Brak edukacji seksualnej wystawia dzieci na tacy. Pedofil doskonale wie, jak działać, by nie zniechęcić dziecka do spotkania

Karina ObaraZaktualizowano 
Dla niektórych bycie w niebie jest ważniejsze od tego, by rozwiązać problem gwałtu na dziecku, za który rodzic miałby oskarżyć księdza, współmałżonka czy brata. Zdarza się usłyszeć od rodzica, że jeśli dziecko miało wtedy 5 lat, to przecież zapomni i ta sytuacja nie odciśnie się na jego życiu. A jednak o gwałcie czy molestowaniu, szczególnie w dzieciństwie, się nie zapomina.
Dla niektórych bycie w niebie jest ważniejsze od tego, by rozwiązać problem gwałtu na dziecku, za który rodzic miałby oskarżyć księdza, współmałżonka czy brata. Zdarza się usłyszeć od rodzica, że jeśli dziecko miało wtedy 5 lat, to przecież zapomni i ta sytuacja nie odciśnie się na jego życiu. A jednak o gwałcie czy molestowaniu, szczególnie w dzieciństwie, się nie zapomina. archiwum prywatne
Rozmowa z Magdaleną Widłak-Langer, psychologiem, o molestowaniu dzieci i ochronnej roli rodziców.

- Można uchronić dziecko przed pedofilem?

Przy otwartej komunikacji, wspieraniu w rozwoju asertywności i poczucia własnej wartości, a także wspierającej atmosferze w domu (w którym jest zrozumienie, przestrzeń na dialog, rozmowy na trudne tematy - czyli nie ma przysłowiowego zamiatania pod dywan), dziecko czuje się bezpiecznie, czuje wsparcie i zrozumienie, a przede wszystkim wie, że jest dla rodziców ważne. To znacząco zwiększa szansę na to, że kiedy wydarzy się coś, co ma związek z działaniami o podłożu seksualnym, dziecko o tym powie. Ono potrzebuje wiedzieć, że do rodzica może przyjść ze wszystkim, szczególnie tym co dziwne lub wstydliwe.

Jak taki dom zbudować?

Bardzo ważna jest edukacja - rozmawianie z dzieckiem, czym jest zaufanie, komu można ufać i dlaczego. Nie należy dziecku budować iluzji świata, w którym wszystkich ludzi przedstawia się jako dobrych, kochających i przyjaznych dziecku. Oczywiście trzeba uważać, aby tej szali nie przechylić w drugą stronę i nie pokazać świata jako pełnego przestępców, niebezpieczeństw i okropieństwa. Rozmowa o tym, że z obcą osobą dziecko nigdzie nie odchodzi, nie wsiada do samochodu, nie bierze prezentów ani słodyczy, nie przyjmuje zaproszenia do domu - to podstawa. Drugim bardzo ważnym działaniem edukacyjnym, jest to, co dotyczy seksualności - dziecko jest istotą seksualną czy nam się to podoba czy nie.

- Co ma pani na myśli?

Należy rozróżnić stwierdzenie „istota seksualna” od „istota uprawiająca seks” - bardzo często w Polsce to mylimy. Nie można udawać, że obszar seksualności, cielesności w świecie dziecka nie istnieje. To powoduje, że dziecko w tych obszarach nie zna granic - kiedy jest dotykane w miejscach intymnych, nie zawsze rozumie, że to nie jest właściwe. Rodzice poprzez tabuizowanie tematu seksualności, odzierają dziecko z możliwości uniknięcia niebezpieczeństw, związanych chociażby z pedofilią. Bardzo często rodzice rozwiązują ten temat w taki sposób, że kiedy konieczna jest wizyta u lekarza, podczas której dochodzi do zbadania sfer intymnych, rodzic jest obok, mówi, że to jest dobre, że to badanie i że wszystko jest ok. Problem jednak pojawia się wtedy, kiedy tego rodzica nie ma. Brak edukacji wówczas zbiera swoje żniwa.

- W jaki sposób?

