreszcie stają się bezpiecznym azylem pośród ruchu drogowego. Nie mamy wątpliwości, że na tę poprawę wpłynęła zmiana od 1 czerwca tego roku przepisów. Owszem, zdarzają się jeszcze nieprawidłowości, ale zdecydowana większość kierowców reaguje prawidłowo i przepuszcza pieszych – komentuje kom. Robert Jakubas z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Bydgoszczy.

Kierowcy częściej zatrzymują się

Ta zmiana wymusiła na kierowcach zbliżających się do przejść zwrócenie szczególnej ostrożności, zmniejszenie prędkości i udzielenie pierwszeństwa przejścia pieszym nie tylko wtedy, gdy już znajdują się na zebrach, ale także, gdy dopiero zbliżają się do nich z zamiarem przejścia.

To może rodzić pewne nieporozumienia, bowiem zdarza się, że ktoś ucina sobie pogawędkę ze znajomym lub rozmawia przez telefon stojąc tuż przed przejściem, a przejść nie zamierza.

To też może Cię zainteresować

Jednak generalnie zrobiło się bezpieczniej. Tym bardziej, że nowy przepis nie zdjął z pieszych obowiązku zachowania szczególnej ostrożności, co oznacza, że przed wejściem na jezdnię muszą zorientować się, czy nic im nie zagraża, a także zobligował do nieużywania telefonów komórkowych ani żadnych innych urządzeń służących do komunikacji mobilnej.

- Sytuacja poprawiła się, ale cały czas monitorujemy ją w całym regionie i typujemy najbardziej niebezpieczne przejścia dla pieszych, by tam kierować nasze patrole. Przed tymi miejscami kontrolujemy prędkość pojazdów, bo nadmierna stwarza największe zagrożenie – zapewnia komisarz Jakubas.

Nadal rozmawiają przez telefony

Policjant dodaje, że lepszą ocenę sytuacji na przejściach mają zwykle ci, którzy są zarówno kierowcami jak i pieszymi, bo potrafią wczuć się w rolę obu stron. Niestety niewiele zmieniła się świadomość tych pieszych, którzy za nic mają zakaz używania urządzeń mobilnych. Mundurowi wciąż obserwują i starają się wyeliminować takie zachowania. Podobnie jak te, które wiążą się z nagłym wjeżdżaniem na zebry osób na hulajnogach elektrycznych i na rowerach.

Bądź widoczny w szare dni!

Nasz rozmówca zwraca też uwagę na kolejny problem – na szybko zapadające o tej porze roku ciemności i deszczowe, szare dni. W takich warunkach widoczność zdecydowanie pogarsza się i piesi powinni pomyśleć o swoim bezpieczeństwie – zaopatrzyć się w elementy odblaskowe lub zakładać jaśniejszą odzież. Na terenie zabudowanym nie jest to obowiązkowe, ale poza nim noszenie elementów odblaskowych (jeśli pieszy nie porusza się chodnikiem) jest nakazane prawem.

Kierowcy zabijają się… skuteczniej

Ogólna sytuacja na kujawsko-pomorskich drogach nie jest najlepsza. Co prawda jest mniej wypadków i mniej rannych, ale więcej osób zginęło.

Od początku roku do 4 października w 577 wypadkach (o 63 mniej niż w tym samym okresie 2020 r.) zginęło 95 osób (o 2 więcej), zaś obrażenia odniosło 619 (o 60 mniej).

Pierwsze tragedie na mokrej nawierzchni

W środę doszło do kolejnej tragedii – na drodze krajowej nr 25 w granicach miejscowości Zamarte w powiecie sępoleńskim doszło do czołowego zderzenia opla corsy z nissanem micrą. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 49-letni kierowca opla (mieszkaniec gm. Kamień Krajeński) stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi i zjechał na przeciwny pas ruchu. Zginął. 68-letnia kobieta (mieszkanka Łodzi) prowadząca nissana trafiła do szpitala.

To też może Cię zainteresować

W Mąkowarsku na tej samej drodze nr 25 zginął w środę także 65-letni kierowca forda, który na łuku drogi uderzył w bariery ochronne, odbił się od nich, po czym uderzył w renaulta megane.

Oba wypadki wydarzyły się na mokrej asfaltowej nawierzchni.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
homo sapiens
https://www.youtube.com/watch?v=QqkW0PyntNg
Dodaj ogłoszenie