reklama

Anwil Włocławek zatrzymany w Lidze Mistrzów. Kontuzje amerykańskich gwiazd

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Zaktualizowano 
Chris Dowe był jednym z niewielu graczy Anwilu, którzy nie zawiedli w tym meczu
Chris Dowe był jednym z niewielu graczy Anwilu, którzy nie zawiedli w tym meczu Paweł Czarniak
Od niespodziewanej porażki w Niemczech Anwil Włocławek rozpoczął Ligę Mistrzów. To przykre rozczarowanie. Meczu z powodu kontuzji nie dokończyli Ricky Ledo i Tony Wroten.

Rasta Vechta - Anwil Włocławek 89:76 (23:19, 17:14, 22:29, 27:14)
RASTA: Simpson 30 (6), Vasturia 15 (2), Wainright 13 (4), Kessens 2, Di Leo 0 oraz Murphy 15, Young 12 (4), Herkenkoff 2.
ANWIL: Freimanis 17 (1), Wroten 15, Simon 9 (1), Ledo 4, 10 zb., 7 as., Milovanović 4 oraz Dowe 18 (2), Sokołowski 7, Sulima 2, Karolak 0.

Anwil pojechał w roli faworyta do Niemiec, bo Rasta Vechat to personalnie najsłabszy zespół w grupie B. Szybko jednak okazało się, że przeciętny zespół ligi niemieckiej, to dużo poważniejsze wyzwanie niż rywale na krajowym podwórku.

Do przerwy gospodarze prowadzili 7 punktami. Anwil miał ogromne problemy przeciwko agresywnej defensywie, który zaczynała się już na włocławskiej połowie. Rasta była świetnie przygotowana do gry przeciwko Rickiemu Ledo - 1/8 w 1. połowie, mało widoczni byli Chase Simon i Tony Wroten. Mistrzowie Polski do przerwy mieli 38 procent z gry, spudłowali wszystkie 9 prób z dystansu, mnóstwo było błędów w defensywie (brak szybkiego powrotu!). Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie przewaga pod tablicami - 29:17 i aż 12 zbiórek ofensywnych.

Druga połowa zaczęła się od "trójki" i 10 pkt przewagi Rasty, ale Anwil grał coraz lepiej. Niemoc z dystansu przełamali Simon Wroten popisał się serią dobrych indywidualnych akcji, była coraz lepsza defensywa. Tuż przed końcem 3. kwarty Anwil wreszcie prowadził i wydawało się, że przejmie mecz.

W ostatniej kwarcie wróciły stare błędy, forsowanie indywidualnych akcji, w obronie brak krycia na obwodzie i gospodarze znowu uciekli - 73:66. To była cała seria nieudanych akcji i nie pomogło nawet pierwsze trafienie z gry Ledo. Gospodarze szukali pozycji na dystansie (16/38) i panowali na parkiecie. Co gorsza, z kontuzjami opuścili go Ledo (kolano) i Wroten (bark).

Młodzi piłkarze "dokończyli" mistrzostwa Polski z 1939 r.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3