Dziecko niewyposażone w wiedzę, nie rozumie, że dorosły nie ma prawa tego robić. Zatem edukacja zarówno w obszarze społecznym, emocjonalnym jak i w obszarze seksualności jest konieczna, jeżeli chcemy, by dzieci były bardziej bezpieczne, w sytuacji kiedy ktoś będzie chciał je wykorzystać. Im szybciej rodzice wezmą sobie to do serca i zaczną edukować, tym lepiej. Brak edukacji seksualnej w szkole wystawia dzieci na tacy pedofilom czy innym przestępcom działającym na tle seksualnym. Ważne jest tutaj ponowne powrócenie do definicji - edukacja seksualna, nie ma nic wspólnego z seksualizacją dzieci. W pierwszym przypadku, bazuje się na faktach, jak budowa anatomiczna, stawianie granic czy zasady prawne. W drugim zachęca dzieci do aktywności seksualnej. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

- Dużym polem działania pedofilów jest internet.

Tutaj również edukacja jest konieczna. Uświadomienie dziecku, że w internecie nic nie ginie, dlatego nie wysyła się swoich danych osobowych (wiek, nazwisko, adres, dzielnica zamieszkania) ani zdjęć osobom, z którymi rozmawiamy przez internet, a nie znamy ich osobiście. Kiedy dziecko w domu czuje się źle, internet staje się fantastycznym narzędziem do tego, by zostać wysłuchanym. Zagrożenie stanowią media społecznościowe, portale randkowe, czaty i komunikatory (messenger). Pedofil działając przez internet może ukryć swój realny wiek. Doskonale wie, jak działać, by nie zniechęcić dziecka do spotkania.

- A co może zrobić dziecko, gdy poczuje, że dorosły przekracza intymne granice?

Dziecko, które rozumie, gdzie są granice i jest nauczone asertywności, może powiedzieć „nie”, „wszystko powiem rodzicom”, nie dać zgody na takie zachowanie. Zdarza się, że takie słowa, kompletnie zniechęcają pedofila. Jednak aby to się wydarzyło, konieczna jest bardzo dobra relacja z rodzicami i solidna edukacja. Wówczas dziecko czuje, że może się przeciwstawić dorosłemu, trenerowi, księdzu, wujkowi.

- Dlaczego rodzice mają problem, aby uwierzyć, że dziecko było molestowane, gdy próbuje im ono o tym opowiedzieć?

Zwykle rodzic zna sprawcę. Kiedy zatem słyszy od dziecka, że było molestowane, powstaje pewnego rodzaju dysonans pomiędzy tym, co wiem „przecież mój mąż nigdy by tego nie zrobił”, a tym, co mówi dziecko. Na niekorzyść dziecka działa to, jak traktuje się dzieci - „nawet tak głupio nie żartuj”, „to nie może być prawda, coś ci się pomyliło”, „nie grzesz”. W środowiskach bardzo konserwatywnych i religijnych, problem jest jeszcze większy, ponieważ wiara, lęk przed grzechem niejako rozmydla możliwość racjonalnego myślenia. Dla niektórych bycie w niebie jest ważniejsze od tego, by rozwiązać problem gwałtu na dziecku, za który rodzic miałby oskarżyć księdza, współmałżonka czy brata. Zdarza się usłyszeć od rodzica, że jeśli dziecko miało wtedy 5 lat, to przecież zapomni i ta sytuacja nie odciśnie się na jego życiu. A jednak o gwałcie czy molestowaniu, szczególnie w dzieciństwie, się nie zapomina, z tym żyje się do końca życia. Wymaga to wieloletnich terapii i wsparcia.

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
a
ann

psycholog? tej pani bardziej jest potrzebny porzadny psychoterapeuta.

G
Gość

Edukacja seksualna powinna być prowadzona w domu a poza tym powinna się ograniczać do wskazywania zagrożeń i nakreślenie dziecku granicy której ma bronić . Natomiast to co proponują środowiska lewicowe to nie edukacja seksualna a seksualizowanie dzieci, nakierowanie ich zainteresowania na zachowania seksualne , które w ich wieku nie powinny mieć miejsca

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3