reklama

Anwil Włocławek w Jerozolimie: Trzy bardzo dobre kwarty i fatalna ostatnia

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Zaktualizowano 
Michał Sokołowski
Michał Sokołowski Paweł Czerniak
Anwil Włocławek wysoko przegrał z Hapoelem Jerozolima, choć jeszcze w trzeciej kwarcie prowaził 7 punktami. Sfrustrowany Tony Wroten został wyrzucony do szatni, znowu zawiódł Milan Milovanović.

Hapoel Jerozolima - Anwil Włocławek 112:94 (26:33, 26:20, 29:23, 31:18)
HAPOEL: Feldeine 23 (6), Thomas 14, Blatt 8 (2), 7 as., Kupsas 0, Lockett 0 oraz Braimoh 33 (1), Brown 21 (4), Cousins 9 (1), Zalmanson 4.
ANWIL: Simon 17 (5), Dowe 17 (1), 5 as., Ledo 14 (1), Freimanis 14 (1), Milovanović 4 oraz Wroten 15 (1), 5 as., Szewczyk 5 (1), Sokołowski 4, Karolak 4, Sulima 0, Wadowski 0.

Gospodarze to jeden z faworytów tegorocznej Ligi Mistrzów. Anwil pojechał do Jerozolimy jak na ścięcie, ale też nie miał wiele do stracenia. Po fatalnym meczu w Zielonej Górze mistrzowie Polski mogli jedynie zagrać lepiej i zrehabilitować się w oczach kibiców.

Mecz rozpoczął się od dobrych akcji Chrisa Dowe'a, który jeszcze w poprzednim sezonie grał przeciwko Hapoelowi w lidze izraelskiej. Amerykanin sam trafił, potem ładnie podał do Freimanisa. Po wolnych Rickiego Ledo Anwil prowadził 8:3 po 3 minutach gry.

To była zupełnie inna koncentracja i energia w kujawskiej drużynie. Chase Simon trafiał z dystansu jak na zawołanie - 4/6 do przerwy. Niezmiennie jedynie występował problem zastawienia własnej tablicy i zbiórek - Hapoel pierwsze punkty zdobywał po akcjach z ponowienia. Po przechwycie i wsadzie Dowe'a trener gospodarzy musiał prosić o przerwę (9:16).

To była koncertowa gra mistrzów Polski. Po "trójce" Ledo było 13:24, a potem jeszcze powiększył przewagę Tony Wroten. Nieźle funkcjonowała obrona strefowa, a z dystansu Hapoel początkowo trafiał z przeciętną skutecznością.

W 2. kwarcie Anwil kontrolował grę i zmusił szkoleniowca Hapoelu do kolejnej przerwy. Nie do zatrzymania był kwartet graczy obwodowych. Po kwadransie gry Anwil miał 50 punktów na koncie, rekordowa przewaga wynosiła już 15 oczek.

"Anwil, Anwil, Anwil" - 30-osobowej grupy kibiców z Włocławka niosło sie po gigantycznej hali w Jerozolimie. Przewaga byłaby jeszcze większa, gdy nie wielkie problemy pod koszem, gdzie środkowych mistrzów Polski bezlitośnie ogrywał Suleiman Braimoh. Nigeryjczyk zdobył 22 pkt do przerwy, a gospodarze 10 zbiórek ofensywnych i aż 15 z ponowień akcji.

Niestety, końcówkę 2. kwarty Anwil rozegrał już bardzo źle, znowu zaczęły się indywidualne akcje. Hapoel zaliczył serię 9:0, a Anwil ponad cztery minuty bez trafienia z gry.

Po przerwie Hapoel na prowadzenie wyprowadził niesamowity Braimoh, który nie tylko ćwiczył Milovanovicia pod koszem, ale także trafił z dystansu. Były problemy, ale była także niezła obrona jeden na jeden. Po przechwytach na obwodzie szły kontry i Anwil znowu odskoczył (52:59).

Powoli jednak, małymi krokami, Hapoel zaczął zyskiwać przewagę. Do skutecznych akcji pod koszem dołożył trafienia z dystansu Feldeine'a i Cousins'a. Przed ostatnią kwartą było 81:76.

O porażce Anwilu zadecydowała ogromna dziura po swoich koszem. Kolejne zbiórki ofensywne Hapoelu (18 w całym meczu) destabilizowały defensywę i odbierały chęci do walki włocławianom. A gdy jeszcze zaczęły się zbyt wolne powroty do obrony, to przewaga błyskawicznie w 32. minucie urosła do 10 pkt. Symbolem słabości i frustracji mistrza Polski w ostatniej kwarcie były fatalne indywidualne akcje Ledo (4/15 z gry) i dyskwalifikacja Wrotena po przekleństwie w kierunku sędziego.

Kolejne mecze Ligi Mistrzów w przyszłym tygodniu. Anwil w środę podejmie Telenet Giants Antwerpia, Polski Cukier Toruń dzień wcześniej zmierzy się na wyjeździe z litewskim Lietkabelis.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3