Animalsi alarmują! Dokarmiajmy zwierzęta - w Bydgoszczy łabędzie umierają z głodu

mc
Zwierzęta potrzebują zimą pomocy ludzi
Zwierzęta potrzebują zimą pomocy ludzi fot. sxc.hu
Bydgoscy strażacy musieli dzisiaj usunąć ze zbiornika wodnego na Bartodziejach padłe zwierzę. - Ten ptak najpewniej umarł z głodu i wyziębienia - mówi Irena Janowska, szef towarzystwa przyjaciół zwierząt "Animals".

Więcej informacji z Bydgoszczy na stronie www.pomorska.pl/bydgoszcz

- Pamiętajmy, by dokarmiać zwierzęta - apeluje Janowska. - To hańba, że teraz, gdy przygotowujemy się do świąt i zasiądziemy w cieple [przy stole wigilijnym, umierają z głodu zwierzęta. I w dodatku te, które żyją obok nas, w mieście.

Irena Janowska dementuje tez powszechnie powtarzane przekonanie, że łabędzie nie wolno dokarmiać chlebem.

- To nieprawda - tłumaczy szef bydgoskich "Animalsów". - Konsultowałam się w tej sprawie z zoologami, między innymi z dr Gucwińskim z wrocławskiego zoo. Chleb nie wyrządza żadnych szkód łabędziom, a może im uratować życie.

Jednocześnie podkreśla, że najlepszym pokarmem jest ziarno. - Dwa razy w tygodniu karmimy ziarnem łabędzie na "balatonie" na Bartodziejach i na Brdzie, w rejonie kampusu Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy - wyjaśnia Janowska. - Głód i zimno to prawdziwi zabójcy dla zwierząt. Pomóżmy im.
Udostępnij

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mag
Te ptaki to nie koty i psy uzależnione od człowieka, które tak popsuliśmy, że chorują na byle co i ledwo mogą się poruszać! To dzikie zwierzęta, które przecież radziły sobie w czasach jeszcze większych mrozów (pamiętacie zamarznięty Bałtyk, na którym stawiano gospody?).
A co do chleba - wyobraźmy sobie sytuację, gdy własne dzieci karmilibyśmy tylko nim, za to w dużej ilości. Co by z nich zostało po kilku miesiącach? Chodzące otyłe choroby!
p
pioko
dokładnie, nie dokarmiajmy, przez pseudo animalsów zwierzęta powariowały i nie odlatują, a tak ludzie dokarmiają, w dodatku nie karmą dla ptaków a dla ludzi trują i szkodzą, a potem tragedia gotowa, ale tak w przyrodzie jest, słabszy ginie, selekcja naturalna, na szczęście są padlinożercy, czyli nie dokarmiamy, a ptaki zaczna odlatywać do ciepłych krajów, zaoszczędzi też nasz budżet i strażacy niepotrzebnie nie będą musieli wyjeżdżać do czy to łabędzi czy kaczek rzekomo przymarzniętych czy padłych, takie jest moje zdanie
N
Natura man
NIE DOKARMIAJCIE ZWIERZĄT !.ŻADEN ŁABĘDŹ NIE ZDECHNIE Z GŁODU,ALE Z CHOROBY,TRUCIZNY LUB UPOLOWANY PRZEZ JAKIES ZWIERZE.

CZŁOWIEK ROBI ZWIERZĘTOM WIELKĄ KRZYWDE WABIĄC JE POKARMEM,A ONE Z TEGO POWODU ZAMIAST ODLATYWAĆ W CIEPLEJSZE REJONY POZOSTAJĄ TU .

KACZKI I ŁABĘDZIE POTRAFIĄ SAME SIĘ WYRZYWIĆ BEZ POMOCY CŻŁOWIEKA .DOKARMIAJAC JE ZAKŁÓCAMY ICH CYKL MIGRACYJNY I ROZWOJOWY,GDYŻ ZAMIAST ODLECIEĆ POZOSTAJĄ I PRZYZWYCZAJAJĄ SIĘ DO POKARMU I W NASTĘPNYM ZEZONIE BĘDZIE ICH JESZCZE WIĘCEJ.

NIE DOKARMIAJAC POWODUJEMY,ŻE ODLECĄ TAM GDZIE ICH MIEJSCE.TO DZIKA NATURA,NIE WOLNO OSWAJAĆ DZIKICH ZWIERZĄT ,ONE ŻYJĄ W SWOIM EKOSYSTEMIE I NIE POTRZEBUJĄ POMOCY .

W PRZECIWNYM WYPADKU W MIASTACH ZAROI SIĘ OD DZIKICH ZWIERZĄT,łOSIE,WILKI,NIEDZWIEDZIE,DZIKI,LISY ITP, GDY TYLKO ZORJENTUJĄ SIĘ ZE W MIASTACH CZEKA NA NIE POKARM ZJAWIĄ SIĘ NA WASZYCH ULICACH ,CZY TEGO CHCECIE ?.
Dodaj ogłoszenie